Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

ZEA omijają Ormuz. Nowy rurociąg zapewni ropę, skorzysta na tym Azja

Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) poinformowały o przyspieszeniu budowy nowego rurociągu naftowego Zachód-Wschód, dzięki czemu zdolność eksportowa państwowego koncernu naftowego ADNOC przez Fudżajrę może zostać podwojona. Budowa rurociągu jest w toku, uruchomienie planowane jest na 2027 rok. Na inwestycji skorzystają rynki azjatywckie.

Media Office Abu Dhabi ZEA ADNOC
Autor. Media office Aby Dhabi

Jak podało biuro prasowe rządu w Abu Zabi, decyzję podjęto po tym, jak szejk Khaled bin Mohamed bin Zayed Al Nahyan, następca tronu Abu Zabi i przewodniczący Rady Wykonawczej Abu Zabi, przewodniczył spotkaniu komitetu wykonawczego zarządu ADNOC.

Przyspieszenie budowy

Podczas spotkania szejk Khaled polecił ADNOC przyspieszenie realizacji projektu, argumentując, że krajowe przedsiębiorstwo wkracza w nową fazę realizacji inwestycji „na skalę światową”. Pierwotny harmonogram programu nie został jednak ujawniony.

Budowa rurociągu Zachód-Wschód (nie mylić z saudyjskim ropociągiem Wschód-Zachód) ruszyła na początku marca 2025 roku, a realizację projektu powierzono chińskiemu wykonawcy China Petroleum Engineering Construction Co. (CPECC).

Obecnie Abu Zabi posiada jeden ropociąg ADCOP, łączący kompleks naftowo-gazowy Habshan z portem Fudżajra w Zatoce Omańskiej. To właśnie dzięki tej instalacji, o przepustowości do 1,8 mln baryłek ropy dziennie, ZEA mogą omijać zablokowaną cieśninę Ormuz i kontynuować eksport swoich węglowodorów.

111 mln dol. straty dziennie

ZEA eksportują ok. 60 proc. swojej ropy naftowej, co w 2024 roku przyniosło im 114 mld dol przychodu. Głównymi odbiorcami czarnego złota z Abu Zabi są Japonia (31,4 mld dol.), Chiny (22,1 mld dol.), Tajlandia (14,7 mld dol.), Indie (13,5 mld dol.) i Korea Południowa (11,9 mld dol.).

Warto podkreślić, jakim ciosem dla ZEA było zablokowanie przez Iran cieśniny Ormuz. Przed marcem 2026 roku to właśnie tym szlakiem kraj eksportował średnio 2,75 mln baryłek ropy dziennie. Obecny transport ropy, ograniczony do rurociągu ADCOP, odciął eksport ok. 34,5 proc. dotychczasowych wolumenów.

Zakładając średnią cenę ropy naftowej w kwietniu, plasującą się na poziomie 117 dol. za baryłkę, ZEA dziennie traciły na zamknięciu cieśniny Ormuz ok. 111,15 mln dol.

W związku z tym w kwietniu bieżącego roku minister energii i infrastruktury ZEA Suhail Al Mazrouei oznajmił, że kraj zdecydował się na „priorytetyzację bezpieczeństwa energetycznego” i 20-krotnie zwiększył przepustowość we wschodnich portach państwa, omijając Zatokę Perskę „najszerszym łukiem, jakim się da”. Jednak zwiększenie przepustowości portów niczego nie da, jeśli nie uda się do nich dostarczyć surowca.

Reklama

Sprytny plan na przyszłość

Rezerwy ropy naftowej w ZEA szacowane są na ok. 113 mld baryłek, co plasuje kraj na szóstym miejscu pod względem państw o największych globalnych rezerwach.

Przez dziesięciolecia kraj czerpał ogromne korzyści z uczestnictwa w kartelu OPEC oraz OPEC+ i sprzedaży swoich węglowodorów. To właśnie dzięki ropie ZEA wydostała się ze skrajnej biedy i nie musiała już opierać swojej gospodarki na połowie pereł, rybołóstwie czy uprawie daktyli.

Jednak sen o ropie nie trwa wiecznie i władze w Abu Zabi postanowiły przygotować się na przyszłość, w której ich gospodarka stanie się konkurencyjna w wymierze XXI wieku.

Dlatego w opublikowanej strategii narodowej na 2050 rok ZEA planują przekształcenie swojego bilansu energetycznego, opierając go na czystych źródłach energii (44 proc.), gazie (38 proc.), czystym węglu (12 proc.) i atomie (6 proc.).

Według politycznych deklaracji, na ten cel (oraz na rozwój sztucznej inteligencji) ma być przeznaczone ok. 50 mld dol., jednak Światowe Forum Ekonomiczne szacuje, że osiągnięcie zerowej emisji netto do 2050 roku będzie wymagało nakładu 160 mld dol. Nawet gigant naftowy, ADNOC, ma wydzielone 15 mld dol. na dekarbonizację.

Reklama

Zacieśnienie współpracy z Azją

Nie jest to gigantyczna kwota dla kraju, który w 2024 roku ZEA uzyskały 114 mld dol. zd sprzedaży węglowodorów na zagraniczne rynki. Abu Zabi jest w stanie jednocześnie inwestować w zieloną transformację i dalej czerpać zyski ze sprzedaży ropy naftowej - tym większe, że kraj nie jest już ograniczony limitami narzucanymi przez OPEC, z którego wystąpił 1 maja bieżącego roku.

ZEA zainwestowały 150 mld dol. w rozbudowę swoich mocy produkcyjnych ropy naftowej, a ADNOC osiągnął zdolności produkcyjne na poziomie 4,85 mln baryłek dziennie. Jednak członkostwo kraju w OPEC zmuszało Abu Zabi do utrzymywania ponad 30 proc. swoich mocy produkcyjnych w stanie spoczynku - co z perspektywy ZEA było bezsensowną stratą w kontekście finansowania transformacji technologicznej i energetycznej. Do tego dochodziły kwestie uzyskania pełnej niezależności od Arabii Saudyjskiej i wysłania silnego politycznego sygnału.

Obecnie Abu Zabi - wolne od presji i wpływu OPEC - może wypłynąć na szerokie wody nieograniczonej współpracy ze spragnioną ropy Azją.

W połowie kwietnia szejk Khaled odbył oficjalną wizytę w Pekinie, gdzie spotkał się z prezydentem Xi Jinpingiem. Rozmowy miały dotyczyć pogłębienia „wszechstronnego partnerstwa strategicznego”, w tym w kluczowym sektorze energetycznym. Jak informował Trade Gulf, spotkaniu towarzyszyła „silna reprezentacja grupy ADNOC”, a w trakcie spotkania „podpisano szereg umów”.

Z kolei dzisiaj, 15 maja 2026 roku, premier Indii Narendra Modi złożył wizytę w Abu Zabi, gdzie podpisano pakt dotyczący strategicznych rezerw ropy naftowej oraz dostaw gazu LPG. Jest to bezpośrednia kontynuacja styczniowego kontraktu na dostawy emirackiego LNG wartego 3 mld dol.

Reklama

Zobacz również

Reklama