Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Trzykrotny wzrost cen pszenicy? Niedobory wody uderzają w zbiory

wooden-tableware-organic-product-food-grocery-clos-2026-01-08-07-52-57-utc
wooden-tableware-organic-product-food-grocery-clos-2026-01-08-07-52-57-utc
Autor. shotprime / Envato

Gwałtowny wzrost cen żywności jest bezpośrednio związany z globalnymi niedoborami wody. Wzrost temperatury o ok. 3oC może trzykrotnie zwiększyć średnie światowe ceny pszenicy w porównaniu z rokiem 2010.

Niedobór wody ma stanowić rosnące zagrożenie dla światowej produkcji żywności – zwłaszcza w przypadku upraw, które są uzależnione od opadów deszczu, a nie od systemów nawadniania. Na temacie skupiono się w artykule naukowym „Zjawiska poważnego niedoboru wody wywołane zmianą klimatu zwiastunami zmian światowych cen pszenicy” (ang. „Climate-Induced Severe Water Scarcity Events as Harbingers of Global Wheat Price”) opublikowanym w „Earth’s Future”.

Bezpieczeństwo żywnościowe a zmiana klimatu

Jak czytamy: „Gdy gleby nie otrzymują wystarczającej ilości wilgoci w kluczowych okresach wegetacyjnych, zbiory mogą się nie powieść, a ceny żywności mogą wzrosnąć”. Twórcy opracowali nową metodę monitorowania poważnego niedoboru wody poprzez pomiar dotkniętych tym zjawiskiem gruntów uprawnych w newralgicznych fazach wzrostu upraw.

Stwierdzamy wyraźny związek między obszarem dotkniętym poważnym niedoborem wody a globalnymi cenami pszenicy. Lata, w których obszary dotknięte niedoborem są większe, zazwyczaj wiążą się z wyższymi cenami.
„Zjawiska poważnego niedoboru wody wywołane zmianą klimatu zwiastunami zmian światowych cen pszenicy”, w: „Earth’s Future”

Skutki zmiany klimatu stwarzają więc realne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego. A badacze podkreślają, że „pszenica, ryż i kukurydza stanowią 42% globalnego zapotrzebowania energetycznego społeczeństwa oraz 37% globalnego zapotrzebowania na białko”. Znaczenie zbóż w globalnym systemie żywnościowym jest ogromne – co widzimy już w samych danych nt. skali ich produkcji i użytkowania gruntów.

Podstawowe charakterystyki klimatologiczne siatek modeli klimatycznych dla upraw ryżu, kukurydzy i pszenicy, pokazujące ich średnie temperatury (oś X) oraz sumę różnic opadów i potencjalnego parowania w ciągu 4 miesięcy poprzedzających zbiory (oś Y).
Podstawowe charakterystyki klimatologiczne siatek modeli klimatycznych dla upraw ryżu, kukurydzy i pszenicy, pokazujące ich średnie temperatury (oś X) oraz sumę różnic opadów i potencjalnego parowania w ciągu 4 miesięcy poprzedzających zbiory (oś Y).
Autor. „Zjawiska poważnego niedoboru wody wywołane zmianą klimatu zwiastunami zmian światowych cen pszenicy”, w: „Earth’s Future”

Około 14% światowej produkcji zbóż stanowi przedmiot handlu międzynarodowego – a 90% tego eksportu pochodzi z 10 największych krajów-producentów. Eksperci informują, że „chociaż produkcja pszenicy, kukurydzy i ryżu systematycznie rosła w ciągu ostatnich 60 lat, ceny tych zbóż wykazały ogólnie niewielki wzrost w latach 1960-2000”. Jednak w ciągu ostatnich 24 lat nastąpiły znaczne podwyżki.

Podczas kryzysów cen zbóż w latach 2007/08, 2010/11 i 2021/22 ceny pszenicy wzrosły odpowiednio o 97%, 46% i 64% w porównaniu z poprzednimi latami, w których odnotowano wzrost cen.
„Zjawiska poważnego niedoboru wody wywołane zmianą klimatu zwiastunami zmian światowych cen pszenicy”, w: „Earth’s Future”

Modele upraw przewidują spadek światowej wydajności produkcji ryżu, kukurydzy i pszenicy o odpowiednio 1,5%, 15,5% i 6,7% na każdy 1oC ocieplenia „w przypadku braku działań adaptacyjnych”. Badacze zaznaczają, że standardowe prognozy przyszłych cen surowców rolnych opierają się zazwyczaj jedynie na „długoterminowych trendach plonów opartych na średnich wieloletnich”. Nie uwzględniają więc w pełni „intensywnych, długotrwałych, zakrojonych na szeroką skalę lub współwystępujących zjawisk niedoboru wody”.

Coraz mniej zbiorów

Prezeska Instytutu Strategii Żywnościowych „Grunt” dr Paulina Sobiesiak-Penszko stwierdza, że w Polsce także widzimy skutki zmieniającego się klimatu dla produkcji rolnej. W komentarzu dla E24 przytacza dane z tegorocznych wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Wynika z nich, że „właściwie w wypadku większości upraw mamy niższe plony”.

Zbiory owoców z drzew mogą być w tym roku o 18,6% mniejsze niż w 2025 r. Produkcja jabłek ma spaść o 19,5%, a malin aż o 23%. Zbiory warzyw gruntowych mają być niższe o 4,5%. Także krajowe zbiory zbóż mają być o 4,9% mniejsze niż przed rokiem. To przełoży się na ceny, chociaż nie wszystko będzie tak samo wyraźnie odczuwalne dla konsumentów.
Prezeska Instytutu Strategii Żywnościowych „Grunt” dr Paulina Sobiesiak-Penszko

O cenach żywności w Polsce nie decydują wyłącznie rodzime zbiory. Jak mówi dr Sobiesiak-Penszko, „Polska jest częścią europejskiego i globalnego rynku”, więc na nasze ceny wpływają jednocześnie „zbiory w innych krajach, poziom zapasów czy koszty energii”.

