- WIADOMOŚCI
MKiŚ chce zwiększyć akceptację społeczną dla wiatraków. Proponuje nowy fundusz
Chodzi o projekt nowelizacji niektórych ustaw w celu wprowadzenia funduszu partycypacyjnego, finansowanego przez inwestorów budujących farmy wiatrowe. Wcześniej przepisy dotyczące funduszu nie weszły w życie, ponieważ ustawę, która je zawierała, zawetował prezydent Karol Nawrocki.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska ma nową-starą propozycję dla osób mieszkających w pobliżu farm wiatrowych. Projekt ustawy opublikowano w poniedziałek 3 sierpnia w wykazie prac rządu. Zgodnie z proponowanymi przepisami właściciele farm wiatrowych musieliby tworzyć fundusze finansujące świadczenia dla mieszkańców. Podstawowym celem ustawy jest zwiększenie akceptacji lokalnych społeczności dla inwestycji w lądową energetykę wiatrową.
Dlaczego MKiŚ proponuje nowe przepisy?
Obecne rozwiązania prawne przewidują już korzyści dla osób mieszkających blisko wiatraków – chodzi o tzw. ustawę o inwestycjach. Według niej inwestorzy mają obowiązek udostępnić część mocy planowanej elektrowni wiatrowej mieszkańcom gminy, tak aby mogli korzystać z niej w formule prosumenta wirtualnego. Jednakże zdaniem MKiŚ ten mechanizm jest zbyt skomplikowany i był tak oceniany jeszcze przed rozpoczęciem funkcjonowania – wprowadza dodatkowe obowiązki i nową ścieżkę formalną, nakładając się na już istniejące regulacje prosumenckie. Ponadto skorzystanie z tego rozwiązania wymaga poniesienia przez mieszkańców wkładu finansowego na początku – rzędu ponad 7 tys. zł za 1 kW, co ministerstwo ocenia jako istotną barierę finansową.
Choć sama idea wspiera rozwój prosumeryzmu, wskazane trudności zostały określone jako zbyt ograniczające popularność jego stosowania i skłoniły projektodawcę do zmiany podejścia. Celem projektu jest wprowadzenie nowego mechanizmu gratyfikacji, który będzie prosty, a co za tym idzie dostępny dla mieszkańców żyjących w sąsiedztwie elektrowni wiatrowych.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska w części „Cele projektu oraz informacja o przyczynach i potrzebie rozwiązań planowanych w projekcie" dotyczącej projektowanych przepisów
Za opracowanie projektu odpowiedzialna jest Urszula Zielińska, Sekretarka Stanu w MKiŚ. Pierwotnie przepisy dotyczące utworzenia funduszu partycypacyjnego przez inwestorów farm wiatrowych były zawarte w nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej, którą w sierpniu 2025 r. zawetował prezydent Karol Nawrocki. Głównym celem tamtej ustawy było jednak zmniejszenie minimalnej odległości nowobudowanych turbin wiatrowych od budynków mieszkalnych z – wciąż obowiązująych – 700 m do 500 m. Przepisy gwarantowały, że ostateczna decyzja dotycząca budowy turbiny wiatrowej (w odległości 500 m bądź dalszej) należała do rady gminy.
Co zakłada projekt?
Nowy mechanizm nie wiązałby się z żadnymi nakładami finansowymi po stronie mieszkańców. Zgodnie z nim inwestor miałby obowiązek utworzenia funduszu partycypacyjnego, z którego finansowane byłyby świadczenia dla właścicieli budynków i lokali mieszkalnych położonych w promieniu do 1000 m od elektrowni wiatrowej.
Taki fundusz miałby funkcjonować przez cały okres eksploatacji farmy wiatrowej, do czasu uzyskania prawomocnej decyzji o pozwoleniu na rozbiórkę, co w praktyce oznacza około 25 lat – opisuje resort. Wytwórca energii elektrycznej z farmy wiatrowej zasilałby fundusz co roku kwotą 20 tys. zł rocznie na każdy 1 MW mocy zainstalowanej, z coroczną waloryzacją o wskaźnik inflacji. Dla odniesienia – największa obecnie farma wiatrowa w Polsce, Potęgowo w województwie pomorskim, dysponuje mocą zainstalowaną przekraczającą 256 MW.
Jeżeli po wypłatach świadczeń w danym roku w funduszu pozostaną niewykorzystane środki, będą one przekazywane na rzecz gminy, na której obszarze znajduje się dana elektrownia. Takie rozwiązanie miałoby zapewnić, że korzyści z inwestycji byłyby odczuwalne nie tylko bezpośrednio przez najbliższych mieszkańców, lecz także w skali samorządu. Według MKiŚ projekt mógłby zostać przyjęty przez Radę Ministrów jeszcze w III kwartale tego roku.
AJ/PAP

