Reklama
Reklama
Reklama
  • W CENTRUM UWAGI

Polski atom polskimi rękami. Szef Bechtel Polska o rekordowych kontraktach, budowaniu kadr i umowie EPC

E24
Autor. E24

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej to bezprecedensowe wyzwanie inżynieryjne i logistyczne. Kształcenie polskich inżynierów w USA, ogromna skala robót ziemnych i podpisany kontrakt z Budimexem za 209 mln zł – a wszystko to na tle trwających negocjacji dotyczących kontraktu EPC.

Nie będzie tu jednego zwycięzcy. Albo wszystkie trzy strony właściwie zdefiniują swoje role i prawidłowo podążą za tą definicją, albo ten projekt po prostu będzie bardzo trudno zrealizować” – zaznacza w rozmowie z E24 Leszek Hołda, prezes zarządu w Bechtel Polska.

Lata doświadczeń

Bechtel Polska, firma odpowiedzialna za XXX, ma ponad 128-letnią tradycję realizacji megaprojektów infrastrukturalnych, w tym – 70 lat historii budowy projektów jądrowych na całym świecie. Jak podkreśla prezes firmy, „ponad 80 proc. projektów jądrowych w Stanach Zjednoczonych było realizowanych przy uczestnictwie firmy Bechtel”.

Uczestnictwo w polskim projekcie nie jest więc dla Bechtela novum, choć trzeba przyznać – firma ponownie „rozgrzewa” swoje łańcuchy wartości po wieloletnim trendzie odchodzenia od energetyki jądrowej.

Pierwszym egzaminem była współpraca z Westinghouse przy projektach budowy bloków jądrowych Vogtle 3 i 4 w Georgii w USA. Projekt, rozpoczęty w 2013 r., mierzył się z nadwyżkami w budżecie i opóźnieniami. W 2017 r. do jego realizacji dołączył Bechtel i – jak zaznacza Leszek Hołda – to właśnie dzięki temu udało się zakończyć tę inwestycję z sukcesem.

To nie Bechtel był źródłem opóźnień i przekroczeń budżetu. Bechtel z sukcesem zakończył projekt, a obecnie firma Westinghouse raportuje, że jest to jedna z najbardziej efektywnych, efektywnie pracujących elektrowni jądrowych na świecie” – mówi Hołda.

Jakość i bezpieczeństwo to słowa odmieniane przez wszystkie przypadki. Lubię stosować pewne porównanie: w szkole za 99 proc. na egzaminie dostaje się szóstkę; przy budowie obiektu jądrowego to jak otrzymanie jedynki. Tutaj wszystko musi być na 100 proc.
zaznacza Hołda

Pytany o postępy w negocjacjach umowy wykonawczej EPC między PEJ, Westinghousem a Bechtelem, Hołda odpowiada: „Opóźnienia wynikają z braku precedensu realizacji w naszym kraju tak ogromnego projektu. Największe projekty realizowane dotychczas w Polsce były 10-krotnie mniejsze od planowanej elektrowni jądrowej. Negocjacje nie są prostym procesem – to trudne rozmowy, ponieważ strony muszą we właściwy sposób wyważyć definicję swojej roli w tym w tym projekcie”.

To wieloletnia umowa, będzie obowiązywała strony długoterminowo. Ważnym jest, aby ją dobrze przygotować. Oczywiście z drugiej strony proces ten nie powinien trwać za długo, dlatego też mamy ambicje, aby umowa EPC została podpisana jeszcze w tym roku” – dodaje prezes.

Wsparcie dla polskich kadr

W ostatnich miesiącach „local content” był odmieniany przez wszystkie przypadki, we wszystkich możliwych inwestycjach w Polsce. Jednak Leszek Hołda zaznacza, że w przypadku Bechtela nie jest to jedynie pusty PR, a wieloletnia praktyka.

Jak zaznacza prezes Bechtel Polska, firma zorganizowała dotychczas 9 edycji spotkań dla dostawców (Suppliers Days), w których wzięło udział ponad 1000 uczestników. Polskie firmy wygrały już pierwsze, transparentne przetargi na prace przygotowawcze.

Budimex podpisał kontrakt na 209 mln zł na roboty ziemne, Unihouse - umowę na ponad 200 mln zł na budowę tymczasowego zaplecza i miasteczka dla 1000 pracowników, a Doraco zawarł kontrakt na wsparcie prac geologicznych i geotechnicznych.

Kolejnym ważnym aspektem jest budowanie krajowych kadr, będących w stanie pracować nad projektami jądrowymi i pomnażać kapitał wiedzy w przyszłości.

Hołda zaznacza, że w zespole Bechtela pracującym przy polskim projekcie (obecnie 450 osób) znajduje się już prawie 150 polskich inżynierów. W ramach transferu wiedzy polscy specjaliści wyjeżdżają na szkolenia i staże do USA, a po powrocie przejmują samodzielną odpowiedzialność za kluczowe zadania.

Reklama

To nie są "tylko" roboty ziemne

Jednak zanim elektrownia jądrowa rozpocznie swoją działalność i będzie wymagała kadry wykwalifikowanych inżynierów do utrzymywania jej poprawnego funkcjonowania, należy dokończyć prace przygotowawcze i prace budowlane.

Mimo że niektórzy mogą nazywać te roboty prostymi, niekoniecznie na miarę potencjału polskich firm, to ja uważam, że to jest doskonały początek” – podkreśla Leszek Hołda. „Kiedy rozmawiamy w zarządami firm zaangażowanych w projekt, wszyscy z nich widzą ogromną szansę w rozwoju swoich kompetencji – ostatecznie to często największy projekt w historii danej firmy. Dlatego też będziemy z determinacją kontynuowali tę drogę, ponieważ wierzymy, że właśnie poprzez te kontrakty firmy zdobędą niezbędną wiedzę do realizacji bardziej zaawansowanych prac”.

Wspomniany już Budimex będzie odpowiedzialny za przemieszczenie aż 6 mln m³ gruntu - jest to skala odpowiadająca objętości 25 zamków w Malborku. Dodatkowo firma wykona 13 km dróg tymczasowych i 6 km odwodnień.

Praca danej firmy przy budowie elektrowni jądrowej wiąże się z koniecznością spełnienia rygorystycznych norm, specyficznego reżimu jakościowego i kompetencyjnego. Jak podkreśla Hołda, tu nie ma „dróg na skróty”. Normy techniczne do prac przy tzw. wyspie jądrowej wymagają rzadkich i niezwykle trudnych do zdobycia uprawnień.

W związku z tym mamy pewne wymagania dotyczące certyfikatów, które muszą posiadać polskie firmy” – podkreśla prezes Bechtel Polska. Jednocześnie zaznacza, że to m.in. w ten sposób polskie przedsiębiorstwa tworzą swoje kompetencje, a Budimex przygotował się na tyle dobrze do przetargu, że w transparentny sposób uzyskał kontrakt na przeprowadzenie skomplikowanych robót ziemnych.

Traktujemy polski projekt jako referencyjny wobec odrodzenia energetyki jądrowej w Europie. Uważam, że to ogromna szansa zarówno dla rozwoju firm Bechtel i Westinghouse, jak i budowy pozycji Polski na europejskiej mapie energetyki jądrowej. Nie ukrywam, że ambicją Bechtel Polska jest to, aby biura w Polsce (obecnie w Warszawie i Gdańsku) stały się ośrodkami kompetencji dla projektów międzynarodowych” – zaznacza Hołda.

Więcej w materiale wideo. Zapraszamy!

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama