- WIADOMOŚCI
Od dziś ludzkość żyje na kredyt. Jesteśmy zadłużeni u Ziemi
Autor. Envato/BlackSalmon
Od 50 lat konsumujemy coraz więcej, praktycznie co roku zużywając coraz szybciej to, co Ziemia jest w stanie wyprodukować. Aby zaspokoić nasze potrzeby, potrzebowalibyśmy już niemal dwóch planet.
30 lipca przypada Dzień Długu Ekologicznego 2026 roku (ang. Earth Overshoot Day). To dzień, w którym zapotrzebowanie ludzkości na zasoby i usługi ekologiczne dostarczane przez planetę przekracza możliwości regeneracji Ziemi. Od lat 70. XX wieku ludzie co roku zużywają więcej, niż przyroda jest w stanie bez szwanku wyprodukować. Umorzenie tego „długu ekologicznego” wymagałoby ponad 20 lat regeneracji planety, choć wiele zmian jest już nieodwracalnych.
Konsumujemy coraz więcej
Od dzisiaj zużycie zasobów naturalnych przez ludzkość przekracza juz możliwości ich renegeracji na przestrzeni roku. W latach 70. XX wieku zaczęliśmy konsumować zbyt dużo – od tej pory Dzień Długu Ekologicznego praktycznie co roku przypada coraz wcześniej. Obecne tempo konsumpcji jest o 73 proc. szybsze niż regeneracja ekosystemów planety. Żeby nadążyć za naszym zapotrzebowaniem, potrzebowalibyśmy 1,73 Ziemi. Aby ekosystemy mogły się zregenerować, przyroda potrzebowała by 20,6 lat całkowitego odpoczynku – do naprawy tych szkód, które odwrócić jeszcze się da.
Autor. Global Footprint Network, www.overshootday.org i www.footprintnetwork.org
Przekraczamy granice tego, na jak wielkie szkody ekologiczne możemy sobie pozwolić – mamy już ćwierć XXI wieku i jesteśmy winni planecie co najmniej 20 lat regeneracji, nawet jeśli teraz wstrzymamy dalsze szkody. Jeśli nadal chcemy nazywać tę planetę naszym domem, ten poziom „zadłużenia" wymaga ambicji w zakresie adaptacji i łagodzenia skutków zmian klimatu, które powinny przyćmić wszelkie wcześniejsze inwestycje, jakie poczyniliśmy w przeszłości, dla dobra naszej wspólnej przyszłości.
członek zarządu Global Footprint Network Lewis Akenji
Kto konsumuje najwięcej?
Data Dnia Długu Ekologicznego jest obliczana przez organizację badawczą Global Footprint Network na podstawie danych Narodowego Śladu Ekologicznego oraz Rachunków Biopojemności. Organizacja określa też, ile „planet” potrzebowała by ludzkość, gdyby każdy człowiek na Ziemi żyłby tak, jak mieszkaniec danego państwa. W 2026 r. wygląda to następująco:
Autor. Global Footprint Network 2026, www.overshootday.org, www.footprintnetwork.org
Gdyby każdy chciał żyć jak przeciętny Polak, Dzień Długu Ekologicznego w 2026 r. wypadałby 28 kwietnia – znacznie wcześniej, niż obliczono średnio dla świata. W przypadku Chin, tak często oskarżanych o całe klimatyczne i środowiskowe zło tego świata, ten dzień przypada 27 maja. Najszybciej ten dzień przypadałby w przypadku „stylu życia” Kataru – 4 lutego. Katar to państwo o najwyższych emisjach dwutlenku węgla w przeliczeniu na mieszkańca, zaraz po specyficznym archipelagu wysp Palau. Gdyby wszyscy chcieli żyć tak, jak mieszkańcy Danii – która często jest podawana jako przykład ekologicznego kraju – Dzień Długu Ekologicznego przypadłby w tym roku 20 marca.
Kiedy kraj zużywa więcej niż sam produkuje
Global Footprint Network oblicza również Dni Deficytu Krajowego. To dzień, w którym konsumpcja danego kraju przekracza biopojemność kraju. Innymi słowy, Dzień Deficytu Kraju to dzień, w którym jego mieszkańcy wykorzystali tyle zasobów naturalnych, ile ekosystemy kraju regenerują w ciągu całego roku. Od tego momentu ich ślad ekologiczny przekracza biopojemność kraju.
„Powierzchnia Ziemi wynosi 51 miliardów hektarów. Około jedna czwarta powierzchni Ziemi jest biologicznie produktywna: lasy, pola, mokradła i morza bogate w ryby – zwłaszcza obszary przybrzeżne. Pozostałe trzy czwarte są generalnie nieproduktywne, na co składają się pustynie, pokrywa lodowa i głębokie oceany. Co to oznacza w przeliczeniu na osobę? Przy populacji świata przekraczającej osiem miliardów, na osobę przypada obecnie około 1,5 hektara ziemi produkcyjnej” – pisze organizacja na swojej stronie.
Kraje nie są w równym stopniu „wyposażone” w biopojemność . Bangladesz, Izrael czy Rwanda mają około ¼ globalnego hektara na mieszkańca. Szwajcaria, Senegal czy Włochy mają około jednego globalnego hektara na osobę. Francja, Panama, Chorwacja, Austria, Irlandia i Chile mają około 3 globalnych hektarów na mieszkańca. W tych i wielu innych krajach występuje deficyt ekologiczny, ponieważ ich własne ekosystemy zużywają więcej zasobów niż są w stanie odtworzyć. Przykładowo kraje Europy Zachodniej obecnie wykorzystują około 4 hektarów ziemi na osobę, aby wyprodukować całą żywność, drewno i włókna, które spożywają ich mieszkańcy, aby wchłonąć związane z tym odpady (zwłaszcza CO2 pochodzące ze spalania paliw kopalnych) oraz aby pomieścić miasta, drogi i wsie (które często zajmują najbardziej żyzne gleby).
Global Footprint Network
Przykładem może być Szwajcaria – w 2024 r. „zużyła” 4,2 hektara na mieszkańca, posiadając jedynie 1,1 hekatara na osobę. Oznacza to, że ekosystem kraju zaspokajał zapotrzebowanie mieszkańców tylko przez 93 dni w roku, a Dzień Deficytu w 2024 r. w Szwajcarii wypadł 4 kwietnia. Jednakże ponieważ Szwajcaria dysponuje znacznymi środkami finansowymi mogła zakupić potrzebne im zasoby i usługi za granicą. Gazy cieplarniane z tym związane również powstały za granicą, Szwajcarzy nie musieli więc ponosić związanych z nimi bezpośrednich kosztów. Jednakże nie jest możliwe, aby wszystkie państwa świata importowały więcej zasobów i usług, niż eksportują. Obecnie jedynie nieliczne kraje na świecie ma większą biopojemność niż ich ślad ekologiczny i nie mają swojego Dnia Deficytu.
Najwcześniej Dzień Deficytu w tym roku przypadł w Singapurze – był to już 2 stycznia. W Polsce to 12 czerwca 2026 r. W Chinach – 13 marca. Dzień Deficytu nie występuje np. w Rosji, Brazylii czy Wybrzeżu Kości Słoniowej.
