- WIADOMOŚCI
Ropa w górę, miedź w dół. El Niño, wojna i cła Trumpa
Ceny miedzi na londyńskiej giełdzie metali LME spadły o 0,9 proc., do 14 151 dol./tonę. Rosnące ceny ropy naftowej na świecie wywołały obawy o perspektywy dla światowej gospodarki.
Na Comex w Nowym Jorku miedź kosztuje 6,5450 dol./funt, w dół o 0,84 proc. Metal zyskał w tym roku na Comex 12,96 proc. Na giełdzie metali SHF w Szanghaju miedź jest wyceniana po 107 850 juanów za tonę, po zniżce o 1,52 proc. i po wzroście od początku roku o 9,92 proc.
Presja inflacyjna
Metale bazowe, w tym miedź, tanieją w reakcji na wzrosty cen ropy naftowej, co na rynkach wywołuje obawy o perspektywy dla globalnej gospodarki i popyt m.in. na metale przemysłowe. Rosnące ceny ropy windują koszty produkcji i transportu, co utrwala presję inflacyjną i uderza w koszty kredytowania inwestycji, w efekcie zmniejszając popyt m.in. na miedź.
Ropa drożeje po tym, jak znów nasiliły się działania wojenne na Bliskim Wschodzie. Amerykańskie siły zbrojne rozpoczęły we wtorek nową falę ataków na cele wojskowe Iranu – podało Dowództwo Centralne (CENTCOM). Irańskie media poinformowały w eksplozjach w rejonie cieśniny Ormuz: w portach Bandar Abbas i Sirik oraz na wyspie Keszm.
Ataki były wymierzone w cele irańskiej Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) i stanowią odpowiedź na ostatnie uderzenia tej formacji wymierzone w żeglugę przez Ormuz i amerykańskich żołnierzy w regionie – napisano w komunikacie CENTCOM w serwisie X.
”Wyższe ceny ropy naftowej wzmacniają oczekiwania inflacyjne, a ceny miedzi są z tego powodu pod presją” – napisali w rynkowej nocie analitycy Guangzhou Futures Co.
”Ogólnie podstawy na rynku miedzi pozostają silne, ale niepewność makroekonomiczna będzie nadal ograniczać jakiekolwiek większe wzrosty cen czerwonego metalu” – dodali.
Nie tylko ropa
Na ceny surowca wpływa jednak nie tylko ropa naftowa i problemy z transportem przez cieśninę Ormuz.
Demokratyczna Republika Konga (DRK), która jest największym producentem koncentratu tego metalu na świecie, wprowadziła niedawno zakaz eksportu. Zaostrzył on jedynie już i tak napiętą sytuację na rynku.
W sytuacji nie pomaga również zmniejszenie produkcji chilijskich i peruwiańskich kopalni miedzi. Jak podaje portal Mining.com, w lipcu w Chile wyprodukowano o 9,4 proc. mniej metalu niż rok wcześniej i o 9,8 proc. mniej niż w czerwcu.
Na zmniejszenie produkcji wpłynęły m.in. warunki pogodowe. Burze, które pojawiły się wraz z nasileniem zjawiska El Niño, spowodowały zamknięcie kopalni Los Pelambres należącej do Antofagasty oraz Caserones należącej do Lundin Mining. Pierwsza z nich obniżyła prognozy wydobycia o ok. 50 tys. ton, a druga o ok. 10 tys. ton.
Wysoki poziom cen miedzi utrzymuje się m.in. z powodu presji po stronie popytowej – szczególnie z USA. Wzrost dostaw metalu do Stanów Zjednoczonych, spowodowany niepewnością wprowadzenia ceł na import miedzi rafinowanej, zmniejszył dostępne, globalne zapasy surowca. To z kolei winduje ceny do rekordowych poziomów.
Zdaniem Carstena Menke, szefa działu badań nad nową generacją w Julius Baer cytowanego przez portal Funds Society, obecny niedobór metalu na rynku jest sztuczny, a nie rzeczywisty.
Wyjaśnia, że przegląd amerykańskiego rynku miedzi w kontekście ceł powinien być przeprowadzony niemal dwa miesiące temu, jednak prezydent Trump nadal nie wyznaczył terminu na podjęcie decyzji.
Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME kosztowała 14.274,50 USD za tonę. Od początku 2026 r. cena miedzi na LME wzrosła o 14,90 proc.
MM / PAP


Wybrane okazje dla Ciebie