Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ministrowie apelują do prezydenta. Ustawa o windfall tax czeka na podpis

ministrowie w ubiorze ochronnym na placu budowy przemawiają do mikrofonów
Dariusz Klimczak i Miłosz Motyka na konferencji prasowej
Autor. X / @DariuszKlimczak

W czwartek Senat przyjął nową wersję ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, która miałaby sfinansować obniżkę cen paliw. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.

Ministrowie Miłosz Motyka i Dariusz Klimczak zaapelowali w piątek do prezydenta Karola Nawrockiego o niezwłoczne podpisanie ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych po jego powrocie ze Stanów Zjednoczonych. Premier Donald Tusk zadeklarował, że natychmiast po podpisaniu ustawy przez prezydenta wprowadzi obniżki cen paliw.

Apel do prezydenta

Minister energii Miłosz Motyka i minister infrastruktury Dariusz Klimczak zwrócili się z apelem do prezydenta Karola Nawrockiego, by podpisał nową ustawę o windfall tax. W czwartek Senat RP przyjął ustawę bez poprawek. Wpływy z podatku mają sfinansować program osłonowy Ceny Paliw Niżej (CPN). Ustawa czeka obecnie na podpis prezydenta, który przebywa z wizytą w USA.

Zdaniem ministrów brak podpisu prezydenta pod ustawą obciąży Karola Nawrockiego odpowiedzialnością za wysokie ceny paliw w Polsce. Miłosz Motyka podkreślił, że ustawa daje podstawę do sfinansowania obniżek cen paliw, a rząd oczekuje jej podpisania zaraz po powrocie prezydenta z zagranicy.

– Prezydent wraca ze Stanów Zjednoczonych, liczymy, że niezwłocznie tę ustawę podpisze. Nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia ku temu, by blokował wejście w życie ustawy, która pozwoli nam na obniżenie cen paliw – powiedział Dariusz Klimczak podczas wizyty w gminie Choczewo. Podkreślił, że rząd liczy, że prezydent przychyli się do jego stanowiska w tej sprawie, dodając, że szybkie wejście w życie ustawy leży w interesie polskiego transportu, komunikacji oraz całej gospodarki.

Reklama

Krytyka prezydenta

Poprzednią wersję ustawy o podatku od zysków nadzwyczajnych koncernów paliwowych prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Powołał się na zasadę niedziałania prawa wstecz.

Miłosz Motyka podkreślił, że nie jest to pierwszy raz, gdy prezydent blokuje inicjatywy rządu – wspomniał o programie SAFE oraz regulacjach dotyczących OZE. Minister Klimczak ocenił współpracę z Karolem Nawrockim jako „tragiczną”, przypominając zawetowanie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, która miała ograniczać wykluczenie komunikacyjne dla 10 milionów Polaków.

– Uważam, że pan prezydent powinien głęboko się zastanowić nad tym, co robi i kogo słucha. Część z jego doradców to są żywcem wyciągnięci ludzie z polityki. To są „zatwardziali PiS-owcy”, którzy pakują go w maliny. A prezydent powinien wznieść się nad to wszystko – stwierdził minister infrastruktury.

Reklama

Jak wygląda obecny projekt?

Obecna ustawa to druga próba wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Ma dotyczyć zysków osiągniętych w okresie od początku marca 2026 r. do końca marca 2027 r. ze sprzedaży paliw ciekłych – zmiana okresu naliczania podatku to podstawowa różnica między pierwszą a obecną wersją ustawy. Wcześniejszy okres miał obowiązywać do końca grudnia 2026 r. Ponadto minister finansów w nowej wersji ustawy otrzymał upoważnienie do obniżenia stawki akcyzy od paliw ciekłych w drodze rozporządzenia.

Zgodnie z ustawą podatkiem od nadzwyczajnych zysków objęci zostać mają przedsiębiorcy produkujący paliwa w Polsce oraz podmioty sprowadzające je z zagranicy na podstawie koncesji na obrót paliwami.

Dla producentów stawka podatku wyniesie 60 proc. podstawy opodatkowania. Podstawą opodatkowania jest nadwyżka przychodów ponad kwotę wynikającą z marży referencyjnej. Marża referencyjna została zdefiniowana jako średnia procentowa marża sprzedaży paliw z 2025 r. powiększona o 20 proc. Jej poziom nie może być jednak niższy niż 2 proc. Dla sprzedawców niebędących producentami stawkę podatku ustalono na 50 proc., przy czym nie będzie to mogło być więcej niż 50 proc. ich rocznego dochodu lub zysku netto.

Reklama

Dlaczego prezydent krytykuje projekt?

Wpływ z podatku szacowany był pierwotnie na około 4 mld zł. Ma częściowo pokryć koszty rządowego programu CPN, którego całkowity koszt Ministerstwo Finansów oszacowało na około 5,2 mld zł.

Pierwsza edycja CPN obowiązywała od końca marca i obejmowała obniżkę VAT, akcyzy i mechanizm ceny maksymalnej. Druga edycja obowiązywała od 17 do 31 sierpnia i wyłączono z niej obniżkę akcyzy.

Ustawę zaproponowaną przez rząd krytykuje Kancelaria Prezydenta RP. Szef KPRP Zbigniew Bogucki twierdził, że koszty zostaną przerzucone przez koncerny na konsumentów, a ponadto regulacja łamie zasadę niedziałania prawa wstecz – podatek obejmowałby zyski z przeszłości. To również było przyczyną skierowania projektu przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego. W odpowiedzi prezydent zaproponował własny projekt – Paliwo Kosztuje Normalnie (PKN). Rząd twierdzi, że ustawa stanowi reakcję na nieprzewidywalne skutki wojny na Bliskim Wschodzie i mieści się w dopuszczalnych granicach wyjątku od tej zasady.

AJ / PAP

Reklama
Zobacz również
Reklama