- WIADOMOŚCI
Ceny ropy i gazu w dół po słowach Trumpa
Porozumienie z Iranem może być zawarte już za dwa-trzy dni – zapewnia Donald Trump, mimo ostatnich wzajemnych ataków Iranu i Izraela. Ceny ropy i gazu na światowych giełdach reagują spadkami.
Autor. Joyce N. Boghosian/White House/flickr
We wtorek ceny ropy naftowej spadają po tym, jak Izrael i Iran zgodziły się zaprzestać wzajemnych ataków po eskalacji przemocy w weekend. Spadają również ceny gazu w Europie. Prezydent USA Donald Trump powiedział dziennikarzom w poniedziałek, że podpisanie porozumienia z Iranem może nastąpić w ciągu dwóch-trzech dni, po czym cieśnina Ormuz miałaby zostać ponownie otwarta.
Ceny ropy
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 90,19 USD – niżej o 1,22 proc. Brent na ICE na VIII jest wyceniana po 93,43 USD za baryłkę, w dół o 0,87 proc.
Wciąż obowiązuje kruche zawieszenie broni, a cieśnina Ormuz pozostaje obustronnie zamknięta – z powodu blokad utrzymywanych zarówno przez USA, jak i Iran. Jednakże w weekend doszło do eskalacji działań wojennych między Iranem a Izraelem. Iran zaatakował Izrael w odwecie za ataki na Liban. W poniedziałek Izrael w odpowiedzi ostrzelał Iran, choć prezydent USA Donald Trump zwracał się do premiera Izraela Benjamina Netanjahu, by tego nie robił.
„Nasilone działania wojenne zwiększają jeszcze ryzyko geopolityczne, że cieśnina Ormuz może pozostać zamknięta dłużej niż się tego spodziewano, jednocześnie zwiększając prawdopodobieństwo, że Iran podejmie jeszcze dodatkowe kroki odwetowe w celu ograniczenia żeglugi na Morzu Czerwonym” – komentował sytuację Andy Lipow, prezes Lipow Oil Associates.
Porozumienie z Iranem znów niepewne?
W poniedziałek Izrael i Iran ogłosiły, że wstrzymają ataki, do czego wezwał je także Donald Trump, o czym pisał na swoim koncie na platformie Truth Social. Zapewnił też, że negocjacje pokojowe trwają, „choć mogą im zagrozić ignorancja i głupota”, nawiązując do wzajemnych ataków.
„Jeśli zdecydujemy się na bombardowanie, co możemy zrobić bardzo łatwo, jeśli tylko zechcemy, i będziemy bombardować przez kolejne dwa lub trzy tygodnie, \[Iran\] nie będzie miał już nic, ale Cieśnina nie będzie otwarta przez wiele miesięcy” – napisał Trump, twierdząc, że blokada morska USA wobec Iranu „okazała się znacznie skuteczniejsza niż bombardowanie” w skłonieniu Iranu do zawarcia porozumienia.
Autor. Truth Social / @realDonaldTrump
W poniedziałek późnym wieczorem Donald Trump powiedział dziennikarzom, że Stany Zjednoczone są „w końcowej fazie negocjacji, które doprowadzą do zawarcia bardzo, bardzo korzystnej umowy”. Podpisanie może nastąpić już za dwa lub trzy dni, a Cieśnina Ormuz zostanie otwarta „natychmiast po podpisaniu umowy” – stwierdził prezydent USA.
Jak napisała dziennikarka CNN, Issy Ronald, od 28 lutego do poniedziałku 8 czerwca włącznie, Donald Trump co najmniej 37 razy zapewniał, że jest bliski zawarcia umowy z Iranem.
Mediatorzy, w tym przede wszystkim Pakistan, od tygodni próbują doprowadzić do zawarcia umowy między USA a Iranem, która zakończyłaby obecny konflikt. Zarówno Teheran, jak i Waszyngton zajęły twarde stanowiska. Stany Zjednoczone chcą, by Iran zrezygnował ze swoich zapasów wysoko wzbogaconego uranu, czego Iran odmawia, domagając się ze swej strony złagodzenia sankcji. Żąda też od USA uwolnienia swoich zamrożonych aktywów jeszcze przed zawarciem ostatecznego porozumienia kończącego wojnę, na co z kolei nie zgadza się Trump. Iran dąży też do przejęcia na stałe kontroli nad cieśniną Ormuz, która stanowi ważny szlak dla eksportu paliw z Zatoki Perskiej, i zamierza pobierać opłaty od statków pokonujących tę trasę.
Ceny gazu
Po słowach Trumpa ceny gazu w Europie zaczęły minimalnie spadać. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) spadają o 0,3 proc. do 49,70 euro za MWh.
Z kolei w poniedziałek ceny gazu w Europie wzrosły do najwyższego poziomu od ponad 2 tygodni – wzrosty wynosiły 3-6 proc.
Magazyny gazu w UE zapełnione są obecnie w 42 proc., podczas gdy średnia sezonowa na tę porę roku to 57 proc. Trwający od 28 lutego konflikt ograniczył 1/5 światowych dostaw skroplonego gazu ziemnego, a w Europie inwestorzy niepokoją się o zdolności państw do zabezpieczenia wystarczającej ilości gazu, aby uzupełnić jego zapasy przed zimą w czasie, gdy nasila się konkurencja pomiędzy Europą a Azją o ładunki LNG.
Sytuacja w Chinach
Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła do spadku importu ropy naftowej do Chin. Władze wstrzymują się z poszukiwaniem nowych źródeł dostaw surowca. W maju import spadł do najniższego poziomu od 8 lat.
W ubiegłym miesiącu import ropy do Chin wynosił ok. 33 mln ton, czyli ok. 7,8 mln baryłek dziennie. To najmniej od października 2017 r. Wcześniej Chiny – największy na świecie importer ropy – sprowadzały dziennie ok. 11,6 mln baryłek. Chińskie rafinerie obniżyły swoje stawki przerobowe do rekordowo niskiego poziomu, a sprzedaż benzyny i oleju napędowego w tym kraju zaliczyła dwucyfrowy spadek.
Analitycy wskazują z kolei na gwałtowny wzrost importu skroplonego gazu ziemnego do Chin, gdzie władze przygotowują się na wzrost zapotrzebownia na energię elektryczną w czasie letnich upałów. 30-dniowa średnia dzienna dostaw gazu w Chinach wzrosła obecnie do 178 000 ton, co stanowi najwyższy poziom od początku lutego 2026 r.
AJ/PAP

