Reklama
  • WIADOMOŚCI

„Niech ropa popłynie!”. Trump ogłasza porozumienie z Iranem, ropa i gaz idą w dół

14 czerwca w niedzielę prezydent USA Donald Trump oraz premier Pakistanu Shebhaz Sharif poinformowali o zawarciu wstępnego porozumienia z Iranem. Do uroczystego podpisania układu ma dojść 19 czerwca w Genewie. Irańska telewizja ogłosiła „koniec wojny”, Trump mówi o otwarciu cieśniny Ormuz, a ceny ropy i gazu spadają.

Donald Trump
Donald Trump
Autor. Joyce N. Boghosian/White House/flickr

Umowa z Islamską Republiką Iranu została zawarta. Gratulacje dla wszystkich! Niniejszym w pełni upoważniam do bezpłatnego otwarcia Cieśniny Ormuz i jednocześnie upoważniam do natychmiastowego zniesienia blokady morskiej Stanów Zjednoczonych” – napisał Trump we wpisie na swoim portalu Truth Social. „Statki świata, uruchomcie silniki. Niech ropa popłynie!” – dodał.

Czego dotyczy porozumienie

Jak podała AFP, przed planowanym podpisaniem umowy w Szwajcarii przedstawiciele Stanów Zjednoczonych i Iranu przeprowadzą rozmowy przygotowawcze w stolicy Kataru, Dosze. Umowa ma na celu trwałe zakończenie konfliktu, trwającego od 28 lutego bieżącego roku.

YouTube cover video

Premier Pakistanu (którego kraj był mediatorem w zawarciu porozumienia) poinformował, że Waszyngton i Teheran zadeklarowały „natychmiastowe i trwałe zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie” (gdzie walczą Izrael i wspierana przez Iran grupa Hezbollah).

Trump powiadomił, że zezwolił na „natychmiastowe” otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie blokady irańskich portów. Jednak wbrew wypowiedziom amerykańskiego prezydenta irańska agencja Fars podała, że żegluga cieśniną Ormuz ma być żeglugą w Zatoce Perskiej będzie regulowana przez Iran w koordynacji z Omanem.
Donald Trump / Truth Social
Donald Trump / Truth Social
Autor. Donald Trump / Truth Social

Według nieoficjalnych informacji, zgodnie z warunkami porozumienia cieśnina Ormuz byłaby stopniowo ponownie otwierana w ciągu pierwszych 30 dni.

Ramowa umowa zakłada usunięcie min morskich z cieśniny Ormuz, etapowe zniesienie amerykańskiej blokady morskiej irańskich portów oraz umożliwienie Teheranowi ponowną sprzedaż ropy.

Wstępne porozumienie (memorandum of understanding) ma trwać 60 dni, podczas których strony mają podjąć rozmowy na temat szczegółów m.in. irańskiego programu atomowego i sposobu likwidacji irańskich zapasów wzbogaconego uranu, który jest najbardziej problematycznym elementem umowy pomiędzy obydwoma krajami.

Reklama

W miarę wdrażania zapisów porozumień, Iran będzie zyskiwał korzyści gospodarcze. Jak podaje „The Times of Israel”, USA mają uwolnić 12 mld dol. zamrożonych aktywów na rzecz Iranu przed rozpoczęciem negocjacji w ramach niedawno ogłoszonego porozumienia. W ciągu 60-dniowego okresu negocjacji Waszyngton ma uwolnić łącznie 24 mld dol. Jednak tekst, przekazany przez agencję informacyjną Mehr, nie został oficjalnie potwierdzony.

Wiceszef MSZ Iranu Kazem Gharibabadi oznajmił jednocześnie, że Iran nie zatwierdzi porozumienia, dopóki w tekście porozumienia nie zostaną włączone „ostateczne” żądania Teheranu. Zapowiedział też, że w ciągu nadchodzących dwumiesięcznych negocjacji Teheran będzie się skupiał na kwestii zakończenia sankcji oraz że natychmiast podejmie działania, jeśli zaobserwuje przypadki naruszenia uzgodnień przez drugą stronę.

Sukces ma wielu ojców

Zarówno Iran, jak i Stany Zjednoczone przedstawiają osiągnięcie wstępnego porozumienia jako swój sukces polityczny. W wywiadzie dla „NYT” Trump powiedział, że zawarte porozumienie ostatecznie zapewni, iż cieśnina Ormuz będzie „na stałe wolna od opłat” i przekonywał, że uratował Izrael przed nuklearną zagładą.

