Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Polska chce zmian w ETS. O co walczy Bolesta?

euro-coins-and-currency-with-european-union-flag-2026-03-19-05-44-00-utc
euro-coins-and-currency-with-european-union-flag-2026-03-19-05-44-00-utc
Autor. fotodestock / Envato

17 lipca br. Komisja Europejska (KE) zaproponowała zmiany w systemie ETS. Mechanizm budzi kontrowersje wśród polskich polityków, którzy zabiegają o kolejne reformy. O kolejnych krokach poinformował Wiceminister Klimatu i Środowiska Krzysztof Bolesta.

Bolesta ogłosił, że Polska walczy albo o dalsze odroczenie wejścia ETS2 w życie, albo o to, by był on systemem dobrowolnym. Ma także zabiegać o działania, które sprawią, że ponoszony przez przemysł i konsumentów koszt będzie niższy.

Polska powinna dostać więcej?

Interesujące Polskę zmiany dotyczą m.in. zmniejszenia tempa, w jakim z rynku będą po 2030 r. znikać uprawnienia do emisji na aukcjach oraz zwiększenia puli darmowych uprawnień dostępnych dla przemysłu. Jak w Brukseli mówił Bolesta, „to jest ta część, która ma spowodować, że koszt dla przemysłu i dla nas wszystkich jako odbiorców cementu, chemikaliów czy stali, będzie niższy”.

Rozmowa na temat uprawnień ma być na zaawansowanym poziomie. Państwa członkowskie mahą uzgodnić wspólne stanowisko w tej sprawie 16 września. Z kolei komisja ds. środowiska Parlamentu Europejskiego zajmie się projektem rozporządzenia 17 września, a głosowanie nad stanowiskiem do negocjacji z państwami izba ma przyjąć na początku października.

Wszystko wskazuje na to, że ta szybka ścieżka zakończyć się może już w październiku, czyli instalacje, huty, cementownie będą mogły dostać te bezpłatne pozwolenia już od listopada. I to też jest bardzo ciekawe, że umówiliśmy się, że też to rozporządzenie będzie działać retroaktywnie, czyli te instalacje dostaną kompensacje za miesiące, które już upłynęły.
Wiceminister Klimatu i Środowiska Krzysztof Bolesta

Polsce ma zależeć również na komponentach solidarnościowych, czyli – najprościej mówiąc – o tym, ile Polska dostaje do budżetu z systemu ETS. Mowa o Funduszu Modernizacyjnym oraz nowym instrumencie: tzw. booster investmencie. Bolesta podkreśla, że w interesie Polski leży, „by te komponenty były większe i by Polska dostała z nich więcej”.

Dodatkowo MKiŚ chce – wbrew propozycjom KE – by do systemu nie wchodzły spalarnie odpadów oraz by wyeliminować z niego spekulacje finansowe.

Najcięższa batalia będzie dotyczyć rozszerzenia systemu ETS na transport i budownictwo Kwestia ta nie znalazła się bowiem w propozycji KE, co oznacza, że Polska będzie musiała przekonać do jej podjęcia inne państwa członkowskie i znaleźć poparcie dla takiego pomysłu w Parlamencie Europejskim.
PAP

Za rozwiązaniem kwestii ETS2 podpisało się łącznie 10 państw członkowskich Unii Europejskiej. PAP tłumaczy, że wspominający o tym fakcie Bolesta, miał na myśli skierowany do KE w marcu br. list. Jego treść skupiała się głównie na wezwaniu do „gruntownego przeglądu ETS”.

Bolesta podkreślił, że „ETS2 jest regulowany w dyrektywie o ETS, która podlega obecnie reformie”. Jego zdaniem nic nie stoi więc na przeszkodzie, by zająć się nim właśnie teraz. Jak mówił: „To nie jest ani czas, ani miejsce, żeby Polaków i innych Europejczyków obciążać dodatkowymi kosztami”.

Reklama
Reklama