- ANALIZA
- W CENTRUM UWAGI
Czeka nas 150 dolarów za baryłkę ropy? Ani Iran, ani USA, nie chcą wycofać się z wojny
Autor. enry Ridgwell (VOA)/ Public Domain/commons.wikimedia.org
Rebelianci Huti wspierani przez Iran przejęli port Mokka w Jemenie, leżący przy szlaku żeglugowym prowadzącym przez cieśninę Bab al-Mandab. Huti przejęli już całe wybrzeże Morza Czerwonego w Jemenie po 18-godzinnej ofensywie – poinformował korespondent Al-Dżaziry. To kolejny cios w rynki ropy – i kolejna odsłona konfliktu, który dotkliwie unaocznia, jak wrażliwy jest światowy porządek gospodarczy. Najwyższy czas na zmiany, a tymczasem ani Iran, ani USA, nie zakładają szybkiego końca wojny.
Cieśnina Bab al-Mandab łączy Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim poprzez Zatokę Adeńską – i w zwykłych warunkach przepływa przez nią około 10% światowych dostaw ropy i gazu. O możliwości jej przejęcia mówiło się jeszcze w marcu, gdy eksperci ostrzegali, że jej blokada może doprowadzić do wzrostu cen ropy do poziomu 150 dolarów za baryłkę.
BREAKING: The Houthis have swept through the last stretch of Yemen’s Red Sea coast, completing an 18-hour offensive that gives them full control of the entire Red Sea coastline, reports our correspondent on the ground.
— Al Jazeera English (@AJEnglish) September 11, 2026
🔴 LIVE updates: https://t.co/x4hppEUXjX pic.twitter.com/IemVmM2aBi
Doniesienia o uszkodzeniu strategicznego rurociągu
Przejęcie przez Huti portu Mokka oraz doniesienia o desantach na wyspy w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab mogą stworzyć warunki do prób ustanowienia się przez Huti jako prawowitej władzy i gwaranta swobody żeglugi w tej cieśninie – na wzór działań podejmowanych przez Iran w cieśninie Ormuz – ocenia amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW).
W mediach społecznościowych pojawiły się także – niepotwierdzone oficjalnie – informacje o uszkodzeniu strategicznego rurociągu Wschód-Zachód (Petroline) w Arabii Saudyjskiej w wyniku ataków rakietowych i dronowych Jemenu. Rurociągiem tym płynie ropa z Bukajk na wybrzeżu Zatoki Perskiej do portu Janbu (Yanbu) nad Morzem Czerwonym. Jego rola zyskała na zanczeniu po blokadzie cieśniny Ormuz, a jego pojemność to obecnie około 7 milionów baryłek dziennie.
🇾🇪/🇸🇦‼️🔥Based on imagery recorded by NASA's Fire Information System, it can be stated that missile and drone strikes by Yemeni armed forces have targeted one of the facilities at the pumping station of Saudi Arabia's East-West pipeline.
— IWN (@A7\_Mirza) September 10, 2026
The facility in question is located south... pic.twitter.com/NMxhE6WnyU
Informacje o uszkodzeniu rurociągu podał profil Islamic World News na podstawie danych Systemu Informacji o Pożarach NASA. Rurociąg Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej doznał katastrofalnych uszkodzeń w co najmniej 8 miejscach, według wstępnych doniesień cytujących kanały dyplomatyczne – przekazał z kolei irański profil The Hormuz Letter.
BREAKING: Saudi Arabia's East-West crude oil pipeline has suffered catastrophic damage in at least 8 locations, per initial reports citing diplomatic channels.
— The Hormuz Letter (@HormuzLetter) September 11, 2026
This comes after satellite data showed a fire burning along the pipeline route southeast of Medina with a black smoke…
Testowana cierpliwość rynku
Dziś w piątek 11 września ceny ropy spadają, jednak oba benchmarki zmierzają do zakończenia tygodnia z ceną powyżej 100 dolarów za baryłkę w obliczu nasilających się ataków na kluczowych szlakach żeglugowych na Bliskim Wschodzie – ocenia PAP. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na październik zniżkuje na NYMEX w Nowym Jorku o 1,3 proc. do 101,11 USD. Cena Brent na ICE na listopad spada o 1,61 proc. do 105,93 USD za baryłkę.
Iran poinformował, że w środę 9 września zaatakował 10 statków w pobliżu cieśniny Ormuz w odpowiedzi na amerykańskie uderzenie w pięć irańskich tankowców. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiedział eskalację działań odwetowych w przypadku kolejnych ataków.
