Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Iran i Oman chcą odblokować Ormuz. Ropa reaguje

Fot. Pexels

Perspektywa częściowego odblokowania cieśniny Ormuz obniża ceny ropy. Iran i Oman pracują nad utworzeniem tymczasowego korytarza żeglugowego przez kluczowy szlak dla światowego handlu surowcami energetycznymi.

Iran i Oman prowadzą rozmowy w sprawie utworzenia tymczasowego korytarza żeglugowego przez cieśninę Ormuz – wynika z informacji irańskiego i omańskiego MSZ. O propozycji rozmawiał w Teheranie szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi z premierem Kataru Mohammedem bin Abdulrahmanem as-Sanim. Perspektywa częściowego odblokowania kluczowego szlaku dla światowego handlu ropą i paliwami wpływa na notowania surowca, które w czwartek spadają czwartą sesję z rzędu.

Rozmowy dotyczyły też sytuacji w regionie oraz działań mających doprowadzić do deeskalacji napięć i stworzenia warunków do wznowienia dialogu – przekazało katarskie MSZ.

Katar, położony po drugiej stronie Zatoki Perskiej, od miesięcy pełni rolę nieoficjalnego mediatora między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Państwo to uczestniczyło także w doprowadzeniu w czerwcu do wstępnego porozumienia o zawieszeniu broni między Waszyngtonem a Teheranem. Porozumienie zostało jednak zerwane, a dalsze negocjacje obu państw utknęły w martwym punkcie.

Ormuz kluczowy dla rynku ropy

Żegluga przez cieśninę Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy i paliw na świecie - znajduje się w centrum konfliktu na Bliskim Wschodzie. Cieśnina leży na wodach terytorialnych Iranu i Omanu.

We wtorek szef omańskiej dyplomacji Badr al-Busaidi wyraził nadzieję, że Iran i Oman wkrótce ogłoszą wspólnie utworzenie tymczasowego korytarza morskiego przez Ormuz.

Skala ruchu przez cieśninę jest jednak ograniczona. Według danych dotyczących transportu w czwartek przepłynęło nią siedem statków towarowych, wobec 17 dzień wcześniej. To mniej niż 10-dniowa średnia wynosząca 15 statków.

Goldman Sachs oszacował w czwartek, że eksport ropy z rejonu Zatoki Perskiej wynosi obecnie 15–16 mln baryłek dziennie (bpd). To o 7–8 mln bpd mniej niż przed rozpoczęciem wojny, ale jednocześnie o 5–6 mln bpd więcej niż w marcowym minimum.

Reklama

Ropa tanieje czwarty dzień z rzędu

Notowania ropy spadały w czwartek czwartą sesję z rzędu. Inwestorzy czekają przede wszystkim na perspektywę ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. Obserwują także rosnące napięcia między Rosją i Ukrainą.

Baryłka West Texas Intermediate w kontraktach na październik kosztuje na nowojorskim NYMEX 81,48 USD, czyli 0,91 proc. mniej. Brent w kontraktach na październik jest na giełdzie ICE wyceniana na 87,18 USD za baryłkę, po spadku o 0,75 proc.

Na rynek oddziałują też działania Waszyngtonu. Stany Zjednoczone ogłosiły w tym tygodniu nowe sankcje wobec Iranu. Zdaniem części komentatorów wskazuje to na przesunięcie akcentów w polityce USA – od działań zbrojnych w kierunku zwiększania presji gospodarczej na Teheran.

Iran stawia warunki otwarcia Ormuzu

Iran uzależnia ponowne otwarcie cieśniny od spełnienia określonych warunków. Mohsen Rezaei, sekretarz irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, powiedział libańskiej telewizji Al Manar, że ewentualne porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie Ormuzu powinno obejmować zakończenie działań wojennych i operacji wojskowych w Libanie i Syrii oraz konfliktu w Strefie Gazy.

Jednocześnie Waszyngton poinformował w czwartek, że nie prowadzi obecnie rozmów z Iranem, mimo wysiłków dyplomatycznych innych państw zmierzających do ponownego uruchomienia dialogu.

Na sytuację na rynku paliw wpływa też presja polityczna w USA. Według agencji Reuters prezydent Donald Trump ma w przyszłym tygodniu spotkać się z przedstawicielami amerykańskich rafinerii i koncernów paliwowych. Tematem mają być działania mogące ograniczyć wzrost cen benzyny dla konsumentów przed listopadowymi wyborami do Kongresu.

PAP/ AZ

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
Czytaj także
Mogą Cię zainteresować