Reklama
Reklama
Reklama
  • W CENTRUM UWAGI

Więcej centrów danych i większe potrzeby. W tle bezpieczeństwo i kontrowersje

Serwer
Autor. Envato / NomadSoul1

Dane i infrastruktura służąca do ich przetwarzania mogą stać się ważnym elementem bezpieczeństwa państwa – uważa Krystian Pypłacz, ekspert Polskiego Związku Centrów Danych (PLDCA). Jego zdaniem dziś znaczenie ma nie tylko dostęp do usług cyfrowych, ale także to, gdzie się znajdują centra danych i kto sprawuje nad nimi kontrolę.

W Polsce mamy obecnie 250 MW mocy centrów danych. Jednocześnie Polskie Sieci Energetyczne (PSE) zakładają gwałtowny wzrost do ponad 3 GW w 2036 roku i 5 GW w 2040 roku. Rozwój tej infrastruktury będzie oznaczał duży wzrost zapotrzebowania na energię, ale zdaniem Krystiana Pypłacza, eksperta Polskiego Związku Centrów Danych (PLDCA) może także wspierać transformację energetyczną i stabilizować system elektroenergetyczny.

Dane strategicznym zasobem

W 2025 roku sektor centrów danych wygenerował w Polsce 10,6 mld zł wartości dodanej brutto i 4,3 mld zł wpływów fiskalnych – wynika z raportu Polskiego Związku Centrów Danych przygotowanego we współpracy z PwC Polska. Branża przyczyniała się również do utrzymania niemal 41 tys. miejsc pracy w całej gospodarce.

Gospodarka cyfrowa jest dzisiaj kołem zamachowym wszystkich gałęzi gospodarki. Jeżeli nie będziemy posiadali tej infrastruktury w Polsce, sami pozbawimy się przewag konkurencyjnych, bo te dane będą musiały być ulokowane za granicami. Wydaje się więc, że lokalizacja centrów danych w Polsce powoduje wzrost całej gospodarki” – ocenił Krystian Pypłacz w rozmowie z agencją Newseria.

 Jego zdaniem posiadanie kontroli nad infrastrukturą, gdzie przechowujemy dane, jest także kwestią suwerenności. Nikt nie może nas odłączyć od tej infrastruktury, jeśli mamy pełny wpływ i dostęp do tych danych” – podkreślił.

KE stawia na bezpieczeństwo

Rozbudowę infrastruktury obliczeniowej zakłada także przedstawiony w czerwcu 2026 roku projekt unijnego Cloud and AI Development Act (CADA). Jego celem jest co najmniej trzykrotne zwiększenie mocy centrów danych w Unii Europejskiej w ciągu najbliższych siedmiu lat i osiągnięcie do 2035 roku poziomu odpowiadającego potrzebom europejskich firm i administracji publicznej.

Obecnie ponad 70 proc. europejskiego rynku usług chmurowych kontrolują trzej dostawcy spoza UE. Komisja wskazuje, że taka zależność wiąże się m.in. z ryzykiem podlegania przez dostawców przepisom państw trzecich dotyczącym dostępu do danych oraz zakłócenia świadczenia usług.

W unijnym Cloud Sovereignty Framework miejsce przechowywania i przetwarzania danych jest dziś tylko jednym z elementów oceny suwerenności usług chmurowych. Komisja Europejska (KE) bierze obecnie pod uwagę łącznie 48 kryteriów w ośmiu obszarach, m.in. kwestie prawne i jurysdykcyjne, kontrolę nad danymi i AI, bezpieczeństwo, łańcuch dostaw oraz autonomię technologiczną. Na ich podstawie określany jest poziom suwerenności dostawcy.

KE zastosowała te kryteria przy zamówieniu na usługi chmurowe dla instytucji UE o wartości 180 mln euro. W kwietniu 2026 roku kontrakty przyznano czterem dostawcom. W ramach oceny sprawdzano lokalizację danych a także m.in. zależność dostawcy od państw trzecich, strukturę własności i kontroli oraz możliwość samodzielnego rozwijania i utrzymywania wykorzystywanych technologii.

