Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

El Niño już wyraźne na mapach. Jakie skutki spowoduje?

El Niño prawie na pewno rozwinie się w kolejnych miesiącach. Prognozy wskazują, że będzie co najmniej umiarkowane, a może być nawet silne. Skąd o tym wiemy? Na jakie skutki trzeba się przygotować?

wir na oceanie
Autor. Envato / leungchopan

Według prognozy Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) z 2 czerwca 2026 r. El Niño rozpocznie się między czerwcem a sierpniem tego roku z 80 proc. pewnością. Na 90 proc. potrwa co najmniej do listopada. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) przygotowała animację, na której widać rozwijające się El Niño. Lata, w których występuje to zjawisko, często okazują się wyjątkowo ciepłe i przynoszą więcej ekstremalnych zjawisk pogodowych, co oznacza np. wyższe ceny żywności. Jak powstaje El Niño i jakie będzie w tym roku?

El Niño już na horyzoncie

„Pomiary satelitarne pokazują, że w ostatnich miesiącach nastąpił gwałtowny wzrost temperatury powierzchni morza w strefie tropikalnej Pacyfiku. Jest to najwyraźniejszy, wczesny sygnał powrotu El Niño” – poinformowali eksperci ESA. Zjawisko zaczyna się właśnie od niezwykle ciepłych wód powierzchniowych w rejonie tropikalnego Oceanu Spokojnego.

YouTube cover video

Poniższa animacja przygotowana przez ESA pokazuje oznaki rozwijającego się El Niño. Przedstawia anomalie (odchylenia od normy) temperatury powierzchni morza w okresie od 1 do 7 czerwca 2026 r. w porównaniu ze średnią temperaturą dla tego samego okresu w latach 1991–2020.

YouTube cover video
Wykorzystujemy anomalie, czyli różnicę między obecnymi warunkami a średnią długoterminową, ponieważ El Nino często zaczyna się jako subtelne odchylenie od tego, co uznaje się za normę, a te wczesne zmiany łatwiej dostrzec na tle wzorca odniesienia. Choć różnice temperatur mogą wydawać się niewielkie, ocean magazynuje i wymienia ogromne ilości ciepła, dlatego nawet niewielkie ocieplenie może wskazywać na bardzo duże zmiany w przepływie energii między oceanem a atmosferą.
dr Craig Donlon, naukowiec ESA, uczestniczący w misji Sentinel-3

Naukowcy wykorzystują różne metody, by wychwycić początki El Niño. Są to zarówno obserwacje satelitarne, dane pochodzące z balonów meteorologicznych oraz symulacje komputerowe. Dopiero połączenie tych danych daje dokładny obraz. Kluczowe znaczenie odgrywają obecnie pomiary prowadzone za pomocą dwóch europejskich satelitów misji Copernicus Sentinel-3. Mierzą one m.in. temperaturę lądu i morza, a także poziom morza w różnych częściach planety. Jesienią tego roku ma zostać wystrzelony trzeci satelita Sentinel-3.

Reklama

Jak silne może być tegoroczne El Niño?

Wciąż istnieje pewna niepewność co do nasilenia tegorocznego zjawiska, ale większość modeli prognostycznych pokazuje, że będzie ono co najmniej umiarkowane, a potencjalnie silne. Nawet umiarkowane El Niño zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia ekstremalnych zjawisk pogodowych i klimatycznych.

Musimy przygotować się na potencjalnie silne zjawisko El Niño, które zaostrzy suszę i ulewne deszcze oraz zwiększy ryzyko fal upałów zarówno na lądzie, jak i w oceanie. Ostatnie El Niño, w latach 2023–2024, było jednym z pięciu najsilniejszych w historii i odegrało rolę w rekordowych temperaturach globalnych, jakie zanotowaliśmy w 2024 r.
Sekretarz Generalna WMO, Celeste Saulo 02.06.2026

W tym roku rozwijające się El Niño jest podsycane przez niezwykle ciepłe warunki pod powierzchnią w strefie tropikalnego Pacyfiku. Temperatury wody w tym rejonie przekraczają średnią o ponad 6°C, a sam obszar stanowi znaczne źródło ciepła, które przyczynia się do obserwowanego ocieplenia powierzchni. Według danych podanych Copernicus Climate Change Service średnia globalna temperatura powierzchni morza w obszarze 60°S–60°N w maju 2026 r. wyniosła 20,90°C – to zaledwie o 0,03°C mniej niż rekord w maju 2024 r., gdy jeszcze oddziaływało poprzednie El Niño. Temperatury tropikalnego Pacyfiku po zachodniej stronie Ameryki Południowej były w maju rekordowe.

