- ANALIZA
- W CENTRUM UWAGI
„Koniec z gospodarczą naiwnością”. Polska i 14 państw chcą korekty kursu Unii
Autor. MRiT
„Bezpieczeństwo gospodarcze i konkurencyjność muszą się wzajemnie wzmacniać. Europa powinna stać się bardziej odporna, nie popadając jednak w protekcjonizm” – zaznaczono w Warsaw Declaration, dokumencie opublikowanym po zakończeniu 9. Ministerialnej Konferencji Przyjaciół Przemysłu (ang. Friends of Industry). Jak zaznacza Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT), głównym tematem rozmów była ochrona i wzmacnianie konkurencyjności europejskiego przemysłu oraz bezpieczeństwa gospodarczego w obliczu wyzwań geopolitycznych.
W spotkaniu 26 pździernika wzięli udział przedstawiciele 21 państ członkowskich UE, w tym wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Stéphane Séjourné. Celem konferencji miało być „nadanie impulsu pilnym działaniom UE w odpowiedzi na narastającą presję konkurencyjną i geopolityczną, zagrażającą europejskiemu przemysłowi i bezpieczeństwu gospodarczemu Europy”.
Domański: Koniec z gospodarczą naiwnością
Głos europejskiego przemysłu od kilkunastu miesięcy nabiera siły. Wyrazem działań sektora jest również poniedziałkowa konferencja ministrów przemysłu UE, która tym razem odbyła się w Warszawie.
Europa musi skończyć z gospodarczą naiwnością, musi twardo bronić interesów europejskiego przemysłu. Twardo mówić nie, gdy widzimy, że niektóre kraje stosują chociażby bardzo agresywne subsydia dla własnego eksportu.
Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki
Jak informuje MRiT, podczas konferencji przedstawiciele europejskich organizacji biznesowych podkreślali m.in. potrzebę realnych uproszczeń administracyjnych, obniżenia kosztów energii, ochrony europejskiego przemysłu przed nieuczciwą konkurencją zewnętrzną.
Deklaracja Warszawska
Wynikiem przeprowadzonych rozmów jest Deklaracja Warszawska – wspólne oświadczenie 15 państw członkowskich UE: Polski, Niemiec, Francji, Austrii, Bułgarii, Czech, Grecji, Węgier, Włoch, Luksemburga, Malty, Portugalii, Słowacji i Słowenii. Dokument ma stanowić konkretny wkład w prace Komisji Europejskiej (KE) nad polityką przemysłową Unii.
Jak powiadamia MRiT, dyskusja koncentrowała się na najpilniejszych priorytetach polityki przemysłowej UE: „Rozmowy objęły m.in. poprawę warunków konkurencyjności europejskiego przemysłu, skuteczniejszą ochronę przed nieuczciwą konkurencją, w tym modernizację instrumentów ochrony handlu, zapewnienie konkurencyjności przemysłu w procesie dekarbonizacji oraz ograniczenie obciążeń regulacyjnych”.
Konkurencyjność przemysłu stała się kwestią bezpieczeństwa gospodarczego oraz suwerenności Europy i jej państw członkowskich. W tym kontekście mamy trzy główne priorytety. Pierwszym jest ochrona naszego przemysłu i przywrócenie konkurencyjności europejskich przedsiębiorstw. To oznacza zapewnienie sprawiedliwości w naszych stosunkach handlowych. Drugim celem jest tworzenie nowych rynków. Nasz przemysł musi wprowadzać innowacje i pozostać konkurencyjny. Trzeci priorytet dotyczy uproszczenia regulacji, aby nasze polityki były bardziej spójne, prostsze i łatwiejsze w stosowaniu. Przedsiębiorstwa potrzebują przewidywalności, stabilności i warunków sprzyjających konkurencyjności.
Stéphane Séjourné, Wiceprzewodniczący Wykonawczy ds. Dobrobytu i Strategii Przemysłowej Komisji Europejskiej
Co znalazło się w Deklaracji Warszawskiej? Wyszczególniono siedem głównych zagadnień, koncentrujących się na: wzmacnianiu konkurencyjności UE, wykorzystaniu potencjału jednolitego rynku, konkurencyjności energetycznej i bezpieczeństwie surowców, suwerenności technologicznej i sztucznej inteligencji w przemyśle, ochronie europejskiej bazy przemysłowej, a także pogodzeniu konkurencyjności przemysłowej z dekarbonizacją.
Zdaniem przedstawicieli przemysłu wspomnianych 15 państw członkowskich, UE powinna uczynić konkurencyjność podstawową zasadą projektowanai wszystkich inicjatyw w UE mających wpływ na przemysł. Dodatkowo Bruksela powinna przyspieszyć usuwanie barier dla jednolitego rynku i wzmocnić harmonizację stosowania przepisów unijnych – a także walczyć z nadmierną regulacją.
