Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Arktyczne plany Rosji. W tle Chiny i zachodnie sankcje

container-ship-in-icy-waters-at-a-port-2026-03-24-23-54-16-utc
container-ship-in-icy-waters-at-a-port-2026-03-24-23-54-16-utc
Autor. nblxer / Envato

Rosja chce przekształcić Północny Szlak Morski (NSR) w trzon znacznie szerszego Transarktycznego Korytarza Transportowego (TTC). Plan jest częścią portfela 271 projektów, których realizacja ma rozwinąć rosyjską strefę arktyczną do 2035 r.

93% finansowania szerszego programu wartego 400 mld dolarów ma jednak pochodzić ze źródeł prywatnych. Pojawia się więc pytanie – czy zagraniczni inwestorzy zechcą inwestować w gospodarkę narażoną na sankcje, wysokie koszty i niepewną wielkość przewozów?

Kto za to zapłaci?

Jak czytamy w artykule redakcji High North News„Rosja dąży do przekształcenia swojego arktycznego wybrzeża w kręgosłup nowej sieci transportowej łączącej Północny Szlak Morski z liniami kolejowymi, rzekami, portami i projektami przemysłowymi na północy kraju, Syberii i Dalekim Wschodzie”.

Z kolei wspomniany wyżej portfel 271 projektów obejmuje infrastrukturę transportową, energetyczną, górniczą, logistyczną i społeczną. Wdrażacie przedsięwzięć w życie ma rozpocząć się w roku 2027. Oczekuje się przy tym, że „zrewidowana strategia rozwoju Arktyki zostanie zatwierdzona do końca 2026 roku”.

Rosyjscy urzędnicy opisują korytarz jako zintegrowany system łączący Arktyczny Szlak Morski ze śródlądowymi drogami wodnymi i infrastrukturą transportową, a jednocześnie łączący ładunki z centralnej Rosji, Uralu, Syberii i Dalekiego Wschodu z portami arktycznymi.
High North News

Wśród planów z obszaru energetyki, znajdują się te obejmujące Elektrownię Jądrową Kola-2, małe elektrownie jądrowe w Norylsku Czukotce i Ust-Kujdze oraz pływający blok energetyczny dla okręgu górniczego Bajmski. Jak czytamy, oczekuje się w związku z tym nowych 1,3 GW mocy wytwórczej w rosyjskim systemie do 2035 r.

Do 2024 r. Rosja chciała przetransportować 80 mln ton ładunków wzdłuż NSR. Jak pisze High North News, rzeczywiste wolumeny wyniosły niespełna 38 mln ton, a 86% z nich stanowią węglowodory. Dodatkowo „żegluga całoroczna na większości trasy pozostaje bardziej aspiracją niż rzeczywistością”. Wolumen ładunków jest bowiem w dużej mierze uzależniony od kilku projektów surowcowych w Arktyce. Sytuację miały dodatkowo zaostrzyć nałożone na kraj sankcje.

Współpraca czy wyścig?

Inwestycje prywatne są więc niezwykle ważne dla projektu, ale mają jednocześnie stanowić jego największą słabość.

Rząd rosyjski może finansować strategiczną infrastrukturę, oferować ulgi podatkowe i budować lodołamacze. Nie może jednak łatwo zastąpić setek miliardów rubli, jakich oczekuje się od firm inwestujących w kopalnie, projekty energetyczne, porty, koleje, statki i terminale kolejowe.
High North News

Najbardziej oczywistym dla Rosji partnerem mają wydawać się Chiny, jednak „Pekin jak dotąd ostrożnie podchodzi do rosyjskich ambicji w Arktyce”. A TTC wymagałoby od nich zdecydowanie większego zaangażowania niż to dostrzegalne dotychczas.

Moskwa przekonuje jednak, że „Chiny mają strategiczne powody, bo podtrzymywać zainteresowanie tym projektem”. Mógłby on być dla nich bowiem alternatywą dla utartych szlaków morskich, płynących przez Indo-Pacyfik.

Przypomnijmy, że w październiku ubiegłego roku do portu w Gdańsku dopłynąć chiński kontenerowiec, płynący przez Arktykę. Jak wtedy pisała red. nacz. Łukasiewicz„szlak arktyczny był już wypróbowywany w przeszłości, jednak jego znaczenie zdaje się wzrastać. Główni gracze, którzy są nim zainteresowani, to Chiny i Rosja”.

Aktualnie trwa rejs innego chińskiego kontenerowca – „Dubai Tower” – do czterech portów. Jeden z nich znajduje się w Gdyni. Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, „chiński armator Sea Legend uruchomił pierwszy regularny serwis kontenerowy między Chinami a Europą przez Szlak Arktyczny”. Słabym punktem trasy ma być właśnie jego zależność od Rosji.

Reklama
Reklama