Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Miedź polskim złotem. Nasz kraj może być wygranym elektryfikacji w UE

Envato by bnenin
Envato by bnenin miedź copper
Autor. Envato by bnenin

Zdaniem Instytutu Reform, Polska ma szansę rozwijać specjalizacje wokół miedzi w Europejskim Planie Elektryfikacji. Analitycy instytutu wskazują, że silna produkcja pierwotna i przetwórcza miedzi w naszym kraju „powinna stać się platformą dla rozwoju przemysłów wykorzystujących ten surowiec czy recyclingu”.

Reklama

We wtorek Instytut Reform ogłosił w Katowicach raport „Kto zarobi na europejskiej elektryfikacji? Miedź jako pierwszy test polityki przemysłowej Made in Europe i Made in Poland”, przygotowany przez Instytut Badań Strukturalnych.

Powrót przemysłu

Punktem wyjścia raportu jest Europejski Plan Elektryfikacji (ang. Electrification Action Plan). Zakłada on, że udział energii elektrycznej w finalnym zużyciu energii wzrośnie z ok. 23 proc. obecnie do 46 proc. w 2040 r. Według raportu proces ten musi być prowadzony w logice Made in Europe – a przez to też Made in Poland – czyli nowej europejskiej polityki przemysłowej, przedstawionej wiosną bieżącego roku.

Autorzy raportu akcentują, że realizacja Planu Elektryfikacji oznacza stworzenie nowego, ogromnego rynku na modernizację sieci oraz urządzenia, materiały, komponenty czy usługi. Samo powstanie rynku nie gwarantuje przy tym, że skorzystają na tym europejscy przedsiębiorcy i pracownicy. Europa może jednak wykorzystać ten popyt do rozwoju własnego przemysłu i własnych przewag konkurencyjnych.

Raport diagnozuje, że europejska transformacja była przez lata organizowana głównie wokół celów technologicznych i emisyjnych. Unia określała tempo zmian, tworzyła standardy i pobudzała popyt na nowe technologie, rzadziej odpowiadając, kto będzie produkował. Polityka przemysłowa i energetyczna funkcjonowały więc często obok siebie, mimo że decyzje w jednej z nich kształtowały popyt w drugiej.

Utrzymanie tego rozdźwięku będzie niepożądane, gdy Europa będzie tworzyła jeden z największych nowych rynków przemysłowych najbliższych dekad. Od konstrukcji tego rynku zależy bowiem jego bilans gospodarczy – wskazano. 

Reklama
Inwestycje mogą tu ograniczać zużycie paliw kopalnych, a równocześnie generować zamówienia dla europejskich zakładów, tworzyć miejsca pracy, rozwijać sieć dostawców i pozostawiać w Europie kompetencje. Ta sama zmiana może zostać przeprowadzona przy użyciu importu. Efekt energetyczny będzie wtedy podobny, ale przemysłowy inny.

Europejska polityka przemysłowa nie powinna przy tym sprowadzać się do utrzymywania istniejącej struktury gospodarki. Jej zadaniem jest również określenie obszarów, w których nowe rynki pozwolą zwiększyć skalę, przyciągać inwestycje i budować kolejne kompetencje. Dla Polski oznacza to konieczność wyboru specjalizacji w nowych europejskich łańcuchach wartości.

Szansa w miedzi

Raport zaznacza, że Polska nie jest w stanie budować przewag we wszystkich gałęziach tzw. czystych technologii (ang. cleantech), ale może koncentrować się tam, gdzie ma istniejący zasób, kompetencje lub pozycję przemysłową. Miedź jest tu jednym z najbardziej oczywistych obszarów, tym bardziej, że elektryfikacja oznacza ogromny rynek na produkty wykonane z miedzi.

Reklama
Polska jest jej największym europejskim producentem, co w tym kontekście daje ważną szansę rozwojową. Miedź bowiem to nie tylko kopalnie, lecz cały obieg materiału; w tym kontekście raport m.in. postuluje zaprzestanie europejskiego eksportu złomu miedzi do Chin.

Według autorów opracowania Polska powinna przejść od przewagi surowcowej do szerszej przewagi przemysłowej. W negocjacjach proponowanego dotąd rozporządzenia Industrial Accelerator Act powinna zabiegać o objęcie miedzi logiką Made in Europe, a równolegle rozwijać własną specjalizację w kolejnych ogniwach opartego o miedź łańcucha.

