- W CENTRUM UWAGI
- ANALIZA
Iran grozi blokadą następnej cieśniny. Huti dołączają do wojny
Iran grozi zablokowaniem kolejnego kluczowego szlaku handlowego – to cieśnina Bab al-Mandab. Łączy ona Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim poprzez Zatokę Adeńską – i przepływa przez nią około 10% światowych dostaw ropy i gazu. Czy Teheran zdecyduje się wykorzystać drugi krytyczny dla globalnej gospodarki punkt na świecie w odpowiedzi na ataki USA i Izraela?
Autor. WorldWind software, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1016911
Jeśli USA i Izrael zaatakują większą część irańskiej infrastruktury energetycznej, Teheran Iran „zwiększy niepewność w innych cieśninach, w tym w cieśninie Bab al-Mandab i na Morzu Czerwonym” – oświadczył niedawno w wypowiedzi dla irańskiej agencji Tasnim anonimowy wojskowy. Nie jest to pierwszy raz, gdy Teheran zagroził wykorzystaniem swoich wpływów w tym regionie. Iran nie ma dostępu do cieśniny – ale to wcale nie musi być konieczne, by ją zablokować.
Wąskie gardło
Eksperci ostrzegają, że zablokowanie cieśniny przez wspieranych przez Iran rebeliantów Huti może doprowadzić do wzrostu cen ropy do poziomu 150 dolarów za baryłkę. Już teraz cena ropy Brent wzrosła do 109,79 dolarów. Zakłócenia w dostawach mogłyby wzrosnąć z obecnych 10 milionów do nawet 17 milionów baryłek dziennie. Jeśli zarówno Ormuz, jak i Mandeb zostaną zamknięte, całkowita przepustowość wyłączona z eksploatacji może wynieść blisko 25 milionów baryłek dziennie, czyli około 25% globalnej podaży – szacuje ośrodek analityczny Kobeissi Letter.
Bab al-Mandab to czwarte najważniejsze „wąskie gardło” globalnej żeglugi. Największe firmy transportowe, takie jak MSC i Maersk, już zaczęły omijać ten region z obawy przed atakami. Zagrożony jest nie tylko transport surowców energetycznych, ale także żywności, elektroniki i artykułów gospodarstwa domowego.
Iran, odpowiadając na agresję, wykorzystuje możliwość zakłóceń gospodarczych, które wpływają na handel na całym świecie. Wykorzystuje do tego m.in. kontrolowanych przez siebie jemeńskich bojowników Huti, którzy deklarują gotowość do wznowienia ataków na tankowce.
🔴 Known as the "Gate of Tears" in Arabic, the Strait of Bab al-Mandeb is a narrow waterway at the southern tip of the Red Sea, connecting it with the Gulf of Aden in the Indian Ocean.
— FRANCE 24 English (@France24_en) March 27, 2026
A crucial passage that Iran has threatened to target if US forces launch a ground assault: pic.twitter.com/18PIVlzdlS
BREAKING: Iran says it could shut the vital Bab el-Mandeb Strait if attacks are carried out on its territory or islands.
— The Kobeissi Letter (@KobeissiLetter) March 25, 2026
Details include:
1. The Bab al-Mandeb Strait is a narrow passage linking the Red Sea to the Gulf of Aden and the Arabian Sea
2. ~12% of global seaborne oil… pic.twitter.com/1WUYNYn7ml
Administracja Donalda Trumpa dalej grozi Iranowi „rozpętaniem piekła” i atakami na elektrownie, jeśli kraj nie pójdzie na ustępstwa. Mimo trwających negocjacji, Iran nie wykazuje chęci do kapitulacji.
Tymczasem Arabia Saudyjska zwiększyła przepustowość rurociągów do portu Yanbu nad Morzem Czerwonym, aby ominąć cieśninę Hormuz. Jednak eksperci wskazują, że Huti mogą blokować również tę drogę, atakując tankowce w samym porcie.
Huti poinformowali 27 marca, że włączą się do wojny, jeśli Izrael i USA będą kontynuować ataki na irańskie cele – przekazała francuska agencja AFP.
„Jesteśmy gotowi do bezpośredniej interwencji wojskowej w razie zawarcia nowego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem przeciwko Iranowi (…), prowadzenia operacji wrogich wobec Iranu lub jakiegokolwiek kraju muzułmańskiego z Morza Czerwonego (…), a także w razie dalszej eskalacji wojny przeciwko Islamskiej Republice” – poinformował rzecznik rebeliantów, Yahya Sari.
28 marca Huti wystrzelili pocisk w stronę Izraela, tym samym dołączając do wojny.
Potężne narzędzie
„Nie mam wątpliwości, że w końcu Huti wkroczą (do walki) i zrobią dwie rzeczy – po pierwsze, zablokują cieśninę Bab al-Mandab, a po drugie, spróbują uniemożliwić Saudyjczykom pozostawianie tankowców w porcie Janbu w celu załadunku ropy” – skomentował znawca Iranu Danny Citrinowicz w wypowiedzi dla portalu Politico jeszcze przed decyzją Huti o wystrzeleniu pocisku w stronę Izraela.
Jeśli negocjacje utkną w martwym punkcie lub zakończą się fiaskiem, zamknięcie cieśniny Bab al-Mandab stanie się jednym z najpotężniejszych narzędzi politycznych Iranu, co może wciągnąć Hutich do wojny.
Danny Citrinowicz
„Jeśli sytuacja się zaostrzy i Trump zaatakuje obiekty energetyczne, Irańczycy znajdą się w bardzo trudnej sytuacji” – powiedział, dodając, że zamknięcie cieśniny Bab al-Mandab może oznaczać wejście na kolejny poziom ekonomicznych bolączek wynikających z konfliktu. Irański reżim nie jest tak zdesperowany, jak zdaje się sądzić Trump – podkreślił specjalista.
Tymczasem Biały Dom dalej używa tych samych zagrywek: grozi Iranowi, nie przedstawiając w gruncie rzeczy innych alternatyw niż całkowite poddanie się woli Waszyngtonu, albo dalsze i intensywniejsze ataki. Skala „pomyłek” rządu w USA w postrzeganiu Iranu, jego zdolności do obrony oraz myślenia strategicznego poraża. Zdaje się, że mamy do czynienia z jedną z najbardziej nieprzemyślanych i chaotycznych wojen historii współczesnej.
W dodatku nie tylko prowadzi ona do coraz to ostrzejszych ogólnoświatowych konsekwencji gospodarczych, ale także zbliża mentalnie Stany Zjednoczone do Rosji. Co prawda, USA, światowe mocarstwo, wielokrotnie decydowały się na nieuzasadnione użycie siły wobec „wrogów”. Teraz jednak nawet sam sposób komunikacji Waszyngtonu wskazuje na to, że w USA doszło do zupełnego odwrócenia pojęć: wojna to pokój, pokój to wojna. Przedstawiciele Waszyngtonu często próbują przedstawić swoje działania jako „zbawienne” dla świata, a nawet „stabilizujące” go. W tym samym czasie Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) stwierdza, że to, co obecnie obserwujemy jest gorsze niż kryzysy naftowe z lat 70. i konsekwencje inwazji Rosji na Ukrainę razem wzięte.