”W obliczu eskalacji wydarzeń i gotowości Iranu do maksymalnego rozszerzenia oraz wydłużenia konfliktu, coraz bardziej prawdopodobne staje się, że cena ropy WTI ponownie przetestuje szczytowy poziom 119,48 USD, odnotowany na początku marca” – powiedział Tony Sycamore, analityk IG, cytowany przez PAP.
Organizacja OPEC obniżyła prognozę wzrostu światowego popytu na ropę w 2026 roku do 380 tys. baryłek dziennie. Jest to już piąta z rzędu korekta w dół. Jak wykazało badanie przeprowadzone przez agencję Reutera, w sierpniu wydobycie ropy przez OPEC spadło o 640 tys. baryłek dziennie. Arabia Saudyjska poinformowała, że w zeszłym miesiącu wydobycie ropy ponownie spadło, osiągając najniższy poziom od 1990 roku.
Kolejny etap zmian cen ropy będzie w mniejszym stopniu zależeć od nagłówków prasowych, a w większym od tego, czy sytuacja w zakresie fizycznych dostaw ulegnie poprawie, czy dalszemu pogorszeniu. Pytanie brzmi teraz, czy rynek zdoła ustabilizować się poniżej poziomu 120 USD, czy też kolejna fala zakłóceń w dostawach wprowadzi ceny ropy w zupełnie nowy przedział.
Priyanka Sachdeva, Philip Nova (cytat za PAP)
Je ne regrette rien Trumpa
Ofensywa Huti mająca na celu zajęcie terytoriów wzdłuż południowego wybrzeża Morza Czerwonego w Jemenie sprzyja realizacji wspólnych celów Huti i Iranu – uważa ISW. „Wzmocniona pozycja Huti na wybrzeżu Morza Czerwonego wspiera bieżące cele Iranu, zapewniając mu dodatkowy atut w szerszej kampanii regionalnej wymierzonej w Stany Zjednoczone. Niemniej jednak zdobycze Huti na wybrzeżu Morza Czerwonego niekoniecznie oznaczają, że w przyszłych działaniach w rejonie cieśniny Bab al-Mandab ugrupowanie to będzie w pełni dostosowywać swoje posunięcia do celów Iranu” – wyjaśnia amerykański ośrodek analityczny.
🇾🇪🇸🇦
— Globalne Południe🌐 (@GlobPoludnie) September 10, 2026
WOJNA W JEMENIE: HUTI ZMIENIAJĄ TAKTYKĘ. UDERZAJĄ W SAUDYJSKĄ ROPĘ❗️
➡️ OD KONTRATAKU NRF DO KONTRUDERZENIA HUTI?
📌 Jeszcze 5 września National Resistance Forces (NRF) Tarika Saleha i inne siły związane z uznawanym międzynarodowo rządem Jemenu🇾🇪rozpoczęły kontrofensywę w… https://t.co/kkowHnETja pic.twitter.com/tBwSoMWUDU
Dla Iranu kontrola Bab al-Mandab przez Huti oznacza rozszerzenie możliwości zakłócania międzynarodowych szlaków żeglugowych poza obszar cieśniny Ormuz. „Przez cieśninę Bab al-Mandab codziennie przepływa znaczna część światowego handlu, a dążenia Iranu do przejęcia kontroli nad cieśniną Ormuz zwiększyły zależność społeczności międzynarodowej od cieśniny Bab al-Mandab i Morza Czerwonego w zakresie transportu surowców energetycznych z regionu Zatoki Perskiej” – pisze ISW. Zakłócenie ruchu na Morzu Czerwonym w wyniku przejęcia kontroli przez Huti nad cieśniną Bab al-Mandab umożliwiłoby Iranowi próbę wymuszenia kolejnych ustępstw ze strony Stanów Zjednoczonych i sojuszników z regionu Zatoki poprzez paraliżowanie przepływu surowców energetycznych i transportu morskiego oraz narażanie państw Zatoki na straty gospodarcze. Huti nie muszą całkowicie wstrzymywać żeglugi przez cieśninę Bab al-Mandab, aby Iran mógł wykorzystać ich niedawne sukcesy.
Irański reżim wielokrotnie posługiwał się groźbą ataków Huti w rejonie cieśniny Bab al-Mandab, próbując w ten sposób powstrzymać Stany Zjednoczone przed uderzeniem w irańską infrastrukturę krytyczną.
ISW
Według analityków władze Iranu aktywnie udzielały wsparcia militarnego i finansowego dla ofensywy Huti mającej na celu przejęcie portu Mokka. 10 września przedstawiciele rządu Jemenu, strony irańskiej oraz źródeł regionalnych niezależnie poinformowali agencję Reutera, że Iran dostarczył Huti broń i zapewnił wsparcie doradcze, aby umożliwić im zdobycie portu Mokka, rozszerzenie kontroli nad kluczową cieśniną Bab al-Mandab oraz otwarcie nowego frontu w konflikcie Iranu ze Stanami Zjednoczonymi.
