Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Miliardowy rachunek za Ormuz. Polska w światowej czołówce

Autor. Envato / stockfilmstudio

Kryzys związany z wojną i zakłóceniami w Cieśninie Ormuz kosztował importerów paliw około 330 mld dolarów w ciągu sześciu miesięcy – wynika z analizy Luke’a Wickendena i Lauriego Myllyvirty z Centre for Research on Energy and Clean Air (CREA). Jednocześnie rozwój energetyki odnawialnej pozwolił krajom importującym uniknąć kosztów sięgających około 36 mld dolarów. Polska znalazła się w gronie państw, które poniosły największe obciążenia związane z kryzysem.

Wojna USA–Iran wywołała największy szok cenowy na rynku ropy od czasu wojny w Zatoce Perskiej w 1990 roku. W pierwszych sześciu miesiącach konfliktu ceny LNG w Azji były średnio o 75 proc. wyższe od poziomu oczekiwanego przez rynek przed wojną. W Europie ceny LNG wzrosły o 60 proc., oleju napędowego o 59 proc., a ropy naftowej o 35 proc.

Importerzy paliw kopalnych zapłacili łącznie około 330 mld dolarów więcej za dostawy drogą morską ropy naftowej, produktów naftowych i LNG, niż przed wybuchem konfliktu.

Największe dodatkowe koszty w ujęciu bezwzględnym poniosły Unia Europejska – około 78 mld dolarów, Chiny – 35 mld dolarów oraz Indie – 22 mld dolarów.

Według autorów analizy kraje o niskich i średnich dochodach ponosiły przy tym relatywnie większe koszty. Importerzy z tej grupy zapłacili o około dwa razy więcej w relacji do PKB niż kraje wysoko rozwinięte.

C:\Users\a.zielinska\OneDrive - Defence24 Sp. z o.o\Pulpit\Bez tytułu.jpg
Dodatkowe koszty, które poniosły poszczególne kraje w okresie od marca do sierpnia 2026 r.
Autor. Analiza CREA

Polska w światowej czołówce

Polska znalazła się na 9. miejscu wśród 20 państw, które zapłaciły najwyższy rachunek za kryzys energetyczny związany z wojną i cenami paliw. Łącznie 36 z 42 krajów Ameryki Łacińskiej również poniosło dodatkowe koszty. W ujęciu absolutnym najwięcej zapłaciły Chiny – 31,7 mld USD, co odpowiada 0,17% ich PKB.

Największe obciążenie gospodarki odnotowano w Egipcie – 1,33% PKB, podczas gdy w Niemczech było to zaledwie 0,09%. Wysokie koszty poniosły także m.in. RPA, Chile, Tajlandia, Wietnam i Filipiny. Udział kosztów w PKB pokazuje skalę narażenia gospodarek na wzrost cen energii, a nie oznacza bezpośredniego spadku PKB.

C:\Users\a.zielinska\OneDrive - Defence24 Sp. z o.o\Pulpit\Bez tytułu_2.png
Państwa, które zapłaciły najwyższy rachunek za kryzys energetyczny
Autor. CREA

Ropa Brent powyżej poziomów sprzed kryzysu

Cena ropy Brent w tygodniach po rozpoczęciu ataków osiągnęła poziom niemal dwukrotnie wyższy niż przed nimi. Od tego czasu średnio pozostawała o około 38 proc. powyżej poziomu sprzed kryzysu. Ropa była notowana powyżej tego poziomu przez 94 proc. dni handlowych.

Spośród największych szoków podażowych ostatnich trzech dekad jedynie wojna w Zatoce Perskiej w 1990 roku wywołała większy wzrost cen.

Pod koniec czerwca 2026 roku cena Brent na krótko spadła poniżej poziomu sprzed rozpoczęcia ataków. Następnie 23 lipca wzrosła do około 105 dolarów za baryłkę. W kolejnych tygodniach spadła, a średnia cena ropy w lipcu wyniosła około 84 dolarów za baryłkę.

W ujęciu nominalnym cena ropy pozostają najwyższe od 2022 roku, od kiedy doszło do inwazji Rosji na Ukrainę.

Czysta energia ograniczyła import paliw

W pierwszych pięciu miesiącach kryzysu produkcja energii z odnawialnych źródeł, pochodzących z nowych mocy oddanych do użytku po 2020 roku, pozwoliła krajom importującym paliwa kopalne uniknąć kosztów importu węgla, gazu i ropy o łącznej wartości około 36 mld dolarów.

Kraje, które dzięki produkcji czystej energii nie musiały kupować określonych ilości węgla i gazu, uniknęły też dodatkowych kosztów wynikających ze wzrostu cen paliw.

Reklama

Chiny i Japonia z największymi oszczędnościami

W ujęciu bezwzględnym największe oszczędności dzięki produkcji energii z OZE odnotowano w Chinach – około 7,9 mld dolarów – oraz Japonii, gdzie wyniosły około 4,9 mld dolarów.

W dalszej kolejności znalazły się takie kraje jak Hiszpania, Francja, Włochy, Holandia, Brazylia i Indie.

Odniesienie oszczędności do wartości krajowego importu paliw kopalnych pokazuje największe różnice w Brazylii, gdzie uzyskane oszczędności odpowiadały około 35 proc. wartości importu. Na Litwie było to 25 proc., w Danii – 24 proc., a w Szwecji – 19 proc.

Koszt kryzysu a inwestycje w OZE

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) globalne inwestycje w odnawialne źródła energii wyniosły w 2025 roku około 700 mld dolarów, czyli średnio 58 mld dolarów miesięcznie.

Tymczasem dodatkowe miesięczne koszty importu paliw kopalnych związane z wyższymi cenami ropy i gazu po rozpoczęciu wojny z Iranem wyniosły około 55,3 mld dolarów.

Oznacza to, że miesięczna wartość globalnych inwestycji w odnawialne źródła energii była tylko o około 5,6 proc. wyższa od dodatkowego miesięcznego rachunku importerów paliw kopalnych wynikającego z kryzysu.

Rozwój odnawialnej energetyki pozwolił więc importerom paliw kopalnych częściowo ograniczyć koszty wywołane kryzysem na rynku ropy, gazu i produktów naftowych.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama