- WIADOMOŚCI
Wymiana ognia między Iranem i USA po strąceniu śmigłowca. Ceny ropy reagują
Donald Trump oświadczył, że to Iran odpowiada za strącenie amerykańskiego śmigłowca Apache w poniedziałek. W efekcie USA odpowiedziały atakami „w samoobronie” na Iran, niszcząc m.in. zbiorniki wodne. Iran również odpowiedział atakiem, a władze oznajmiły, że nie zawahają się przed bardziej zdecydowaną odpowiedzią.
Autor. Anduril
Po nowej serii ataków między USA i Iranem ceny ropy na światowych rynkach wahają się. Siły irańskie miały strącić w poniedziałek amerykański śmigłowiec Apache, na co Amerykanie odpowiedzieli atakami. W odwecie Iran zaatakował dronami amerykańską Piątą Flotę w Bahrajnie, bazę USA Al-Azrak w Jordanii, a także amerykańskie cele w Kuwejcie.
Brak stabilizacji
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 88,21 USD – wyżej o 0,01 proc. Brent na ICE na VIII jest wyceniana po 91,46 USD za baryłkę, w górę o 0,01 proc. Oba benchmarki wcześniej zarówno mocniej zyskiwały, jak i traciły na wartości – poinformowała Polska Agencja Prasowa.
Ataki z ostatnich godzin podkreślają jeszcze bardziej, że na razie jakiekolwiek porozumienie USA z Iranem wciąż pozostaje poza zasięgiem. Rynek czuje jednak pewien komfort, bo ataki obu stron na siebie pozostają »proporcjonalne«, a nie są to uderzenia totalne. To sugeruje, że nadal jest chęć preferowania porozumienia, a nie wojny.
Saul Kavonic, starszy analityk ds. rynków energii w MST Marquee
Według analityków obecna sytuacja grozi przedłużeniem zamknięcia cieśniny Ormuz i dalszymi zakłóceniami w transporcie ropy naftowej, paliw i gazu ziemnego. Jednocześnie zapasy ropy w USA spadają do najniższych poziomów od 4 miesięcy. Według Amerykańskiego Instytutu Paliw (API) w ubiegłym tygodniu spadły o 9,1 mln baryłek – to największy spadek od września 2025 r.
„Każdy kolejny dzień przynosi zacieśnienie sytuacji na rynku ropy w czasie, gdy amerykańskie i globalne zapasy tego surowca spadają do niespotykanie niskich poziomów” – skomentował Kavonic z MST Marquee.
Ataki USA „w samoobronie"
W poniedziałek 8 czerwca amerykański śmigłowiec wojskowy AH-64 Apache rozbił się w pobliżu cieśniny Ormuz. Jego dwuosobowa załoga została uratowana za pomocą morskiego drona Marynarki Wojennej USA, który wyłowił ich z wody. We wtorek 9 czerwca Donald Trump pisał na platformie Truth Social, że otrzymał od dowództwa informację, że śmigłowiec strącili Irańczycy. „Uważam, że jest to bardzo ważne, by odpowiedzieć. Strącili śmigłowiec, a my właśnie teraz na to odpowiadamy. To reakcja na to, co zrobili wczoraj w nocy z naszym śmigłowcem. Uważam, że odpowiedź powinna być bardzo stanowcza, bardzo silna i właśnie taka jest” – oznajmił prezydent USA.
Autor. Truth Social / @realDonaldTrump
Jak podało ABC News, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników zaznajomionych z najnowszą oceną Pentagonu, śmigłowiec został zestrzelony przez irańskiego drona. Śledztwo nie wykazało jeszcze, czy Iran zamierzał użyć drona do ataku na helikopter. Jeden z urzędników powiedział, że dron biorący udział w incydencie to ten sam typ urządzenia, którego Iran zazwyczaj używa do namierzania statków przepływających przez Cieśninę Ormuz. Iran nie przyjął odpowiedzialności za strącenie śmigłowca, choć rzecznik Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i Polityki Zagranicznej Ebrahim Rezaei napisał na swoim koncie na platformie X: „całujemy dłoń tego bojownika, który w Cieśninie Ormuz zestrzelając amerykański helikopter (jak męczennik Nader Mahdavi) wymierzył kolejny policzek szatanowi, i będziemy go czcić jako bohatera”.
دست آن رزمندهای که در تنگه هرمز با سرنگونی هلیکوپتر آمریکایی (همچون شهید نادر مهدوی) سیلی دیگری به شیطان زد را میبوسیم، از او به عنوان یک قهرمان تجلیل خواهیم کرد.
— ابراهیم رضایی (@EbrahimRezaei14) June 9, 2026
Jak podało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), przeprowadzono ataki „w samoobronie”, a odpowiedź była „proporcjonalna”. Ataki rozpoczęły się o godz. 23 czasu polskiego i zostały już zakończone. Zaatakowano irańską obronę powietrzną, naziemne stacje kontroli oraz stacje radarów obserwacyjnych w pobliżu cieśniny Ormuz. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iran przekazał, że amerykańskie uderzenia uszkodziły wieżę telekomunikacyjną oraz dwa zbiorniki wodne w irańskim mieście portowym Bandar Sirik, co pozbawiło dostępu do wody pitnej 20 tys. ludzi według irańskiego przedsiębiorstwa wodociągowego.
Autor. Truth Social / @CENTCOM
Odpowiedź Iranu
Z kolei Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu (IRGC) poinformował, że w odpowiedzi na uderzenia ze strony USA na południu Iranu zaatakował dronami amerykańską Piątą Flotę w Bahrajnie, bazę USA Al-Azrak w Jordanii oraz amerykańskie cele w Kuwejcie.
Despite its defeats on the battlefield, the U.S. opted to test our determination.
— Seyed Abbas Araghchi (@araghchi) June 9, 2026
Our Powerful Armed Forces will leave no attack or threat unanswered.
Leave our region if you want to be safe.
History of the Persian Gulf has many chapters on dire fates of intruding outsiders. pic.twitter.com/O17GGtklxA
W oświadczeniu IRGC ostrzegł przed „bardziej zdecydowaną odpowiedzią”, jeśli amerykańskie ataki będą kontynuowane. Resort dyplomacji w Teheranie ostrzegł, że Iran „nie zawaha się skorzystać ze swojego nieodłącznego prawa do samoobrony”, atakując w szczególności bazy i obiekty logistyczne wykorzystywane do operacji przeciwko niemu.
Foreign forces in proximity to our territory are at constant risk on account of their own human errors, plain accidents, or potentially being caught in crossfire.
— Seyed Abbas Araghchi (@araghchi) June 9, 2026
To reduce risk, best solution is for them to leave.
We prefer language of diplomacy but speak other languages too. pic.twitter.com/5DDgHAscBj
Irańskie MSZ w komunikacie „potwierdziło prawną i moralną odpowiedzialność wszystkich krajów regionu (…) za umożliwienie armii amerykańskiej i Izraelowi wykorzystywania ich terytorium lub obiektów do planowania, organizowania, przeprowadzania lub wspierania działań wrogich wobec Iranu” – przekazała AFP.
Jeszcze w poniedziałek późnym wieczorem Donald Trump mówił, że Stany Zjednoczone są „w końcowej fazie negocjacji, które doprowadzą do zawarcia bardzo, bardzo korzystnej umowy”. Podpisanie może nastąpić już za dwa lub trzy dni, a Cieśnina Ormuz zostanie otwarta „natychmiast po podpisaniu umowy”. Rzecznik irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Esmaeil Baghaei, oskarżył Stany Zjednoczone o „szkodzenie” wysiłkom dyplomatycznym zmierzającym do zakończenia wojny poprzez powtarzające się naruszenia zawieszenia broni, zmienianie stanowiska i sprzeczne komunikaty, obarczając jednocześnie winą Izrael za to samo w związku z jego operacjami wojskowymi w Libanie.
