- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
El Niño coraz silniejsze. Czy przejdzie do historii?
Autor. Envato / @freedomnaruk
Analizy wskazują, że obecne El Niño prawdopodobnie będzie najsilniejszym w historii współczesnych obserwacji. Przynosi ono wzrost temperatur, zmiany wzorców opadów i większe ryzyko ekstremalnych zjawisk pogodowych na całym świecie. Jak wyglądały jego skutki w przeszłości?
Zgodnie z najnowszą prognozą Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) z 31 lipca obecne zjawisko El Niño stale się nasila. Temperatury powierzchni morza mogą być średnio wyższe o nawet 2,9°C niż zazwyczaj. W połączeniu z wyjątkowymi warunkami na Oceanie Indyjskim, może to mieć szczególnie silny wpływ na wzorce pogodowe na całej planecie i zmieniać wzorce opadów, powodować susze, pożary i wyższe niż normalnie temperatury. W Internecie pojawiają się już porównania do El Niño z lat 1877-1878, kiedy zjawiska pogodowe związane z nim przyczyniły się do klęski głodu na świecie i śmierci milionów osób. Czy takie porównania są słuszne?
Najnowsze prognozy
Różne modele wskazują, że obecne El Niño to jedno z najszybciej rozwijających się, jakie do tej pory odnotowała ludzkość – wynika z analizy klimatologa dr. Zeke Hausfathera opublikowanej na portalu Carbon Brief. Media i komentatorzy nazywają je już „Super El Niño”, choć nie jest to ściśle naukowy termin. Prognozuje się, że będzie to prawdopodobnie najsilniejsze zjawisko w historii współczesnych obserwacji. Poprzedni rekord należy do El Niño z lat 2015-2016, gdy najwyższa anomalia temperatury powierzchni morza w regionie Niño3.4 wynosiła 2,75°C. WMO obecnie podaje, że średnie sezonowe anomalie temperatury powierzchni morza przekroczą 2,9°C w kluczowych regionach monitorowania.
Region Niño3.4 to prostokątny fragment środkowego Pacyfiku o powierzchni ponad 6 mln km2, którego środek stanowi równik. Temperatury powierzchni morza w tym obszarze to tradycyjny sposób śledzenia zjawiska El Niño – indeks Niño Oceanic (ONI) śledzi, jak bardzo warunki w regionie Niño3.4 odbiegają od średniej trzymiesięcznej. Utrzymujące się wartości ONI na poziomie co najmniej +0,5°C wskazują na występowanie zjawiska El Niño. Spadek do -0,5°C może oznaczać potencjalne zjawisko La Niña. Wszystkie wartości pomiędzy nimi są uważane za „neutralne”
– opisuje portal Carbon Brief.
Współczesne obserwacje El Niño prowadzone są tak naprawdę od niedawna. Zapisy amerykańskiej agencji National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA) sięgają El Niño z lat 1957-1958. Natomiast według Washington Post prognozy dotyczące tego zjawiska rozpoczęto na Uniwersytecie Columbia w 1986 r., a w 1996 r. prognozy rozpoczęły także NOAA oraz Europejskie Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody (ECMWF). Zjawisko El Niño – Oscylacji Południowej (ENSO) funkcjonuje natomiast od milionów lat. Znane są badania paleoklimatologiczne, analizujące np. koralowce, które wskazują, że działało nawet w okresach zlodowaceń. Jego nazwę sformułowali peruwiańscy rybacy w XVII wieku zauważając, że pojawia się w okresie Bożego Narodzenia („El Niño de Navidad”).
Jakie skutki powoduje El Niño?
Zjawisko El Niño ma wpływ na temperatury i wzorce opadów na całym świecie, zwiększając ryzyko wystąpienia ekstremalnych zjawisk pogodowych w wielu regionach. Ponadto średnio zmiana temperatury o 1°C w regionie Niño 3.4 wiąże się ze zmianą średniej temperatury globalnej o około 0,1°C z opóźnieniem wynoszącym od trzech do sześciu miesięcy.
Zgodnie z opisem Carbon Brief w Ameryce Środkowej i Południowej zjawisko El Niño zwykle przynosi cieplejszą i bardziej suchą pogodę w północnych i tropikalnych częściach kontynentu – kraje takie jak Kolumbis i Wenezuela oraz północ Brazylii są więc bardziej narażone na susze i pożary lasów. Na południu kontynentu zjawisko przynosi bardziej obfite obszary deszczu, południe Brazylii, środkowe Chile i północna Argentyna częściej doświadczają więc powodzi.
W południowo-wschodniej Azji i niektórych częściach Australii zjawisko El Niño zwykle przynosi suche warunki, zwiększając ryzyko suszy i pożarów lasów. Powoduje także, że tajfuny rzadziej przemieszczają się w kierunku Filipin, a częściej w kierunku Chin, Japonii i Korei Południowej. Częściej są także bardziej niszczycielskie.