Trump pochwalił też przywódców Chin i Rosji, Xi Jinpinga i Władimira Putina, za pomoc w osiągnięciu porozumienia lub przynajmniej za nieingerencję w blokadę cieśniny. „Był prawdziwym dżentelmenem. Nie wysłał tankowca, otoczonego po obu stronach przez 20 niszczycieli, by spróbować przełamać blokadę” – powiedział Trump o Xi.

Z kolei wspomniany Kazem Gharibabadi przekazał irańskim mediom, że umowa to efekt militarnej presji Iranu i zaznaczył, że tekst porozumienia zostanie opublikowany po ceremonii podpisania w czwartek, a jego zobowiązania wejdą w życie od piątku.
Reklama

Wydaje się, że – przynajmniej chwilowo – stosunki między Trumpem a premierem Izraela, Benjaminem Netanjahu, pozostaną napięte. Na początku czerwca izraelskie siły powietrzne przeprowadziły ataki na cele wojskowe w środkowym i zachodnim Iranie, co groziło zerwaniem rozmów pokojowych. Sytuację udało się uspokoić, jednak do mediów przeciekły informacje o Tumpie krzyczącym na Netanjahu: „Co ty do cholery wyprawiasz?”.

To bardzo trudny człowiek i szczerze mówiąc, powinien być nam bardzo wdzięczny za to, co zrobiliśmy. Bo gdyby Iran miał broń jądrową, Izrael nie przetrwałby nawet dwóch godzin” – przekazał niedawno amerykański prezydent.

W poniedziałek Izraelscy politycy odrzucili amerykańsko-irańskie porozumienie, a minister obrony Israel Kac oświadczył, że Tel Awiw sprzeciwia się wycofaniu swojej armii z Libanu (obecnie okupuje ona ok. 5 proc. terytorium kraju). Polityk obiecał również, że jeśli Iran zaatakuje Izrael z powodu wydarzeń w Libanie, Tel Awiw uderzy z „całą siłą”. Minister bezpieczeństwa narodowego Ben Gvir powiedział wprost: „porozumienie Trumpa nas nie wiąże”.

"Niech ropa popłynie"?

Porozumienie kończy kilkumiesięczny konflikt na Bliskim Wschodzie, spowodowany atakiem USA i Izraela na Iran pod koniec lutego bieżącego roku. Według początkowych zapewnień Waszyngtonu akcja „Epicka Furia” miała trwać zaledwie cztery tygodnie, jednak atak doprowadził do zablokowania przez Iran cieśniny Ormuz, w efekcie czego w 2026 r. doszło do największego kryzysu naftowego i energetycznego w historii.

Rynki ropy i gazu zareagowały optymistycznie na informacje o porozumieniu. Ceny niebieskiego paliwa w Europie spadły do najniższego poziomu od 5 tygodni, do 44,43 euro/MWh, ceny ropy Brent kształtują się na poziomie 83,33 dol. za baryłkę, WTI – 80,61 dol. za baryłkę. Wszystkie spadki wyniosły do ok. 5 proc.

Jednak zdaniem ekspertów nie warto liczyć na szybkie i radykalne spadki cen, a powrót globalnych rynków i łańcuchów dostaw do poziomów sprzed konfliktu zajmie przynajmniej kilka miesięcy.

"Ze względu na istotne straty w infrastrukturze, powrót rynku ropy i gazu ziemnego do normy, może zająć wiele miesięcy po otwarciu cieśniny Ormuz. Niedawna analiza EIA wskazywała, że nawet 5 miesięcy później globalna gospodarka będzie musiała wykorzystywać zapasy ropy naftowej" - piszą analitycy PKO Bank Polski

Rynki i armatorzy z ostrożnością podchodzą do informacji o otwarciu cieśniny Ormuz. Jak podaje portal Argus Media, ruch statków przez ten szlak handlowy nie zmienił się od czasu ogłoszenia wstępnego porozumienia, a armatorzy najpewniej czekają na podpisanie dokumentu 19 czerwca, zanim podejmą próbę tranzytu.

Indyjski tankowiec LNG Disha przepłynął bez przeszkód w pobliżu irańskiej wyspy Larak. Jednak tranzyt był prawdopodobnie wcześniej ustalony, a nie był wynikiem niedawno ogłoszonej umowy” – przekazuje portal. Blokada unieruchomiła według różnych źródeł od 1550-2000 statków na kotwicowiskach po obu stronach cieśniny.

Konflikt zablokował przepływ do 610 mln baryłek ropy w każdym miesiącu trwania blokady, a według raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej, straty w globalnej podaży ropy spowodowane konfliktem przekroczyły 1 mld baryłek.

MM / Oskar Górzyński, Natalia Dziurdzińska PAP

Reklama
Reklama