- WIADOMOŚCI
Sławomir Ćwik wiceministrem klimatu i środowiska
Autor. Ministerstwo Klimatu i Środowiska/X
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska wręczyła Sławomirowi Ćwikowi powołanie na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Powołanie obowiązuje od 5 września 2026 r., natomiast Ćwik obejmie obowiązki wiceministra 14 września.
Sławomir Ćwik jest prawnikiem, przedsiębiorcą, politykiem i samorządowcem oraz posłem na Sejm X kadencji. Ukończył prawo na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz podyplomowe studia podatkowe w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
Nowy wiceminister w swojej dotychczasowej karierze pracował m.in. jako prawnik i menedżer w spółkach prawa handlowego, a także prowadził działalność gospodarczą w branży odnawialnych źródeł energii. Był również pozaetatowym członkiem samorządowego kolegium odwoławczego. Ćwik jest członkiem zarządu partii Unia Centrum.
Sławomir Ćwik nowym wiceministrem klimatu i środowiska. Nominację wręczyła mu szefowa resortu Paulina @HennigKloska.@S_Cwik jest prawnikiem oraz przedsiębiorcą, posłem na Sejm X kadencji. Nowy sekretarz stanu obejmie obowiązki 14 września 2026 r. pic.twitter.com/pRPY9Ghma4
— Ministerstwo Klimatu i Środowiska (@MKiS_GOV_PL) September 7, 2026
Roszady w resorcie i nowy podział kompetencji
Jak ustalił Kacper Świsłowski z WNP, Sławomir Ćwik przejmie obowiązki Urszuli Zielińskiej, która dotychczas zajmowała się sektorem odnawialnych źródeł energii oraz strategią. Podlegają jej dwa departamenty: OZE oraz Strategii i Odporności Klimatycznej.
Urszula Zielińska zajmie się natomiast tematyką, za którą odpowiadał Mikołaj Dorożała, czyli będzie nadzorowała Departamenty Leśnictwa i Łowiectwa oraz Ochrony Przyrody.
Przypomnijmy, w piątek Mikołaj Dorożała złożył rezygnację z pełnienia funkcji wiceministra klimatu i środowiska. W resorcie odpowiadał m.in. za leśnictwo. Stanowiska te piastował od 2023 roku.
Jak podkreślił w swoim wpisie w serwisie X, jego największą motywacją zawsze była i pozostanie ochrona przyrody, a „użytkowe” podejście do niej jest strategicznym błędem. Jest delektowaniem się szampanem na Titanicu wiedząc do czego się zbliżamy. Kosztuje nas to bardzo dużo, a w przyszłości będzie kosztować jeszcze więcej – susze, wyschnięte rzeki, powodzie, pożary, walka o zasoby” – napisał.

