Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Marszałek Bosak pyta, Forum Energii odpowiada. Czy prąd z OZE będzie tani?

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
Autor. E24

Czy w jakiejkolwiek zawieranej przez rząd umowie lub jakiejkolwiek ustawie istnieje gwarancja, że prąd z OZE będzie tani? – pytał z mównicy sejmowej wicemarszałek Krzysztof Bosak. Tak, można dać gwarancję ceny produkcji – odpowiedziała na platformie X prezeska Forum Energii Joanna Pandera.

Krzysztof Bosak zauważył, że w trakcie debaty o projekcie nowelizacji o odnawialnych źródłach energii wprowadzającym system wsparcia dla biometanu, padły stwierdzenia o tanim prądzie z OZE.

Kwestia działania państwa

Koszt PRODUKCJI energii z wiatru i słońca przez kolejne ok 20 lat bardzo łatwo przewidzieć – bo jak się inwestycja zamknie i postawi – to za paliwo nie trzeba płacić, a proces produkcji nie jest skomplikowany i koszty operacyjne niewysokie. Także tak – można dać gwarancję ceny produkcji”  – napisała w odpowiedzi w mediach społecznościowych Joanna Pandera.

Jak dodała, koszt prądu w gniazdku dla poszczególnych typów odbiorców zależy od działań państwa, w tym od tego, czy będzie ono wspierało elastyczności i cięło niepotrzebne wydatki, czy też może dodawało nieelastyczne elektrownie gazowe, przesadzało z kosztami elektrowni jądrowej lub dosypywało pieniędzy do węgla.

Wtedy faktycznie może nie być tanio. Niestety na to, czy nasze kolejne rządy będą myśleć systemowo i optymalizować koszty, a nie kupować głosy – nikt gwarancji nie da.
Joanna Pandera, Forum Energii

Z kolei minister energii Miłosz Motyka przekazał, że „w ekonomii VALCOE dla OZE jest niższe niż np. dla węgla. Choć same OZE nie wystarczą, to obniżają cenę energii”.

VALCOE, czyli Value-adjusted Levelized Cost of Electricity, to wskaźnik ekonomiczny służący do oceny kosztów wytwarzania energii elektrycznej, który uwzględnia wartość energii, pojemność oraz elastyczność systemu. Został stworzony przez Międzynarodową Agencję Energii (MAE) – wyjaśnia Polski Instytut Ekonomiczny.

Reklama

Cicho o polskiej strategii

Wicemarszałek Sejmu wyraził jeszcze jedną wątpliwość. „_Jedna z pań posłanek argumentowała, że brak odbioru większej ilości prądu, większej mocy z OZE, wynika z zaniedbanych sieci dystrybucyjnych. Z mojej wiedzy wynika on z niedostatecznego zapotrzebowania na moc w momencie, gdy ta moc jest wytwarzana przez OZE, a sieci mają obowiązek równoważyć popyt i podać prądu” – pytał marszałek.

Czy faktycznie tak jest? Czy ograniczanie odbioru mocy w szczytach ich generacji wynika z zaniedbania sieci dystrybucyjnych czy może z niedostatecznego popytu na mocy w tych momentach, gdy jest ona generowana przez OZE?
Krzysztof Bosak

Minister energii stwierdził w odpowiedzi, że brak większej mocy z OZE wynika z potrzeby większej elastyczności systemu i rozwoju magazynowania. „Obie sfery stale poprawiamy” – zapewnił minister Motyka.

OZE wyłącza się na pewno z powodu i stanu sieci – przeciążeń i sporadycznej nadprodukcji. Niestety kolejne rządy nie były w stanie przygotować PEP choć jasno było wiadomo jaki jest kierunek. Uber i sztuczna inteligencja, która wykosi część zawodów też nie była zaplanowana.
Joanna Pandera, Forum Energii

PEP, czyli Polityka Energetyczna Polski, to strategiczny dokument państwowy. 2 lutego 2021 r. Rada Ministrów przyjęła PEP2040, czyli wizję strategii transformacji energetycznej Polski do 2040 r. Niezwykle szybko jednak doszło do jej dezaktualizacji. Jak pisał red. Kacper Świsłowski w 2023 r., postęp prac nad PEP2040 zablokowała w 2023 r. Solidarna Polska, która domagała się uwzględnienia węgla w strategii, w tym wznowienia prac nad uruchomieniem złoża „Złoczew” na potrzeby elektrowni Bełchatów.

Górniczy związkowcy obawiali się, że wpisanie do oficjalnego dokumentu rządowego szybszej dekarbonizacji i redukcji udziału węgla w miksie energetycznym złamie postanowienia tzw. Umowy Społecznej z 2021 roku (która zakłada wygaszanie kopalń węgla kamiennego do 2049 r.

Do tej pory nie doczekano się dokumentu, który zgodnie z aktualnymi wyzwaniami wyznaczyłby kompleksową drogę transformacji energetyczną naszego kraju. Za to odnawialne źródła energii pozostają w centrum politycznych sporów.

Reklama

Co robić przy nadprodukcji?

Ja też chcę zadać pytanie – czy przy nadprodukcji – która czasami się pojawia, trzeba rzeczywiście wyłączać najtańsze źródła, czy jednak można przycisnąć stare elektrownie, żeby się trochę dostosowały” – zakończyła swoją wypowiedź prezeska Forum Energii.

Jak pisała red. Agnieszka Zielińska, w niedzielę 26 lipca 2026 r. operator systemu elektroenergetycznego ograniczył produkcję energii z odnawialnych źródeł. Łączna skala przymusowych redukcji energii z farm wiatrowych i instalacji fotowoltaicznych osiągnęła 1382 GWh. To więcej niż w całym 2025 r., kiedy zredukowano 1376 GWh energii z OZE.

Kacper Kwidziński z Forum Energii zwrócił uwagę na to, że na skalę redysponowania wpływa również obecna struktura polskiego systemu elektroenergetycznego. Elektrownie i elektrociepłownie konwencjonalne, oparte na węglu i gazie, nadal odgrywają dominującą rolę i ze względów technicznych nie mogą być dowolnie wyłączane i ponownie uruchamiane.

Część bloków musi pozostawać w pracy, aby zapewnić bezpieczeństwo systemu, dlatego w okresach nadwyżek produkcji ograniczana jest przede wszystkim generacja z farm wiatrowych i instalacji fotowoltaicznych.

Reklama