Zobacz też 
Surowce wracają na agendę
W Deklaracji nie zabrakło wątków energetycznych. Jednym z nich jest zagadnienie dostępu Europy do surowców, w szczególności – surowców krytycznych.
Po latach zaniedbań państwa członkowskie UE ponownie zainteresowały się łańcuchami dostaw surowców krytycznych, w tym (osławionych już) metali ziem rzadkich. Na początku roku USA ogłosiły inicjatywę FORGE, mającą opierać się na międzynarodowej współpracy w celu zmniejszenia koncentracji dostaw surowców krytycznych i metali ziem rzadkich.
Niemal w tym samym czasie USA, UE i Japonia ogłosiły zamiar podpisania porozumienia dotyczącego zwiększenia bezpieczeństwa dostaw i dostępności minerałów krytycznych, a w kwietniu bieżącego roku Bruksela i Waszyngton podpisały protokół ustaleń (MoU) w sprawie strategicznego partnerstwa w tym zakresie. Poszczególne kraje UE zatwierdzają projekty mapujące wystepowanie surowców krytycznych (w tym Polska, z kolei Szwecja ogłosiła, że Sztokholm usprawni wydawanie pozwoleń na wydobycie surowców naturalnych.
Zdaniem przedstawicieli części państw członkowskich konieczne jest poszukiwanie potencjalnych złóż w całym EOG, wydobycie, przetwarzanie, recykling (...) oraz opracowywanie substytutów. Wspomniano rówież o wadze utworzenia Centrum ds. Surowców Krytycznych, mającego zwiększyć współpracę między państwami członkowskimi.
Deklaracja Warszawska wskazuje również na wagę recyklingu i ekonomii obiegu zamkniętego – skupiającej się na ograniczeniu odpadów w jak największym stopniu.
Plany, projekty i działania ruszyły, jednak spełnienie ambitnych założeń CRMA będzie niemożliwe. Ostatecznie, dokument zakłada wydobycie co najmniej 10 proc. rocznego zapotrzebowania UE na surowce krytyczne czy przetwarzanie ich wewnątrz UE w co najmniej 40 proc. do 2030 r. Obecnie jest to odpowiednio maksymalnie do 3 proc. w zakresie wydobycia i ok. 12 proc. w zakresie rafinacji.
Potrzeba więcej taniej energii
Kwestia konieczności obniżenia cen energii elektrycznej w UE powraca do dyskusji sektora przemysłowego jak bumerang. Również podczas poniedziałkowej konferencji poruszono to zagadnienie.
Wysokie koszty energii i skoncentrowane łańcuchy dostaw mają bezpośredni wpływ na decyzje inwestycyjne, konkurencyjność przemysłową oraz odporność europejskich łańcuchów wartości. Na konkurencyjność przemysłową Europy wpływa również strukturalna różnica w kosztach energii w porównaniu z głównymi światowymi konkurentami, której nie da się wyeliminować wyłącznie za pomocą środków dotyczących dostaw energii.
Deklaracja Warszawska
Kwestia wysokości cen energii w UE została podniesiona już we wrześniu 2024 r. w raporcie Draghiego, gdzie określono je jako jeden z głównych hamulców rozwoju europejskiej gospodarki. Zaznaczono w nim, że unijne przedsiębiorstwa płacą za energię elektryczną 2-3 razy więcej niż firmy z USA, a za gaz ziemny – 4-5 razy więcej.
Zdaniem krajów popierających Deklarację Warszawską, kluczowe działania wobec wysokich cen energii obejmują m.in. zwiększenie produkcji energii niskoemisyjnej i odnawialnej oraz magazynowania energii, a także wzmocnienie sieci elektroenergetycznych i połączeń transgranicznych. Zaadresowano także kwestie konieczności szybszego wydawania zezwoleń dla strategicznych projektów oraz zagwarantowanie „odpowiednich i niezawodnych rezerw mocy wytwórczych oraz rezerw paliw”.
Oprócz tego wskazano na konieczność zajęcia się „strukturalnymi czynnikami wpływającymi na wysokie ceny energii dla przemysłu na poziomie UE”, wśród których wymieniono uprawnienia do emisji CO2, koszty regulacyjne czy podatki.
Zobacz też 
Polska narracja w Brukseli także wydaje się popierać kierunek korekty dotychczasowych polityk unijnych z zakresu transformacji energetycznej. Jak zaznaczał Wojciech Wrochna, sekretarz stanu i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej w Ministerstwie Energii podczas PKEE Energy Day: „Wiemy, że musimy utrzymać dotychczasowe tempo dekarbonizacji, a nawet starać się je przyspieszyć. Popieramy bieżące wysiłki UE na rzecz przyspieszenia elektryfikacji. Jednak patrząc na ceny energii elektrycznej, nie możemy zelektryfikować naszego systemu z dnia na dzień. Nie możemy przeprowadzić elektryfikacji, jeśli koszty energii elektrycznej pozostaną wysokie”



