- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Cyfryzacja zacieśnia relacje z energetyką. W grze bezpieczeństwo Polski
Autor. Dominika Góra E24
„Offshore to nie jest już plan w excelu, mapa czy rodzaj schematu. (…) To nie jest wyobrażenie – to jest rzeczywistość, bo już dziś tę energię produkujemy” – mówił Grzegorz Łaguna, rzecznik Ministerstwa Energii, podczas organizowanej przez Chordatę i PGE Baltica konferencji „Innowacje w sektorze energetycznym”.
Biorący udział w wydarzeniu eksperci kładli mocny nacisk na pojęcia local contentu i bezpieczeństwa energetycznego Polski. Wszystko za sprawą komercjalizacji nowego rozwiązania „acoustic maintenance”, czyli akustycznego monitoringu predykcyjnego turbin wiatrowych.
Lepiej zapobiegać niż leczyć
Jak o technologii mówił Artur Rapacz, współzałożyciel Chordaty, „w dużym uproszczeniu: dajemy turbinom słuch”. Zwrócił uwagę na to, że obecnie stosowane systemy monitorowania turbin, są w stanie wychwycić awarię dopiero, kiedy rzeczywiście do niej dochodzi. Nowa technologia ma działać inaczej.
Rapacz podkreślał, że „w offshore najważniejszą wartość ma predykcja”. Odpowiednio wcześnie otrzymana informacja pozwala zaplanować serwis i zamówić potrzebne do naprawy komponenty z wyprzedzeniem, co zapobiega konieczności wyłączania turbiny wiatrowej na zbyt długo. Rozwiązanie ma za zadanie z dużą precyzją monitorować szeroki zakres częstotliwości (2 Hz – 25 kHz) i – przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji – wykrywać anomalie akustyczne wskazujące na usterki turbin. Dodatkowo, za pośrednictwem intuicyjnego pulpitu nawigacyjnego, adekwatny pracownik ma dostęp do danych – dotyczących zarówno tego, co dzieje się w czasie rzeczywistym, jak i historycznych.
Autor. Dominika Góra E24
Dotychczas funkcjonujący model reaktywny ma – zdaniem ekspertów – wpływać na występowanie większej liczby nieplanowanych przestojów. Dzięki użyciu modelu predykcyjnego mogłoby się to zmienić, umożliwiając przy tym podejmowanie lepszych decyzji serwisowych.
Bezpieczeństwo energetyczne głównym punktem odniesienia
Nie pominięto kwestii krajowości – projekt ma być bowiem przykładem współpracy polskiej nauki, prywatnego kapitału i publicznego finansowania. A to właśnie takie zagadnienia są obecnie niezwykle ważne w dyskursie publicznym.
Budujemy morskie wiatraki, cały czas stawiamy wiatraki onshorowe, cały czas rozwijamy fotowoltaikę. (...) Stawiamy też magazyny energii – żeby ten nowy plan budowy stał się podstawą polskiego miksu energetycznego. To wszystko ma z perspektywy naszego bezpieczeństwa (narodowego – przyp. red.).
Grzegorz Łaguna, rzecznik Ministerstwa Energii
Łaguna podkreślał, że Polacy nie chcą już importu paliw z zagranicy. Niechęć tę podsyciła szczególnie inwazja Rosji na Ukrainę w 2022 r. Wtedy dyskusja o konieczności wytwarzania energii przez własne źródła zdecydowanie się rozszerzyła. Zdaniem rzecznika ME, jeżeli obecnie ktoś atakuje polskie projekty energetyczne i popiera import surowców, to opowiada się za narracją sprzeczną wobec polskiej racji stanu.
Polska jest bez wątpienia unikatowym miejscem na mapie Europy. Wciąż mamy sporo przestrzeni do lokowania nowych źródeł energii – zdaniem specjalistów, oczywistym jest więc pojawianie się nowych, innowacyjnych technologii czy inwestycji.
Ważne jest też spojrzenie na energetykę w nowy sposób – sektor przestaje bowiem być stricte energetycznym, ale coraz ściślej wiąże się z cyfryzacją. Wiceprezeska Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) Agnieszka Okońska mówiła, że energetyka bardzo się cyfryzuje, a geopolityka pokazuje, że musimy na nią patrzeć jak na obiekt militarny.
Przedstawicielka PSE podkreśla, że nowa rzeczywistość tworzy szanse i wyzwania – z jednej strony daje pole do kreowania odpowiadających współczesnym realiom technologii. Z drugiej jednak, jak mówiła, „przy tak rozwijającej się energetyce odnawialnej, będziemy mieli (…) bardzo często występujące problemy z nadmiarem energii i jej brakiem. I wszystkie te inwestycje w OZE są obarczone coraz większym ryzykiem redysponowania, czyli ograniczeń z naszej strony”. Okońska zaznaczyła, że taryfy dynamiczne są zbyt słabo rozwinięte – zarówno w kontekście klientów indywidualnych, jak i biznesu.
My musimy w trybie natychmiastowym wymyślić coś, co pozwoli nam wysłać takie zachęty cenowe do klientów, że będą rozładowywali te problemy z nadmiarem i brakiem energii w sieci. Bo teraz ta elastyczność jest ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej, a tu technologia AI może się bardzo sprawdzić.
Agnieszka Okońska, wiceprezeska Polskich Sieci Elektroenergetycznych
Wśród działań PSE, Okońska wspomniała „nieoficjalnie”, że spółka pracuje nad koncepcją utworzenia podmiotu wewnętrznego, który – wspólnie z Bankiem Gospodarstwa Krajowego i Polskim Funduszem Rozwoju – będzie inwestować m.in. w start-upy. Pod uwagę będą brane wyłącznie firmy działające w obszarach transformacji energetycznej.
Paweł Dąbrowski, dyrektor Departamentu Rozwoju i Doradztwa Biznesowego w PGE Baltica, podkreślił, że chcąc osiągnąć akceptację społeczną dla zielonych rozwiązań energetycznych, uwagę należy skierować na bezpieczeństwo energetyczne państwa.
Każdy elektron, który wpływa do sieci elektroenergetycznej z OZE, to kontrybucja do tego, żeby uniezależnić się od importu węglowodorów z zagranicy. To wątek, będący odświeżeniem narracji o (potrzebie przeprowadzenia – przyp. red.) transformacji energetycznej.
Paweł Dąbrowski, dyrektor Departamentu Rozwoju i Doradztwa Biznesowego w PGE Baltica
Zaznaczył przy tym, że PGE identyfikuje obecnie ok. 400-500 polskich przedsiębiorstw, które już są bądź mogą być zaangażowane w łańcuch dostaw dla morskiej energetyki wiatrowej w Polce. Zauważył, że jeszcze cztery/pięć lat temu liczba ta była istotnie mniejsza, więc „w zasadzie sama obecność offshore’u jest w pewnym sensie impulsem dla gospodarki”.
Silny związek energetyki i cyfryzacji
W refleksji nad rolą sztucznej inteligencji w rozwoju sektora elektroenergetycznego, Dorota Stawicka, zastępczyni dyrektora Departamentu badań i innowacji w Ministerstwie Cyfryzacji, zgadzała się z poprzednikami, mówiąc: „Sektor energetyczny jest dla mnie – przez to, jak zaawansowane są systemy AI i cyfryzacja – jest czymś, na co powinniśmy patrzeć jako na sektor energetyczny”. Podkreśliła rolę, jaką do odegrania mają w tym kontekście działania związane z cyberbezpieczeństwem.
Zaznaczyła jednak, że ważnym jest „oszacowanie ryzyk” – „czym innym jest wdrożenie asystenta generującego pismo, a czym innym model, który może wskazywać reakcje, które będą oddziaływały na system sieci przesyłowej”.
Biznesy cyfrowe są głodne energii. (...) Wszędzie tam, gdzie jest dużo źródeł odnawialnych, powstają nowe biznesy, ale są zabezpieczane – czy to energetyką jądrową, czy gazem.
Wojciech Jakóbik, założyciel Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego
Założyciel Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego (OBE) Wojciech Jakóbik również zwrócił uwagę na bliskie związanie światów energetyki i cyfryzacji. Wspomniał przy tym, że coraz częstszym celem ataków jest właśnie energetyka. Nawiązując do największego cyberataku w historii polskiej energetyki z grudnia 2025 r. zaapelował: „Musimy zapewnić bezpieczeństwo infrastrukturze krytycznej”.
Jego zdaniem, potrzebujemy coraz lepszych programów oraz ludzi, którzy wiedzą, jak właściwie zarządzać systemem, kiedy „milisekundy znajdują się między bezpieczeństwem dostaw a blackoutem”. Podkreślił jednak, że Polacy zdobywają – i muszą zdobywać dalej – kompetencje cyfrowe, dzięki którym możliwe będzie zapewnienie krajowi bezpieczeństwa w obszarze energetyki. W polskim sektorze cyberbezpieczeństwa znajdują się, jak mówił, naprawdę dobrzy specjaliści, gdyż „Polacy ćwiczyli cyberbezpieczeństwo, zanim to stało się modne”.
Polska w 2022 roku pokazała, że właściwie definiowała bezpieczeństwo energetyczne, bo przez kryzys energetyczny przeszliśmy suchą nogą – bo byliśmy na to przygotowani. A to dlatego, że przez kilkadziesiąt lat nie tylko planowaliśmy w excelu, (...) ale zapewniliśmy sobie energię elektryczną i dostawy surowców. Na przykład ćwiczyliśmy cyberbezpieczeństwo.
Wojciech Jakóbik, założyciel Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego
Jak zauważył, „energetyka, tak samo jak cyfryzacja, wchodzą do naszego życia w każdym miejscu. Tak samo, jak dostęp do sieci, tak dostęp do energii elektrycznej warunkuje bezpieczeństwo ekonomiczne i fizyczne”. Ze względu na to, ekspert uważa, że prócz strategicznego ujęcia bezpieczeństwa energetycznego, trzeba rozpatrywać je właśnie w kontekście cyfryzacji.
Klucz: odpowiedzialna komunikacja
Dr Aleksander Olech, redaktor naczelny Defence24, zwrócił uwagę na ogrom błędów popełnionych w kontekście tworzenia i ochrony infrastruktury krytycznej. Dodał przy tym, że podczas swojej wizyty na szczycie NATO w Ankarze, która miała miejsce trzy tygodnie temu, usłyszał słowa, które wyjątkowo zapadły mu w pamięć. Cytował: „sztuczna inteligencja niekoniecznie musi zrobić coś za nas, ale może o wiele przyspieszyć nasz dostęp do informacji i danych”. Zdaniem Olecha to najciekawszy element łączenia AI z sektorem energetycznym.
Sporo uwagi poświęcił także kwestii odpowiedzialnego i rzetelnego komunikowania treści społeczeństwu. Jak mówił: „Wczoraj (21 lipca br. – przyp. red.) w całej Polsce wybrzmiały lub miały wybrzmieć syreny (w ramach ćwiczeń systemu alarmowania z wykorzystaniem syren – przyp. red.). Tylko problem był taki, że wiele osób nie wiedziało, dlaczego tak się dzieje. (…) I ta kwestia informowania społeczeństwa o tym, co może się wydarzyć, jest ważna”.
Tutaj ważnym może okazać się przykład Łodzi – moderatorka dyskusji dr Anna Wierzbicka, dyrektor Departamentu Ekologii i Klimatu w Urzędzie Miasta Łodzi przytoczyła przykłady z własnego podwórka, gdzie prowadzi się programy, dzięki którym już najmłodszych uczy się świadomości klimatycznej i energetycznej.
W jaki sposób my będziemy komunikowali pewne działania, typu: dlaczego potrzebujemy elektrowni? Dlaczego potrzebujemy inwestowania w energię? (...) Myślę, że dzisiaj musimy postawić przede wszystkim na informowanie ludzi. Na przykład: może pojawić się dron, ale ten dron nie spowoduje, że Polska upadnie, bo mamy kompetencje – na przykład na Pomorzu – które pozwolą nam się zabezpieczyć.
Dr Aleksander Olech, redaktor naczelny Defence24
Tomasz Kozar reprezentujący Google, przyznał, że – jako społeczeństwu – brakuje nam rekomendacji czy usystematyzowania w kontekście używania AI. Bowiem złożoność i poziom skomplikowania ataków na obiekty infrastruktury energetycznej rosną – dodatkowo atakujący dysponują często większymi zasobami finansowymi niż atakowane firmy i samorządy. Konieczne jest więc wspólne działanie, umożliwiające walkę przeciwko cyberagresorom.