Polska znajduje się w tym obszarze w doskonałej pozycji startowej, którą można wykorzystać do budowania kolejnych przewag. Europa nadal posiada własne przetwórstwo i elementy łańcucha wartości, a Polska zajmuje w nim pozycję lidera. Rosnący popyt na elektryfikację daje możliwość zwiększania skali i rozwijania kolejnych segmentów przemysłu na bazie już istniejących aktywów.
diagnozuje opracowanie
Reklama

Sugeruje też, że Polska powinna wskazywać te łańcuchy, w których istniejąca pozycja umożliwi jej przejmowanie kolejnych etapów o coraz wyższej wartości dodanej. W przypadku miedzi oznacza to traktowanie silnej produkcji pierwotnej i przetwórczej jako platformy dla rozwoju recyklingu oraz przemysłów wykorzystujących ten surowiec – od kabli i transformatorów, przez silniki elektryczne, po inne urządzenia elektryfikujące gospodarkę.

Mamy dużo, będziemy mieć więcej

Polska rzeczywiście ma szansę stać się europejskim (a nawet światowym) gigantem produkcji miedzi i srebra. Kanadyjska spółka górnicza Lumina Metals oraz geologowie potwierdzają, że skala złóż miedzi i srebra w Nowej Soli „jest wyjątkowo rzadka i w rzeczywistości nie ma sobie równych na świecie”.

”Często podkreślam, że Kupferschiefer (pol. łupek miedzionośny) w zachodniej Polsce jest anomalią geologiczną ze względu na niezwykle wysokie stężenia zarówno miedzi, jak i srebra” – mówił CEO Lumina Metals Jordan Pandoff w rozmowie z E24.

Reklama

„Gdy Nowa Sól rozpocznie działalność, będzie jedną z największych kopalń miedzi i srebra na świecie. W ciągu pierwszych dziesięciu lat produkcji przewidujemy średnie roczne wydobycie na poziomie prawie 300 000 ton miedzi i około 30 mln uncji srebra. Ta bezprecedensowa skala naturalnie przyciągnęła międzynarodowych inwestorów” – dodał.

Projekt znajduje się obecnie na etapie zaawansowanych prac geologiczno-poszukiwawczych (cztery głębokie odwierty badawcze na głębokości ok. 1900 m) oraz opracowywania wstępnego studium wykonalności (ang. Pre-Feasibility Study) dla projektu kopalni w Nowej Soli w województwie lubuskim. Dokument ma być gotowy w drugiej połowie 2027 r.

Polski KGHM, który rozpoczął wydobycie miedzi w Polsce również nie marnuje czasu. W tym roku spółka ogłosiła Strategię 2055+, w której zaznaczyła przeznaczenie 20 proc. z 32 mld zł budżetu inwestycyjnego na rozwój projektów zagranicznych. Kopalnia Sierra Gorda w Chile zaczęła przynosić polskiej firmie wymierne zyski, a sam KGHM planuje rozszerzenie działalności również na sektor wydobycia pozostałcyh surowców krytycznych (m.in. molibdenu).

Reklama

Na uwagę zasługuje również fakt, że KGHM otrzymał „zielone światło” od Komisji Europejskiej, która nadała status projektów strategicznych dwóm kluczowym przedsięwzięciom polskiego giganta miedziowego: udostępnieniu i eksploatacji złoża Retków–Grodziszcze oraz transformacji Huty Miedzi Legnica w zintegrowaną hutę recyklingową.

Optymalna elektryfikacja

Według autorów opracowania optymalnym sposobem elektryfikacji Europy byłoby tworzenie – przez regulacje, środki publiczne i zamówienia – popytu w strategicznych obszarach, co służyłoby też uruchamianiu inwestycji.

„Przewidywalny popyt ma uzasadniać inwestycje, inwestycje zwiększać skalę, a większa skala poprawiać produktywność i konkurencyjność” – napisano w raporcie, wskazując, że powinno to przekuwać się na budowanie sektora, który z czasem będzie skutecznie konkurował globalnie.

Reklama

Raport przyznaje, że tak rozumiana polityka przemysłowa wiąże się z wyborem między ceną a pochodzeniem. Najniższa cena nie zawsze oznacza najniższy koszt dla gospodarki. Kierowanie się wyłącznie ceną może prowadzić do utraty inwestycji, miejsc pracy i strategicznej autonomii.

„Preferencja europejska ma sens tam, gdzie potencjalne długofalowe straty dla gospodarki są większe niż oszczędności wynikające z niższej ceny płaconej dziś, a większy popyt na europejskie produkty może zwiększyć skalę produkcji, obniżyć ich cenę i poprawić ich konkurencyjność” – zaznaczono.

W ocenie autorów opracowania Electrification Action Plan i Industrial Accelerator Act powinny być elementami jednej strategii. Pierwszy zwiększa bowiem skalę rynku, a drugi powinien pomagać przekształcać wynikający z niej popyt w europejskie inwestycje. Industrial Accelerator Act będzie w tym sensie praktycznym testem, czy Made in Europe stanie się fundamentem nowej europejskiej polityki gospodarczej – wskazano.

Reklama

MM / PAP

Reklama