- WIADOMOŚCI
Ceny paliw w przyszłym tygodniu znów wzrosną. O ile?
Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest bardzo napięta i zmienia się dynamicznie. Rynki reagują podwyżkami cen ropy naftowej. Co nas może czekać w nadchodzącym tygodniu?
Ceny paliw na stacjach w przyszłym tygodniu będą dalej rosnąć – informują analitycy e-petrol.pl oraz biura Reflex. Najbardziej ma zdrożeć olej napędowy. Wzrost cen ropy naftowej na światowych giełdach przekłada się na ceny hurtowe paliw, a one – na ceny detaliczne na stacjach.
Jak wzrosną ceny paliw?
„Prognozowane przedziały cen wyniosą: dla benzyny Pb98 – 8,14–8,29 zł/l, dla Pb95 – 7,29–7,42 zł/l, dla oleju napędowego – 7,99–8,15 zł/l, a dla autogazu (LPG) – 3,06–3,15 zł/l. Sezon wakacyjnych wyjazdów sprzyja utrzymaniu wysokiego popytu na paliwa, co zmniejsza przestrzeń do wyraźniejszych obniżek, zwłaszcza, ze modelowe marże dla prowadzących stacje paliw kurczą się” – przekazali analitycy e-petrol.
Z kolei analitycy firmy Reflex prognozują, że w przyszłym tygodniu benzyna 95 podrożeje o 7 gr/l do 7,45 zł/l, benzyna 98 – o 12 gr/l do 8,30 zł/l, a olej napędowy – o 40 gr/l do 8,20 zł/l. Cena autogazu ma pozostać taka sama – średnio ma kosztować 3,16 zł/l. Cena ustaliła się na tym poziomie po obniżce o średnio 1 grosz w mijającym tygodniu. Takie ceny są przewidywane, o ile cena za baryłkę ropy Brent utrzyma się na poziomie około 98 USD za baryłkę.
Jak podało biuro Reflex, w ostatnim tygodniu podwyżki cen paliw w handlu detalicznym wyniosły średnio 26-29 gr za litr benzyny oraz 47 gr za litr oleju napędowego. „To oznacza, że od 1 lipca benzyna bezołowiowa 95 podrożała w sumie o 1,47 zł, bezołowiowa 98 – o 1,56 zł/l, a olej napędowy o 1,75 zł/l” – dodano.
Jak poinformował portal e-petrol.pl, na rynku hurtowym w ubiegłym tygodniu najbardziej drożał olej napędowy i olej opałowy. Cena diesla wzrosła w ciągu tygodnia o 134 zł/m3, osiągając poziom 6566 zł/m3., a olej opałowy podrożał o 242 zł/m3, do 5154 zł/m3. Benzyna 98 zdrożała o 41 zł/m3 do 6594 zł/m3, a benzyna 95 – o 12 zł/m3, do 5803 zł/m3.
Co powoduje teraz podwyżki ropy naftowej?
Ceny ropy Brent to punkt odniesienia dla europejskiego rynku. Związane są z sytuacją globalną, handlem morskim, wojnami, obrazują także napięcia wokół Bliskiego Wschodu. Drugi ważny benchmarkowy gatunek ropy – West Texas Intermediate (WTI) to punkt odniesienia dla rynku amerykańskiego. Jest związany z wydobyciem, zapasami i logistyką w USA.
Analitycy wskazują, że sytuacja na rynku ropy naftowej staje się coraz bardziej napięta. Cieśnina Ormuz pozostaje zablokowana, a niedawno pojawiło się nowe zagrożenie – potencjalnie zablokowanie przez bojowników Huti cieśniny Bab al-Mandab łączącej Morze Czerwone z Zatoką Adeńską. Po blokadzie Ormuzu stała się ważnym alternatywnym szlakiem transportu ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej, która kieruje swój eksport do portu Yanbu nad Morzem Czerwonym. To najkrótsza droga morska, jaka łączy azjatyckie i europejskie rynki.
Przed wojną przez cieśninę Ormuz przepływało około 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG, ale trafiały one przede wszystkim do Azji. Przez Bab al-Mandab przepływa około 12 proc. światowych dostaw ropy naftowej i około 8 proc. dostaw LNG, które trafiają przede wszystkim do Europy i Ameryki Północnej. Według danych z kwietnia około 40 proc. ropy przerabianej przez Orlen pochodzi z Saudi Aramco z Arabii Saudyjskiej – pisała red. Magdalena Melke w tekście „Dostawy ropy do Polski na celowniku. Huti blokują kluczową cieśninę”. blokada Hutich może więc silnie odbić się na Polsce.
Huti już w poniedziałek ogłosili blokadę morską Arabii Saudyjskiej – obiecali nie pozwolić na załadunek i rozładunek statków w saudyjskich portach. Jak przekazał w komentarzu dla E24 Marcin Krzyżanowski, iranista, ekspert ds. Bliskiego Wschodu, we wtorek dotarły informacje, że Huti zaatakowali i zmusili do zawrócenia z ustalonego dwa saudyjskie tankowce z powodu naruszenia ustalonej przez nich blokady morskiej. Huti to niezależna grupa rebeliantów z Jemenu, która jest wspierana przez Iran.
Taki rozwój wydarzeń przekłada się na mocny wzrost notowań surowca w ostatnich dniach, które w trakcie czwartkowej sesji na giełdzie w Londynie ustanowiły kilkutygodniowe maksima, docierając do poziomu 102 dolarów. Dzisiaj przed południem ropa Brent nieznacznie tanieje i jej cena spada poniżej 100 dolarów
– podkreślili analitycy rynku paliw.
Zobacz też

Dodatkowo na sytuację na rynku paliw wpływają ograniczenia produkcji w Zatoce Meksykańskiej oraz ograniczenie wydobycia w Kazachstanie związane z atakami Ukraińców na rosyjski terminal eksportowy w Noworosyjsku nad Morzem Czarnym, który jest głównym punktem odbioru kazachskiej ropy – przekazali analitycy Reflexu i e-petrol.pl.
AJ/PAP