Nauka jest jednoznaczna: El Niño dotrze do nas w nadchodzących miesiącach z 90% pewnością. Świat musi traktować to jako pilne ostrzeżenie klimatyczne, którym jest. Warunki El Niño dodadzą oliwy do ognia ocieplającego się świata. Skutki będą jeszcze silniejsze, będą miały jeszcze większy zasięg i będą przekraczać granice z niszczycielską prędkością. Jedynym skutecznym rozwiązaniem są działania na rzecz klimatu adekwatne do kryzysu – położenie kresu uzależnieniu od paliw kopalnych, przyspieszenie przejścia na odnawialne źródła energii, ochrona najsłabszych i stworzenie systemów wczesnego ostrzegania dla wszystkich.
Sekretarz Generalny ONZ António Guterres w oświadczeniu wideo 02.06.2026
YouTube cover video

Jak zaznacza WMO, nie ma dowodów na to, że zmiana klimatu zwiększa częstotliwość lub intensywność El Niño. Może natomiast nasilać jego skutki, ponieważ cieplejsze oceany i atmosfera zwiększają dostępność energii i wilgoci w przypadku ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak fale upałów i ulewne deszcze.

Reklama

Czy ten rok będzie rekordowy?

Ostatnie El Niño miało miejsce niedawno, w latach 2023-2024. Przyczyniło się wówczas do wystąpienia jeszcze wyższych temperatur i wraz z coraz wyższą emisją gazów cieplarnianych sprawiło, że rok 2024 został najcieplejszym rokiem w historii pomiarów. Na świecie wystąpiły wtedy liczne ekstremalne zjawiska pogodowe, m.in. rekordowe powodzie na południu Brazylii.

Jak powiedział klimatolog i geofizyk, prof. Michael Mann, w rozmowie z The Guardian w 2023 r.:

prawdopodobnie niemal każdy przyszły rok, podczas którego wystąpi zjawisko El Niño, będzie najcieplejszym w historii, „o ile nadal będziemy przyczyniać się do ocieplenia klimatu poprzez spalanie paliw kopalnych i emisję dwutlenku węgla".

El Niño zazwyczaj zaczyna się rozwijać między marcem a czerwcem, a największą intensywność osiąga między listopadem a lutym. Najsilniejszy wpływ na globalne temperatury wywiera zazwyczaj dopiero w drugim roku od momentu pojawienia się. Być może to 2027 rok będzie tym bardziej rekordowym.

Reklama

Skąd bierze się El Niño (i La Niña)?

El Niño i jego odpowiednik La Niña tworzą razem sprzężony układ oceaniczno-atmosferyczny, zwany razem Oscylacją Południową El Niño (ang. El Niño–Southern Oscillation, ENSO). Pomiędzy nimi występuje faza neutralna ENSO. Oba skrajne zjawiska powodują znaczne wahana globalnej temperatury i opadów. El Niño przynosi wzrosty temperatur, La Niña – ochłodzenia. Jak to się dzieje?

W fazie neutralnej na Pacyfiku w jego tropikalnej, okołorównikowej części wiatry – pasaty – wieją na zachód wzdłuż równika i zabierają ciepłą wodę z okolicy Ameryki Południowej w kierunku Azji. Następuje wtedy proces zwany wypiętrzaniem – zimna woda podnosi się z głębin oceanu, by zastąpić ciepłą z powierzchni.

W czasie El Niño pasaty słabną, co powoduje przesunięcie się ciepłych wód powierzchniowych w zachodniej części Oceanu Spokojnego na wschód, w stronę Ameryki Południowej. Podnosi się także poziom wód. W czasie La Niñy dzieje się odwrotnie – pasaty wieją silniej niż zwykle, ciepła woda w równikowej części Pacyfiku przesuwa się na zachód, w kierunku Azji, a u zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej wypiętrza się więcej zimnej wody. Powierzchnia Oceanu Spokojnego staje się tu chłodniejsza.

Reklama

Co dzieje się z pogodą?

W ten sposób zmiana temperatury oceanu zmienia wzorce wiatrów i cyrkulację atmosferyczną, wywołując szereg oddziaływań, które mogą oddziaływać na pogodę na całym świecie.

El Niño i La Niña potęgują więc ekstremalne zjawiska pogodowe – od fal upałów i susz po ulewne deszcze, powodzie i zakłócone trasy burz. Wszystko to nakłada się na skutki zmiany klimatu spowodowanej działalnością człowieka.

Epizody El Niño i La Niña trwają zazwyczaj od dziewięciu do dwunastu miesięcy, zdarza się jednak, że mogą trwać latami. Ich występowanie nie jest regularnie – pojawiają się co dwa do siedmiu lat, a El Niño występuje częściej niż La Niña.