Tymczasem prezydent Donald Trump oświadczył w wyemitowanym w czwartek 10 września wywiadzie dla Fox News, że nie żałuje, iż poszedł na wojnę z Iranem mimo, że może ona mieć negatywny dla Republikanów wpływ na listopadowe wybory do Kongresu. „Nie wierzę w słowo „żałuję”. Można zawsze trochę popytać siebie samego” – powiedział Trump w wyemitowanej w czwartek rozmowie z Laurą Ingraham, prezenterką telewizji Fox News.
„Jeżeli miałbym uczynić to znowu, zrobiłbym dokładnie to samo” – dodał Trump, cytowany przez PAP. Kilka godzin przed zajęciem przez Hutich portu Mokka, Donald Trump oświadczył, że spodziewa się zakończenia wojny z Iranem po amerykańskich wyborach uzupełniających w połowie kadencji. Tymczasem, jak stwierdził publicysta Paweł Rakowski w piątkowej audycji Radia Wnet, Teheran być może nie zamierza wycofywać się z działań wojennych tak długo, jak Trump będzie prezydentem USA (następne wybory w Stanach planowane są na listopad 2028 r.). Historycznie doszło kiedyś do podobnej sytuacji – przypomniał Paweł Rakowski.
W listopadzie 1979 roku irańscy studenci zajęli ambasadę USA w Teheranie, przetrzymując 52 Amerykanów przez 444 dni. Sprawa ostatecznie doprowadziła do porażki prezydenta Jimmy’ego Cartera w wyborach w 1980 r. Dyplomatów uwolniono w styczniu 1981 r., kilkadziesiąt minut po zaprzysiężeniu Ronalda Reagana. Carter był „osobiście” znienawidzony przez władze w Teheranie, w tym ajatollaha Chomeiniego, ponieważ udzielił on azylu obalonemu szachowi. We wrześniu 1980 r. Iran został także zaatakowany przez Irak – Teheranowi zależało więc na odblokowaniu zamrożonych w USA aktywów, by zakończyć spór. Należy zaznaczyć, że w USA pojawiły się także oskarżenia o to, że sztab wyborczy Reagana kontaktował się z Iranem przed wyborami w listopadzie 1980 r., prosząc o przetrzymanie zakładników do wyborów. Nie potwierdziło tego oficjalne śledztwo z lat 90-ych, ale nadal sprawa ta pozostaje przedmiotem debaty.
Spotkania, rozmowy i brak rozwiązania
Tymczasem, jak donosi Financial Times, dyplomaci Iranu i państw Zatoki Perskiej spotkają się po raz pierwszy od początku wojny w poniedziałek 14 września. Szefowie dyplomacji państw Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) będą rozmawiać z Irańczykami m.in. o cieśninie Ormuz. Inicjatorem spotkania jest Oman, a jego celem jest przekonanie pozostałych arabskich państw Zatoki Perskiej do poparcia przygotowywanego przez Oman i Iran tymczasowego porozumienia dotyczącego organizacji żeglugi przez Ormuz.
Kierowane przez Huti jemeńskie centrum koordynacji działań humanitarnych oświadczyło, że żegluga na Morzu Czerwonym jest bezpieczna dla wszystkich przewoźników z wyjątkiem jednostek saudyjskich – poinformował CNN. „W czwartek ceny ropy Brent wzrosły nawet o 4%, przekraczając poziom 105 dolarów za baryłkę w związku z obawami o zakłócenia szlaków dostaw, a średnia cena oleju napędowego w USA po raz pierwszy w historii przekroczyła 6 dolarów za galon” – dodał amerykański serwis.
Po przystąpieniu do wojny atakiem na Izrael w marcu, w lipcu Huti ogłosili blokadę morską Arabii Saudyjskiej, a w bieżącym miesiącu zintensyfikowali swoje ataki.
Do walk dochodzi w czasie największej fali wzajemnych ataków między USA a Iranem, wymierzonych w żeglugę w rejonie Zatoki Perskiej od momentu wybuchu wojny pod koniec lutego – ocenił CNN. W czwartek 10 września Departament Skarbu USA ogłosił nowe sankcje wobec firm i osób wspierających Hezbollah oraz inne podmioty działające w imieniu Iranu. Działania te są częścią operacji „Economic Outcast” („Gospodarczy wyrzutek, której celem jest odcięcie Teheranu od środków na finansowanie wojny. Iran jednak pozostaje zdeterminowany, a kryzys gospodarczy zdaje się być dla tego kraju normą.


