- WIADOMOŚCI
„Paliwo po 10 zł nie jest abstrakcją". Morawiecki proponuje mechanizm osłonowy
Autor. x.com / @RozwojPlus
Rozwój Plus przygotuje projekt dotyczący nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Część pobranych środków ma wracać do kierowców przy zakupie paliwa. Mechanizm byłby uruchamiany automatycznie po przekroczeniu określonej ceny ropy.
Lider stowarzyszenia Mateusz Morawiecki zapowiedział podczas konferencji prasowej zorganizowanej w czwartek na jednej ze stacji benzynowych w Warszawie, że Rozwój Plus opracuje projekt przewidujący pobieranie specjalnej opłaty od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, a pozyskane w ten sposób pieniądze będą gromadzone w wydzielonym funduszu i przeznaczane na obniżenie kosztów ponoszonych przez kierowców. Morawiecki przypomniał wcześniejszą zapowiedź premiera Donalda Tuska, zgodnie z którą benzyna miała kosztować 5,19 zł za litr, podczas gdy obecnie jej cena zbliża się do 8 zł.
„Cena 9 złotych, 10 złotych, to nie jest już abstrakcja” – powiedział, wskazując, że w przypadku dalszego wzrostu notowań ropy potrzebny będzie stały mechanizm osłonowy, który nie będzie wymagał każdorazowego przygotowywania nowych rozwiązań finansowanych z budżetu państwa.
Morawiecki wskazuje na kaskadę marż
Lider Rozwoju Plus przekonywał, że obecnych cen paliw nie można tłumaczyć wyłącznie sytuacją na światowych rynkach, ponieważ w okresie jego rządów kurs dolara wynosił ok. 4,20 lub 4,30 zł, a czasami był jeszcze wyższy, natomiast cena ropy dochodziła do 120 dolarów za baryłkę. Jak zauważył, obecnie amerykańska waluta jest tańsza, a ropa kosztuje ok. 100 dolarów, dlatego jego zdaniem źródłem wysokich cen na stacjach są również nadmiarowe zyski osiągane przez koncerny paliwowe.
Koncerny paliwowe liczą rekordowe zyski, a Polacy płacą coraz więcej przy dystrybutorach.#RozwojPlus proponuje konkretny mechanizm: nadzwyczajne zyski koncernów mają wracać do Polaków w niższych cenach paliwa. ⛽️🇵🇱 pic.twitter.com/hrH1DF6Wrl
— Rozwój Plus (@RozwojPlus) September 10, 2026
Morawiecki wskazał, że na ostateczną cenę paliwa składają się marża rafineryjna, hurtowa oraz detaliczna, a ich jednoczesny wzrost określił jako kaskadę marż, ponieważ światowy szok podażowy przekłada się na zwiększenie dochodów przedsiębiorstw działających na kolejnych etapach produkcji i sprzedaży. Według byłego premiera część zysków wypracowywanych w okresie gwałtownego wzrostu cen surowca powinna być pobierana w formie specjalnej opłaty i przekazywana do funduszu, z którego finansowany byłby zwrot dla kierowców.
Polacy będą dostawali z powrotem przy dystrybutorach część tej wielkiej marży, którą realizują koncerny paliwowe.
powiedział Morawiecki
Dodał, że rozwiązanie powinno być przewidywalne, stałe i automatyczne, dzięki czemu zaczynałoby działać po spełnieniu określonych warunków rynkowych, bez potrzeby angażowania dodatkowych pieniędzy z budżetu państwa.
Numer rejestracyjny i limit tankowania
Zgodnie z przedstawioną propozycją mechanizm byłby uruchamiany, gdy cena ropy przekroczy 80 dolarów za baryłkę, natomiast wysokość zwrotu zależałaby od sytuacji na światowych rynkach oraz skali wzrostu notowań surowca. Kierowca miałby podawać przy kasie numer rejestracyjny samochodu, a odpowiednia część kosztów zakupu paliwa byłaby pokrywana ze środków zgromadzonych w specjalnym funduszu.
Zwrot obejmowałby maksymalnie 50 litrów paliwa tygodniowo oraz 200 litrów miesięcznie. Według Morawieckiego ograniczenie jest konieczne, aby uniemożliwić wykorzystywanie systemu przez osoby, które kupowałyby paliwo w dużych ilościach, przewoziły je w kanistrach i czekały na kolejne podwyżki cen. Były premier podkreślił, że opłata od nadzwyczajnych zysków jest rozwiązaniem znanym w państwach zachodnich i była stosowana między innymi w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii oraz we Włoszech.
Projekt bez szczegółów, rząd bez pieniędzy
Rozwój Plus ma teraz przygotować szczegółowy projekt mechanizmu, jednak podczas konferencji nie przedstawiono jeszcze stawki opłaty, sposobu obliczania nadzwyczajnych zysków ani wysokości zwrotu przypadającego na litr paliwa. Nie wskazano również, które przedsiębiorstwa zostałyby objęte daniną oraz w jaki sposób system rozpoznawałby osoby uprawnione do otrzymania zwrotu. Morawiecki wyraził nadzieję, że rząd zajmie się propozycją, choć jednocześnie ocenił, że jego wiara w przyjęcie rozwiązania przez obecny gabinet jest niewielka.
Program Ceny Paliwa Niżej zakończył się 31 sierpnia, po tym jak od 17 sierpnia obniżono podatek VAT na benzynę i olej napędowy z 23 do 8 proc. oraz wprowadzono ceny maksymalne, których przekroczenie było zagrożone karą do 1 mln zł. Pierwszą odsłonę programu uruchomiono pod koniec marca w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen ropy po rozpoczęciu konfliktu USA i Izraela z Iranem, a oprócz niższego podatku VAT obejmowała ona czasową obniżkę akcyzy.
Minister energii Miłosz Motyka informował, że programu nie można obecnie kontynuować ze względu na napiętą sytuację budżetową, a środki na dalsze działania osłonowe mogły pochodzić z podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Prezydent Karol Nawrocki skierował jednak ustawę w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, natomiast Ministerstwo Energii rozpoczęło prace nad nowymi przepisami dotyczącymi ponadnormatywnych dochodów koncernów energetycznych i paliwowych.
