Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ceny miedzi idą w górę. Rynki czekają na decyzję Fed

Envato by bnenin
Envato by bnenin miedź copper
Autor. Envato by bnenin

Cena miedzi na londyńskiej giełdzie metali (LME) wzrosła o 0,19 proc., do poziomu 14 310 dol./tonę. Inwestorzy czekają na wystąpienie prezesa Fedu i ogłoszenie podniesienia stóp procentowych.

Na Comex w Nowym Jorku miedź zniżkuje o 0,1 proc. i kosztuje 6,5858 dol./funt.

W oczekiwaniu na USA

Inwestorzy czekają na przemówienie prezesa Rezerwy Federalnej Kevina Warsha, zaplanowane na piątek na dorocznym sympozjum w Jackson Hole. Rynki przewidują około 40-proc. prawdopodobieństwo, że Fed podniesie stopy procentowe po posiedzeniu 16 września i są w pełni przygotowane na taki ruch do grudnia.

Inwestorzy mają bardzo nikłe doświadczenie ze sposobem, w jaki Warsh się wypowiada. Nowi prezesi wykorzystują ten etap, aby określić ramy swojej kadencji, a język, za pomocą którego Warsh wypowie w piątek, będzie stosowany do wszystkich publikacji w nadchodzącym roku” – powiedziała Natalia Lojevsky, dyrektor zarządzająca CIFC Asset Management.

Mining.com
Mining.com
Autor. Mining.com

Chociaż nie oczekujemy od niego dalszych wskazówek, rynki liczą na to, że zmniejszy on niepewność związaną z funkcją reakcji Fed. Nie spodziewamy się, że tak się stanie, ale biorąc pod uwagę ostatnią zmienność na rynkach stóp procentowych, jeśli Warsh zaoferuje zbyt mało, może to doprowadzić do negatywnej reakcji rynku” – napisali analitycy ANZ w raporcie do klientów.

Podniesienie stóp procentowych przez Fed zazwyczaj powodowało obniżenie cen miedzi na globalnych rynkach poprzez ograniczenie popytu na ten strategiczny surowiec. Jednocześnie jednak, jak zaznaczają analitycy S&P Global, dzisiejsze wysokie ceny miedzi opierają się na „trudnościach z podażą i strukturalnych brakach koncentratu, a nie na wzroście popytu”. Z tego względu działania Fedu mogą się okazać niewystarczające do obniżenia cen surowca.

YouTube cover video

Jak podkreśla portal Mining.com, wzrost cen miedzi w tym miesiącu był napędzany przede wszystkim planowanymi amerykańskimi cłami importowymi (15 proc. na miedź rafinowaną od stycznia 2027 r., rosnącymi do 30 proc. w 2028 r.), które spowodowały wzrost zapasów miedzi w magazynach w USA – kosztem reszty świata.

Raport CSIS wskazuje, że Stany Zjednoczone zużywają rocznie 1,6 mln ton miedzi i wydobywają 1,2 mln ton, jednak ich krajowe moce hutnicze są mocno ograniczone i wynoszą zaledwie 585 tys. ton. Z tego powodu znaczna część amerykańskiego koncentratu musi być eksportowana do przetopienia za granicę.

Cła nałożone na import miedzi rafinowanej teoretycznie powinny zmobilizować amerykański rynek do zwiększenia własnych mocy hutniczych, jednak ich zbyt szybkie wprowadzenie oraz zbyt wysokie stawki mogą przynieść odwrotny efekt i pogorszych sytuację sektora rafinacji miedzi w USA.

Czerwcowa analiza podatkowa PwC podaje, że wprowadzono tymczasową ulgę dla miedzianych wyrobów powracających – cło wynosi 10 proc. na produkty przetworzone za granicą, jeśli składają się w co najmniej 85 proc. z amerykańskiego surowca. Ułatwienie to wygasa jednak z końcem 2027 r.

Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME zniżkowała o 100 dol. i kosztowała 14 236 dol./tonę.

MM / PAP

Reklama
Zobacz również

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
Czytaj także
Mogą Cię zainteresować