W Afryce zjawisko El Niño może zwiększać ryzyko suszy na południu kontynentu, a na wschodzie zwiększać ryzyko powodzi.
W Ameryce Północnej zjawisko El Niño może nasilić zimowe burze i powodzie w południowych stanach USA i Kalifornii. Często sprawia, że na Atlantyku sezon huraganowy jest spokojniejszy, ponieważ zwiększa ścinanie wiatru.
Co jeszcze prognozują eksperci?
Oprócz wyjątkowo silnego El Niño, naukowcy prognozują też powstanie szczególnego zjawiska na Oceanie Indyjskim – tzw. dodatniego dipolu (IOD). Polega on na tym, że klimat w zachodniej części Oceanu Indyjskiego staje się średnio cieplejszy, a w jego wschodniej części – chłodniejszy niż przeciętnie. Faza dodatnia tego zjawiska charakteryzuje się wyższymi opadami w zachodniej części Oceanu Indyjskiego, tendencjami do suszy w północno-wschodnich Indiach, Bangladeszu, Indonezji i Australii. Może to zwiększać ryzyko pożarów i powodzi. W latach 2019-2020 zjawisko to przyczyniło się do pożarów buszu w Australii.
Jak podkreślają eksperci WMO, oczekuje się również, że temperatura powierzchni morza tropikalnego Atlantyku będzie wyższa niż przeciętnie w najbliższych miesiącach.
„W połączeniu z wyjątkowo ciepłymi oceanami na świecie i prawdopodobieństwem dodatniego dipola Oceanu Indyjskiego, rozwijające się zjawisko El Niño prawdopodobnie będzie kształtować wzorce pogodowe w wielu częściach świata w nadchodzących miesiącach” – zaznaczyli eksperci.
Jak było 150 lat temu?
To wszystko nie oznacza powtórki z lat 1877-1878. Ocena siły historycznych zjawisk El Niño prowadzona jest różnymi metodami na podstawie zrekonstruowanych temperatur powierzchni morza. Analiza z 2020 r. przeprowadzona przez naukowców NOAA opublikowana w Journal of Climate wykazała, że zjawisko z lat 1877-1878 mogło być podobnie silne, jak te w latach 1982-1983, 1997-1998 i 2015-2016.
Źródła historyczne mówią, że El Niño z lat 1877-1878 przyczyniło się do szeregu susz i klęski głodu na świecie, w wyniku której zginęło około 50 mln ludzi – około 3-4 proc. ówczesnej populacji. Ten okres jest nazywany także Rokiem Bez Zimy w wielu częściach Ameryki Północnej, gdy temperatury w okresie od grudnia do lutego były rekordowo wysokie. W rzeczywistości do globalnej klęski głodu przyczynił się szereg zjawisk, oprócz samego El Niño, o czym mówi badanie z 2018 r. Było to połączenie najpierw chłodnych warunków w tropikalnej części Pacyfiku w latach 1870-1876, El Niño, silny dipol na Oceanie Indyjskim oraz rekordowo ciepłe warunki na Oceanie Atlantyckim. Warunki te przedłużyły susze w Australii i Brazylii oraz rozszerzyły wpływ na północną i południowo-wschodnią Afrykę – podkreślili autorzy. Ponadto, jak zaznaczyła współautorka tej analizy w rozmowie z Washington Post, dr. Deepti Singh, na zakres tej klęski w XIX wieku wpływ miał też ówczesny system gospodarczy i działania kolonizatorów.
Obecne prognozy wskazują, że rozwijające się El Niño może być nawet silniejsze niż to z lat 2015-2016. Jego wpływ nasila także zmiana klimatu – obecnie świat jest ogrzany o 1,4°C w porównaniu do czasów przedprzemysłowych. W XIX wieku nie było jednak sposobu, by przewidzieć nadejście zjawiska, w przeciwieństwie do czasów obecnych.
„Społeczność WMO zwiększa koordynację, zwiększa dostępność informacji klimatycznych i wczesnego ostrzegania, aby pomóc rządom, agencjom humanitarnym, sektorom wrażliwym na zmiany klimatu, takim jak rolnictwo i służba zdrowia, a także społecznościom narażonym na ryzyko przygotować się na potencjalne skutki zmian klimatu” – podkreślili eksperci WMO w komunikacie.
El Niño to jedno z najdokładniej monitorowanych zjawisk klimatycznych na świecie. Jednak same prognozy nie zapobiegają zagrożeniom, robią to ludzie. To El Niño, rozwijające się w kontekście bezprecedensowego ciepła oceanów i wzrostu temperatur, daje rządom i społecznościom szansę na przewidywanie zagrożeń i działanie, zanim nastąpią skutki. Decyzje, które podejmujemy dzisiaj, wpłyną na skutki, których doświadczymy jutro. WMO i jej członkowie dokładają wszelkich starań, aby wiarygodne i istotne informacje klimatyczne docierały do tych, którzy ich najbardziej potrzebują.
Sekretarka Generalna WMO Celeste Saulo


Wybrane okazje dla Ciebie