Ekspertka zaznacza przy tym, że zgodnie z danymi monitoringu Komisji Europejskiej,„wysokie temperatury i deficyty wody pogarszają perspektywy upraw w wielu częściach Europy”. Jeżeli więc dalsze prognozy będą potwierdzać rozległe straty, możliwości sprowadzenia tańszych produktów będą coraz mniejsze. A to wpłynie na ceny większości produktów, wśród których wymienia: mąkę, pieczywo, makaron, a także – za sprawą droższych pasz – produkty odzwierzęce.

A przecież przewiduje się, że wraz z postępem zmiany klimatu, wzrośnie częstotliwość występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych. Jak czytamy: „Związki czasowo-przestrzenne takich zjawisk oraz ich złożony wpływ na ceny zbóż nadal stanowią ogromne wyzwanie naukowe i barierę wiedzy, a badania podejmujące próbę ich wyjaśnienia nie uwzględniają wpływu na ceny”. Stąd potrzeba stworzenia badania, które opisuję w niniejszym tekście.

Póki co nie zabraknie nam jedzenia

Cztery modele wskazały silny związek między obszarem dotkniętym poważnym niedoborem wody a wahaniami światowych cen pszenicy – wyjaśniały od 61 do 68% zmienności cen pszenicy. Tę uprawia się zazwyczaj w chłodniejszych środowiskach, „głównie w warunkach ograniczonego dostępu do wody”. Charakteryzują się one mniejszymi opadami deszczu niż poziomami PET (ang. Potential Evapotranspiration; teoretyczna ilość wody, która może wyparować z powierzchni gleby i zostać wypocona przez rośliny przy zachowaniu pełnej dostępności wody w podłożu, za: Encyklopedia Leśna).

Gospodarstwa domowe, które wydają ponad 50% swoich dochodów na żywność, są narażone na średnie ryzyko braku bezpieczeństwa żywnościowego wynikającego ze wzrostu cen pszenicy. W krajach o niskich dochodach, gospodarstwa domowe zazwyczaj wydają blisko 60% swoich dochodów na żywność (...), przy czym ponad 1/3 tej kwoty przeznaczana jest na produkty podstawowe, jak warzywa i zboża.
„Zjawiska poważnego niedoboru wody wywołane zmianą klimatu zwiastunami zmian światowych cen pszenicy”, w: „Earth’s Future”

Gospodarstwa domowe o niskich dochodach nie mogą po prostu przestawić się na tańszą żywność (bo już taką kupują), muszą więc zwiększać swoje wydatki na podstawowe produkty spożywcze – tym samym obniżając jakość swojej diety. Te negatywne skutki są jeszcze wyraźniejsze w przypadku ubogich gospodarstw domowych w miastach. A trend urbanizacji trwa – przewiduje się, że do 2050 r. 68% światowej populacji będzie mieszkać w miastach.

Podsumowanie oczekiwanej ceny pszenicy w USD/t w odniesieniu do zmiany średniej temperatury globalnej
Podsumowanie oczekiwanej ceny pszenicy w USD/t w odniesieniu do zmiany średniej temperatury globalnej
Autor. „Zjawiska poważnego niedoboru wody wywołane zmianą klimatu zwiastunami zmian światowych cen pszenicy”, w: „Earth’s Future”

Autorzy raportu przekonują, że„prognozowany wzrost cen żywności spowodowany zjawiskami poważnych niedoborów wody wymaga zatem pilnej uwagi – zarówno pod kątem środków adaptacyjnych, jak i systemów pomocy w przypadku klęsk żywiołowych”. Wśród strategii adaptacyjnych wymieniono: dostosowanie terminów siewu, zmianę upraw i/lub regionów uprawnych, modernizację i rozbudowę obiektów magazynowych oraz ułatwianie handlu krajowego i międzynarodowego.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa żywnościowego w Polsce najważniejsze nie jest to, czy nagle zabraknie nam żywności. To nam nie grozi. Znacznie realniejszym zagrożeniem jest rosnąca niestabilność produkcji i cen.
Prezeska Instytutu Strategii Żywnościowych „Grunt” dr Paulina Sobiesiak-Penszko

Jak podkreśla dr Sobiesiak-Penszko, „handel przez wiele lat pozwalał amortyzować lokalne nieurodzaje, ale wobec coraz powszechniejszego problemu z niestabilnością warunków klimatycznych, możliwość kompensowania strat importem maleje”.

Zmiana klimatu zmienia więc samo rozumienie bezpieczeństwa żywnościowego. Nie chodzi wyłącznie o to, czy produkujemy wystarczająco dużo żywności – konieczne jest myślenie o stabilności produkcji i dostępności ekonomicznej żywności za kilka/kilkanaście lat. Ekspertka zaznacza, że kluczowa staje się więc nie ilość produkcji, ale odporność całego systemu żywnościowego.

Jej zdaniem, odporność tę można budować poprzez wspieranie rolnictwa opartego na przyrodzie. Wśród pożądanych mechanizmów wymienia m.in.: zwiększanie zawartości materii organicznej w glebie, stosowanie zróżnicowanego płodozmianu, zachowanie zadrzewień śródpolnych i miedz oraz lepsze zatrzymywanie wody w krajobrazie.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama