Reklama
Reklama
Reklama
  • W CENTRUM UWAGI
  • ANALIZA

Druga kluczowa cieśnina zablokowana? Huti przejmują kontrolę

Cieśnina Bab al-Mandab
Cieśnina Bab al-Mandab
Autor. E24/mapy Google

Rebelianci Huti wykopali okopy w górach nad cieśniną Bab al-Mandab i rozmieścili miny w pobliskich wodach – ustaliła niemiecka agencja DPA. Taką informację przekazał agencji jemeński wojskowy.

W ubiegłym tygodniu Huti zajęli całe wybrzeże Morza Czerwonego w Jemenie i kontrolują kluczowe pozycje wokół cieśniny, w tym wyspę Perim, która znajduje się w jej centrum. Zablokowana pozostaje cieśnina Ormuz, nie pracuje saudyjski ropociąg Wschód-Zachód. Pętla w regionie się zacieśnia.

Celem Hutich instalacje naftowe, nie Mekka

Arabia Saudyjska poinformowała, że zniszczyła drona wystrzelonego przez Hutich, który znajdował się na obrzeżach Mekki. Huti obrali za cel Mekkę ostatnim razem w 2017 r. – przekazał CNN. Huti szybko zaprzeczyli, jakoby grozili Mekce. Rzecznik wojskowy Jahja Sari oświadczył w środę 16 września, że ich celami były saudyjskie instalacje naftowe i bazy wojskowe, „położone daleko od świętych miejsc”.

W mediach społecznościowych pojawiły się niepotwierdzone oficjalnie informacje o tym, jakoby rebelianci Huti zaatakowali trzy elementy infrastruktury energetycznej w Arabii Saudyjskiej. Miałoby chodzić o rafinerię YASREF w Janbu, należącą do Aramco bazę paliw Abha oraz obszar Dammam, gdzie znajdują się pola naftowe i infrastruktura przesyłowa.

W ubiegłym tygodniu z eksploatacji wyłaczona została jedna z najważniejszych tras przesyłu ropy w Królestwie, biegnący przez Pustynię Arabską ropociąg Wschód-Zachód. Liczący 1200 km rurociąg, łączy saudyjskie pola naftowe nad Zatoką Perską z Morzem Czerwonym. Stanowił on główną trasę eksportową Królestwa w czasie, gdy transport morski przez cieśninę Ormuz jest zakłócony przez trwający od blisko siedmiu miesięcy konflikt zbrojny, który pochłonął tysiące ofiar w całym regionie – opisał Reuters. Atak na rurociąg miały przeprowadzić proirańskie bojów z Iraku.

Reklama

Skutki wstrzymania pracy rurociągu Wschód-Zachód

Po wstrzymaniu pracy rurociągu w następstwie piątkowego ataku, analitycy rynku wskazują, że jego długotrwałe wyłączenie mogłoby odciąć nawet 4% światowych dostaw ropy. Arabia Saudyjska nie poinformowała, kiedy może zostać wznowiona eksploatacja.

Przed 28 lutego, gdy wybuchła wojna USA i Izraela z Iranem, ropa Brent kosztowała ok. 72 dolarów za baryłkę, a w szczycie konfliktu, pod koniec kwietnia, przekroczyła 126 dolarów. Analitycy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) ostrzegają jednak, że dalszy spadek rezerw surowca może podnieść cenę Brent nawet do 150 dolarów za baryłkę – poinformowała PAP.

Pierwsze skutki zamknięcia ropociągu Wschód-Zachód są już widoczne. Po wstrzymaniu przesyłu zatrzymano załadunki w Janbu i odwołano część dostaw saudyjskiej ropy do Europy. We wtorek Brent podrożał o ponad 3 proc., do około 109 dolarów za baryłkę. Jeśli przerwa potrwa kilka tygodni, skala dalszych zakłóceń będzie zależeć przede wszystkim od dostępnych zapasów i tempa przywracania przesyłu.
PAP

Tymczasem amerykański sekretarz ds. energii Chris Wright powiedział stacji CNBC, że ropa naftowa powinna ponownie popłynąć rurociągiem w ciągu kilku dni. Arabia Saudyjska stoi na czele koalicji walczącej z Huti od 2015 roku. W ostatnich latach konflikt ten w dużej mierze wygasł dzięki zawieszeniu broni, jednak rozgorzał na nowo, gdy w bieżącym miesiącu siły Huti wyparły oddziały sprzymierzone z rządem Jemenu.

Należy zaznaczyć, że ropa obecnie tanieje – inwestorów nieco uspokoiły dane o solidnym wzroście amerykańskich zapasów ropy i jej produktów. Nie można jednak wykluczyć cen ropy Brent po 150 USD za baryłkę – podają maklerzy. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na X jest na NYMEX w Nowym Jorku po 104,71 USD – niżej o 1,06 proc. Brent na ICE na XI jest wyceniana po 108,07 USD za baryłkę, niżej o 0,63 proc.

Reklama

Orlen informuje o nowych kontraktach

W tym gorącym okresie Grupa Orlen poinformowała, że zakontraktowała w ostatnich kilku dniach dla swoich rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie 16 dodatkowych dostaw ropy naftowej m.in. z Norwegii, Wlk. Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu i z obu Ameryk.

Informujemy, że dostawy ropy do Polski i pozostałych rafinerii Grupy Orlen są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają ich zapotrzebowanie” – zapewniło biuro prasowe koncernu we wpisie na platformie X.

Arabia Saudyjska poinformowała europejskich klientów, że część dostaw ropy naftowej zaplanowanych na koniec września została anulowana – przekazała we wtorek 15 września agenja Reutera. W związku z tym Orlen intensywnie szuka alternatyw – uważa agencja. W komentarzu dla PAP polska spółka stwierdziła, że obecnie dostawy są realizowane bez zakłóceń.

W normalnych warunkach Arabia Saudyjska pokrywa około 7,5% zapotrzebowania Unii Europejskiej na importowaną ropę. Dla Polski jest kluczowym dostawcą, odpowiadającym za ponad połowę (ok. 51%) surowca trafiającego do rodzimych rafinerii, zgodnie z raportem z 2024 r. Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

Na wrzesień 2026 r. zaplanowano dostawy ok. 2,1 mln baryłek saudyjskiej ropy z egipskiego Sidi Kerir do Gdańska wobec 6,6 mln baryłek z sierpnia, wynika z danych LSEG cytowanych przez Reutersa.

KŁ/PAP

Reklama