Reklama

Popyt uwzględniony w planach

Rozwój centrów danych oznacza jednocześnie szybki wzrost zapotrzebowania na energię. Zgodnie z założeniami PSE zawartymi w „Planie rozwoju w zakresie zaspokojenia obecnego i przyszłego zapotrzebowania na energię elektryczną na lata 2027–2036” centra danych mogą zużywać w Polsce 17,4 TWh energii elektrycznej w 2036 roku i 29,4 TWh w 2040 roku.

Według wyliczeń Polskiego Instytutu Ekonomicznego centra danych mogą w 2036 roku odpowiadać za ok. 7 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną, a w 2040 roku już za 11 proc. Rosnący popyt ze strony takich odbiorców został uwzględniony w planach rozwoju krajowej sieci przesyłowej.

 PSE do 2036 roku planują budowę 4960 km nowych linii 400 kV oraz modernizację 1613 km torów istniejących linii 400 kV. Nakłady na realizację zadań ujętych w planie na lata 2027–2036 mają wynieść 68,2 mld zł.

Centra danych i stabilizacja sieci

Data center może współpracować z sektorem energetycznym i go wspierać. Z jednej strony w ciepłe, gorące dni, gdy mamy nadmiar energii z odnawialnych źródeł energii, data center jest znakomitym odbiorcą tej energii, gdyż pobiera energię w sposób stały. Z drugiej strony, gdy sieć jest niewydolna, data center może odłączyć się od sieci i w ten sposób zrobić przestrzeń dla innych odbiorców” – ocenia ekspert PLDCA.

 Jego zdaniem  Polskie Sieci Energetyczne są przygotowane na podłączenie centrów danych. W swoim raporcie dotyczącym rozwoju sieci energetycznych na najbliższe 10 lat przewidziały znaczący wpływ data center na całą sieć energetyczną w Polsce – wskazuje ekspert.

Wzrost zapotrzebowania na energię

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej w 2025 roku globalne zużycie energii elektrycznej przez centra danych wzrosło o 17 proc., a przez centra danych ukierunkowane na AI – o 50 proc.

W scenariuszu bazowym MAE zużycie całego sektora ma wzrosnąć z 485 TWh w 2025 roku do ok. 950 TWh w 2030 roku i ponad 1200 TWh w 2035 roku. W przypadku centrów danych związanych z AI między 2025 a 2030 rokiem prognozowany jest trzykrotny wzrost zużycia energii. Według prognoz MAE z 2025 roku większość dodatkowego zapotrzebowania w Europie mają pokryć OZE i energetyka jądrowa, a ich łączny udział w energii dostarczanej centrom danych ma wzrosnąć do 85 proc. w 2030 roku.

Centra danych i kontrowersje

Rosnące zapotrzebowanie na energię jako skutek rozwoju centrów danych to tylko jedna strona medalu. Rozwój tego segmentu wywołuje także duży opór społeczny. Jak pisała niedawno red. Katarzyna Łukasiewicz gwałtowny rozwój AI i równie gwałtownie postępująca zmiana klimatu to dwie twarze tej samej dystopii, w której już powoli zaczynamy funkcjonować. I będzie ona uderzać we wszystko: od gospodarstw domowych, przez sieci energetyczne po przedsiębiorstwa i przemysł.

Wiąże się to nie tylko z rosnącym zużyciem energii, ale także wody wykorzystywanej przez elektrownie zasilające centra danych oraz do produkcji procesorów. Pobór świeżej wody z lokalnych źródeł może zwiększać presję na zasoby, szczególnie na obszarach dotkniętych niedoborem wody. Około 80 proc. wody pobieranej przez centra danych, zazwyczaj słodkiej, odparowuje.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama