Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

27 mld euro na bezpieczeństwo paliwowe NATO. Powstanie rurociąg do Polski

Szczyt NATO w Ankarze w 2026 r.
Szczyt NATO w Ankarze w 2026 r.
Autor. @MON_GOV_PL/X.com

Państwa NATO przeznaczą 27 mld euro na wzmocnienie łańcucha dostaw paliw, w tym nowe rurociągi w kierunku wschodniej części Sojuszu – poinformował na platformie X Wiceminister Obrony Narodowej Cezary Tomczyk. Informację o rozbudowie systemu potwierdził Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Reklama

Po szczycie NATO w Ankarze sekretarz generalny Mark Rutte „ogłosił jedną z najważniejszych decyzji dla wschodniej flanki”, stwierdził Tomczyk. Decyzja o wzmacnianiu łańcucha dostaw paliw oznacza rozbudowę systemu rurociągów CEPS (Central European Pipeline System) na wschód. Ta rozbudowa to kwestia strategiczna dla Polski, która, choć wstąpiła do Sojuszu Północnoatlantyckiego w 1999 r., do tej pory nie jest połączona z tym systemem.

Decyzja nie spadła z nieba

W Polsce nad projektowaniem infrastruktury pracuje Zakład Inwestycji Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (ZIOTP) działający przy Ministerstwie Obrony Narodowej.

Jak podkreślił Tomczyk, „decyzja NATO o rozbudowie infrastruktury paliwowej w Europie nie spadła z nieba. To efekt ciężkiej pracy rządu”. W czerwcu szef resortu obrony Władysław Kosiniak-Kamysz wyraził nadzieję, że do szczytu w Ankarze uda się przekonać jak najwięcej państw Sojuszu do tego, że rozbudowa rurociągów do Polski ma wagę strategiczną dla bezpieczeństwa Europy.

Na początku października Polska podpisała wstępne porozumienie o współpracy w celu przyłączenia polskiej infrastruktury paliwowej do systemu rurociągów NATO. Podpisy złożyli przedstawiciele Zakładu Inwestycji Organizacji Traktatu Północnego i PERN SA w obecności sekretarza stanu w MON Cezarego Tomczyka.

Wówczas minister Tomczyk podkreślał, że projekt rozłożony zostanie w czasie na wiele lat, a dokładniejsze ramy czasowe zostanę określone po zaplanowaniu i zaprojektowaniu rurociągu. Początkowo narracja Warszawy sygnalizowała, iż sprawa jest załatwiona, jednak później pojawiły się wątpliwości. Z ponownej komunikacji wynikało, że Polska zyskała sojusznika w postaci Niemiec, jeśli chodzi o zgodę na przyłączenie do systemu, ale przed naszym krajem wciąż jeszcze naprawdę długa droga.

Trwają przygotowania

NATO, do którego należymy od 1999 r., ma swój własny system rurociągów paliwowych – NPS (NATO Pipeline System). Jego największą częścią jest CEPS. System ten został utworzony w okresie zimnej wojny w celu zaopatrywania sił NATO w paliwo. Łącznie ma on długość około 10 000 kilometrów, przebiega przez 12 państw i ma pojemność magazynową 4,1 miliona metrów sześciennych. NPS łączy ze sobą magazyny, wojskowe bazy lotnicze, lotniska cywilne, stacje pomp, stacje załadunku ciężarówek i pociągów czy rafinerie. Podłączenie tego systemu to kluczowa kwestia dla bezpieczeństwa Polski, ale także innych krajów NATO położonych na wschód od Niemiec.

Reklama

Co istotne, wschodnie Niemcy nie są obecnie połączone z zachodnim systemem CEPS ze względu na to, że powstawał on w okresie Zimnej Wojny. Rozbudowa rurociągów na wschód leży więc w bezpośrednim interesie Berlina, zwłaszcza w kontekście zwiększonej obecności wojsk niemieckich w krajach bałtyckich – stwierdziła analityczka OSW Agata Łoskot-Strachota w czasie Defence24Days w maju bieżącego roku.

Jak poinformował minister Kosiniak-Kamysz, Polska musiała jednak przekonywać m.in. Francję i Hiszpanię.

Paliwo jest dziś równie ważne jak czołgi czy amunicja. Bez niego żadna armia nie jest w stanie skutecznie działać.
Władysław Kosiniak-Kamysz

Przedstawiciel NATO Michael Rozić informował wówczas, że Polska zadeklarowała gotowość podłączenia do rurociągów NATO w ciągu 6 lat. W jego ówczesnej ocenie było to jak najbardziej możliwe. Od 2018 r. NATO pracuje nad połączeniem poprzez system rurociągów tak Polski, jak i Czech, krajów bałtyckich, Węgier, Słowacji, Rumunii i Bułgarii.

Reklama