- WIADOMOŚCI
Nowy model dla FSRU 2. Jeden terminal, czterech użytkowników
Autor. Gaz-System / Materiały prasowe
Gaz-System, PGE, Orlen, Unimot i Enea Trading podpisały porozumienie o współdzieleniu slotów w drugim pływającym terminalu LNG w Gdańsku. Nowy model korzystania z infrastruktury ma otworzyć rynek regazyfikacji na kilku użytkowników i ograniczyć dotychczasową dominację Orlenu.
Porozumienie reguluje, jak cztery spółki będą dzielić między sobą dostęp do FSRU 2, czyli drugiego pływającego terminala LNG w Gdańsku. Z jego usług skorzystają Orlen, PGE, Enea Trading i Unimot, które będą rezerwować terminy zawinięć statków i dostosowywać dostawy gazu do swoich potrzeb. Będzie to pierwszy taki przypadek w Polsce, ponieważ dotychczas infrastruktura LNG była wykorzystywana głównie przez jednego importera – Orlen.
Wiążące umowy regazyfikacyjne mają wejść w życie w 2030 roku i obowiązywać do końca 2044 roku. Prezes Gaz-Systemu Sławomir Hinc poinformował, że przygotowanie nowego modelu wymagało wielomiesięcznych rozmów z partnerami biznesowymi, ponieważ operator musiał wyciągnąć wnioski z wcześniejszej procedury Open Season dla FSRU 2, która nie zakończyła się powodzeniem.
Nowy terminal połączy Polskę z globalnym rynkiem gazu
To wielka rzecz, bo jeszcze półtora roku temu nie myśleliśmy o tym, że ten projekt uda się zrealizować i przeprowadzić z sukcesem. To także nauka dla GAZ SYSTEM, który wyciągnął wnioski z poprzedniej procedury Open Season dla FSRU 2. Udało się po raz pierwszy w Polsce przygotować potężną inwestycję infrastrukturalną w oparciu o rynkowe i komercyjne zasady. To pierwsza procedura, w której mamy więcej niż jednego uczestnika.
powiedział Sławomir Hinc
Po uruchomieniu FSRU 2 łączne zdolności regazyfikacyjne Polski mają przekroczyć 20 mld m3 gazu rocznie, co może odpowiadać ponad 200 dostawom statków zawijających do terminali w Świnoujściu i Gdańsku. Słwomir Hinc podkreślił, że inwestycja nie będzie jedynie kolejnym połączeniem umożliwiającym zakup gazu od pośredników, ponieważ zapewni polskim spółkom oraz odbiorcom z państw sąsiednich bezpośredni dostęp do producentów LNG działających na globalnym rynku.
Gaz-System zakłada, że terminal będzie współpracował z Baltic Pipe oraz połączeniami gazowymi z Litwą, Słowacją, Czechami i Niemcami, dzięki czemu gaz sprowadzany do Gdańska będzie mógł trafiać zarówno do odbiorców krajowych, ale też na rynki Europy Środkowej i Wschodniej. Operator pozostawił dodatkowo 11 slotów rocznie, które mogą zostać zaoferowane kolejnym zainteresowanym podmiotom, natomiast prace nad zakontraktowaniem drugiej jednostki regazyfikacyjnej oraz budową infrastruktury pozwalającej odebrać gaz z obu terminali powinny zakończyć się do końca 2029 roku.
Infrastruktura to nie wszystko
Minister energii Miłosz Motyka ocenił, że porozumienie jest kolejnym etapem odchodzenia od zależności od rosyjskich surowców.
Trochę czasu minęło, aby cała Europa mówiła to, co mówiła Polska, że należy się uniezależnić, że należy dywersyfikować dostawy i budować współpracę w oparciu o stabilnych partnerów. Europa odchodzi od rosyjskich surowców, ale potrzebuje nowej architektury bezpieczeństwa, która będzie gwarantowała stabilne dostawy. Polska staje się hubem gazowym dla całego regionu. To nie jest moment, to jest proces.
powiedział Miłosz Motyka
Pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna wskazał, że rozbudowie terminali muszą towarzyszyć zmiany na rynku, ponieważ sama infrastruktura nie wystarczy do zbudowania regionalnego centrum handlu gazem. Wśród obszarów wymagających zmian wymienił zasady utrzymywania zapasów obowiązkowych, funkcjonowanie TGE oraz zwiększenie płynności obrotu, która ma umożliwić bardziej elastyczne kontraktowanie i odsprzedaż paliwa.
Do tego, żeby stać się istotnym graczem regionalnym, potrzebny jest oprócz infrastruktury również rynek. To będzie budować konkurencję, zwiększać możliwości odbiorców i rozwijać sam rynek. Kwestia zapasów obowiązkowych, funkcjonowania Towarowej Giełdy Energii i zwiększenia płynności to istotne elementy. Musimy zrobić wszystko, żeby rynek powodował presję na obniżenie cen hurtowych gazu, a w konsekwencji detalicznych.
powiedział Wojciech Wrochna
FSRU 2 zmienia układ sił na rynku LNG
Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara ocenił, że podpisanie porozumienia symbolicznie kończy okres dominacji jednej spółki na polskim rynku LNG. Chodzi o sam Orlen, który dotychczas był głównym importerem skroplonego gazu i najważniejszym użytkownikiem krajowej infrastruktury regazyfikacyjnej. Jak podkreślił, wejście do terminala kolejnych firm zwiększy konkurencję i zmusi Orlen do mocniejszej rywalizacji o klientów, ale jednocześnie może przyczynić się do większej liberalizacji rynku i wywołać presję na obniżenie cen gazu. Dostęp do FSRU 2 ma być także elementem strategii koncernu oraz rozwijanej przez niego koncepcji regionalnego Baltic Gas Hub.
Wiceprezes PGE ds. operacyjnych Katarzyna Rozenfeld poinformowała, że źródła gazowe mają w strategii grupy wspierać odnawialne źródła energii i zapewniać stabilną pracę systemu elektroenergetycznego, natomiast dostęp do globalnego rynku LNG ma pozwolić optymalizować koszty paliwa dla obecnych oraz przyszłych elektrowni gazowych.
Prezes Unimot Karol Ilba zwrócił uwagę, że w procedurze na równych zasadach uczestniczą zarówno największe spółki Skarbu Państwa, jak i prywatna firma zbudowana na polskim kapitale, co według niego pokazuje, że infrastruktura importowa przestaje być domeną wyłącznie przedsiębiorstw państwowych.
Rafał Soja, prezes Enea Trading poinformował natomiast, że dostęp do terminala ma pomóc spółce w zbudowaniu stabilnego portfela dostaw gazu między innymi dla dwóch nowych bloków gazowych powstających w Kozienicach. Dodał, że udział w rynku LNG będzie dla grupy sposobem na rozwijanie nowych kompetencji handlowych oraz budowę przedsiębiorstwa multienergetycznego, które będzie łączyło działalność na rynku energii elektrycznej, gazu i odnawialnych źródeł energii.
