- WIADOMOŚCI
JSW z 2,9 mld zł wsparcia. „Stabilizacja na najbliższe miesiące”
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun ocenił, że kwota 2,9 mld zł dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) powinna ustabilizować jej sytuację finansową na najbliższe miesiące.
Zaznaczył jednocześnie, że jego zdaniem trwała stabilizacja spółki powinna nastąpić po uzyskaniu kwoty 1,5 mld dol. (ok. 5,42 mld zł). JSW chce uzyskać tę kwotę z finansowania komercyjnego.
Walka o strategiczną spółkę
Balczun przypomniał w poniedziałek w RMF FM, że nowelizacja ustawy o instytucjach rozwoju, która ma dać możliwość udzielania przez Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP) pożyczek na nierynkowych zasadach, np. dla JSW, czeka na podpis prezydenta.
Dodał, że obecnie wspólnie z ministrem energii Miłoszem Motyką jest „w dialogu z Ministerstwem Finansów, by kolejna transza środków została przekazana do ARP w taki sposób, żeby zasilić JSW”.
Minister Balczun przekazał, że miliard złotych z kwoty 2,9 mld zł „już poszedł i czekamy na pozostałą część”. Minister zwrócił uwagę, że nowela w parlamencie została poparta jednogłośnie, dlatego - jak ocenił - w zakresie wsparcia JSW jest „porozumienie ponad podziałami”.
Zdaniem Balczuna JSW przyspieszyła pracę nad pozyskaniem finansowania komercyjnego na rynkach międzynarodowych (wspomniane 1,5 mld dol.), które również posłuży restrukturyzacji spółki.
Minister aktywów państwowych ma się spotkać z zarządem i radą nadzorczą JSW jeszcze w poniedziałek, aby porozmawiać o sytuacji w spółce, w tym o „gruntownej restrukturyzacji, która jest potrzebna”. Jak stwierdził, „nie chodzi o to, żebyśmy dosypywali pieniądze i czekali na poprawę warunków rynkowych”. Dodał, że od zarządu i rady nadzorczej chce dowiedzieć się, jak będzie wyglądał plan restrukturyzacyjny JSW.
Balczun przypomniał również, że kodeks dobrych praktyk nadzoru właścicielskiego jest podpisany przez premiera i obowiązuje. Dodał, że postępuje weryfikacja organów korporacyjnych, rad nadzorczych i zarządów, macierze kompetencji zostały wdrożone, a wszystkie największe rady nadzorcze zostały zweryfikowane pod względem dopasowania.
„Robimy tutaj korekty, dlatego że wielokrotnie powiedziałem, że niekomfortowo czuję się, gdy w poważnej radzie nadzorczej - np. pięcioosobowej - mam czterech prawników i żadnego branżysty. (…) I chcemy dojść też niżej, to znaczy w takich konglomeratach czy holdingach dużych, jak na przykład Orlen czy PZU, gdzie mamy po trzysta podmiotów zależnych, chcemy zejść głębiej, żeby te organy korporacyjne tam weryfikować” - powiedział.
Minister zaznaczył też, że kodeks dobrych praktyk local content zostanie w tym tygodniu przedłożony premierowi do podpisania. Pytany, kiedy szef rządu podpisze dokument, stwierdził, że spodziewa się, że nastąpi to w przyszłym tygodniu.
Węgiel węglowi nierówny
Węgiel koksowy to jeden z fundamentów europejskiego przemysłu i konkurencyjności, ponieważ jest on kluczowym surowcem do produkcji stali. Pomimo inicjatyw dotyczących „zazielenienia” procesu produkcji (np. poprzez wykorzystanie wodoru), wytop stali przy użyciu węgla koksowego pozostaje najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem.
Według danych World Steel Association do wyprodukowania 1 tony stali metodą wielkopiecową potrzeba do ok. 800 kg węgla koksowego. UE zużywa do 45 mln ton tego surowca, a zdecydowana większość (nawet do 80 proc.) musi być importowana.
Niestety, wewnętrzna produkcja węgla koksowego w UE wynosi jedynie 14 mln ton, z czego JSW pokrywa 80 proc.. W związku z tym utrzymanie rentowności polskiej spółki staje się kluczowe z perspektywy bezpieczeństwa surowcowego Unii, a zamknięcie kopalń JSW oznaczałoby niemal całkowite uzależnienie europejskiego hutnictwa od drogiego importu.
Zobacz też

Sytuacja finansowa JSW uległa drastycznemu pogorszeniu na przełomie 2023 i 2024 roku, co było spowodowane m.in. gwałtownym spadkiem cen węgla koksowego na globalnych rynkach oraz głębokim kryzysem europejskiego przemysłu stalowego.
Nie bez znaczenia pozostaje również systematyczny wzrost kosztów wydobycia, a także silna presja górniczych związków zawodowych, optujących za wzrostem wynagrodzeń i regularną wypłatą premii, co dodatkowo obciążało budżet JSW. Jak informowaliśmy na łamach E24, w lutym bieżącego roku Prokuratura Okręgowa w Gliwicach rozpoczęła śledztwo dotyczące możliwości zawyżania liczby członków przez część związków JSW, w efekcie czego straty finansowe dla spółki mogły sięgać nawet 16 mln zł.
Sytuacji ekonomicznej nie poprawiło nawet gromadzenie nadwyżek finansowych w Specjalistycznym Funduszu Inwestycyjnym Otwartym (FIZ), ponieważ zgromadzone na nim środki zostały wykorzystane na pokrycie bieżącej płynności spółki (wypłaty pensji pracowniczych, opłacanie kontrahentów).
W efekcie JSW znalazła się na krawędzi niewypłacalności - spółka przynosiła gigantyczne straty (2,9 mld zł) i pozostaje obarczona znaczącym ryzykiem rynkowym.
Ze względu na wartość strategiczną JSW dla Polski i UE, Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) wraz z ARP zdecydowało się na wdrożenie „planu ratunkowego”, polegającego m.in. na wykupieniu przez Agencję Rozwoju Przemysłu spółek zależnych JSW, które nie stanowiły głównego trzonu biznesu węglowego.
Pod koniec ubiegłego roku zarząd JSW ogłosił przygotowywanie kompleksowego planu restrukturyzacji. Na początku 2026 roku spółka zdecydowała się m.in.: dokonać odpisów na 1,195 mld zł z tytułu utraty wartości majątku spółki JSW Koks i 149 mln zł z tytułu utraty wartości akcji; sprzedać Przedsiębiorstwo Budowy Szybów (PBSz) i Jastrzębskie Zakłady Remontowe (JZR); dokonać redukcji zatrudnienia o co najmniej 10 proc.
W kwietniu Sejmowa Komisja Finansów Publicznych przyjęła poselski projekt nowelizacji ustawy o systemie instytucji rozwoju, dzięki czemu ARP otrzymałaby możliwość udzielenia pożyczki przedsiębiorstwom górniczym i innym spółkom o istotnym znaczeniu dla gospodarki narodowej. Cel? Reorganizacja firm i zmniejszenie kosztów ich działalności.
MM / PAP