Reklama

Skutki El Niño

Dodatkowe ciepło przynoszone przez El Niño może nasilać ruch wznoszący i opady deszczu nad tropikalnym Pacyfikiem oraz zmienić cyrkulację atmosferyczną daleko poza strefą zwrotnikową. Te zmiany mogą czasem generować rozległe fale atmosferyczne, które rozprzestrzeniają się w kierunku wyższych szerokości geograficznych i w górę, do stratosfery. W odpowiednich warunkach może to zwiększyć prawdopodobieństwo osłabienia wiru polarnego lub zaburzenia zimowego wzorca cyrkulacji w Europie.

To z kolei może przez kolejne tygodnie wpływać na prąd strumieniowy i prawdopodobieństwo utrwalenia się wzorców pogodowych w niektórych częściach północnego Atlantyku i Europy. Nie znaczy to, że El Niño bezpośrednio wywołuje mroźne zimy w Europie, ale – jak tłumaczą eksperci ESA – może ono „przechylić szalę” na stronę pewnych wzorców zimowych, zwłaszcza w połączeniu z innymi czynnikami, takimi jak oscylacja quasi-dwuletnia (ang. quasi-biennial oscillation, QBO), która również wpływa na łatwość zakłócania wiru polarnego.

Jednakże każde El Niño różni się od siebie pod względem skutków. Standardowo powoduje jednak większe opady deszczu w częściach południowej Ameryki Południowej, południowych Stanów Zjednoczonych, części Rogu Afryki i Azji Środkowej. Mniejsze opady deszczu występują natomiast w Ameryce Środkowej, północnej części Ameryki Południowej, na Karaibach, w Australii, Indonezji i częściach południowej Azji.

W okresie od czerwca do sierpnia cieplejsze wody oceanu i słabsze wiatry związane ze zjawiskiem El Niño mogą napędzać cyklony tropikalne w centralno-wschodniej części Oceanu Spokojnego. Jednocześnie powstawanie huraganów i burz na Atlantyku jest utrudnione ze względu na silniejsze wiatry w górnych warstwach atmosfery.

Zimą w Stanach Zjednoczonych wzrasta prawdopodobieństwo opadów deszczu i śniegu. W niektórych częściach USA, zwłaszcza na zachodnim wybrzeżu, rośnie także ryzyko powodzi w czasie przypływy. Poprzednie epizody El Niño przyczyniały się także do powstawania  szkodliwych zakwitów glonów wzdłuż zachodniego wybrzeża USA. Zmieniały się także wzorce migracji ryb i innych organizmów wodnych w tym rejonie: gatunki ciepłowodne przemieszczały się na północ, a gatunki zimnowodne dalej na północ lub do głębszych wód. Te zmiany w zachowaniu wpływają na wzrost, przeżywalność i rozmnażanie.

Reklama

Bezpośrednie problemy

Skutki El Niño są ważne dla globalnej produkcji żywności. Zjawisko wywiera presję na kakao, oleje spożywcze, ryż i cukier, a także stwarza ryzyko dla innych produktów związanych z tropikami, takich jak banany, herbata czy kawa.

Analizy Europejskiego Banku Centralnego z 2023 roku wskazywały, że El Niño standardowej wielkości zwiększa globalne ceny żywności o 9 proc. Obecnie sytuacja przedstawia się podobnie, a ze względu na problemy dostaw nawozów sztucznych przez cieśninę Ormuz – być może nawet gorzej” – pisała red. Magdalena Melke na łamach E24.

Po takim wzroście cen, mają one tendencję do późniejszego powolnego spadku. Średnio ceny na półkach spadają zaledwie o 1 proc. pierwotnego wzrostu po sześciu miesiącach, 5 proc. po roku i 7 proc. po dwóch latach – według szacunków analityków z Energy&Climate Intelligence Unit.

Reklama

Misja Sentinel-3 w służbie klimatu

Pomiary temperatury wykonywane dzięki misji Copernicus Sentinel-3, są robione każdego dnia z dokładnością większą niż 0,3K każdego dnia, zarówno na powierzchni morza jak i lądu. Ocieplająca się woda morska jednocześnie się rozszerza, co przyczynia się do zmian poziomu morza. Pomiary z radaru wysokościomierza Copernicus Sentinel-3 dostarczają kluczowych informacji dotyczących tego procesu.

Jak opisują eksperci ESA, misja Copernicus Sentinel-6 (misja referencyjna w zakresie satelitarnej altimetrii), uzupełniona o dwa wysokościomierze przenoszone przez obecne satelity Sentinel-3, dostarcza Europie unikalnych informacji na temat poziomu morza i anomalii poziomu morza.

Naukowcy podkreślają, że siła współczesnego monitoringu klimatu leży w łączeniu obserwacji satelitarnych z modelami integrującymi wiele linii dowodowych, co pozwala na pełniejsze zrozumienie ewoluującego ENSO.

Reklama
Reklama