- WIADOMOŚCI
Windfall tax wraca na agendę rządu. Nie ma zagrożenia dla dostaw prądu
Rząd powinien ponownie rozważyć podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych – powiedział minister energii Miłosz Motyka w programie „Sygnały Dnia” w Radiowej Jedynce. Jak ocenił, obecna sytuacja na rynku pokazuje, że w okresach nadzwyczajnych zawirowań koncerny osiągają ponadprzeciętne zyski. Minister zapewnił jednocześnie, że niski stan Wisły nie stwarza zagrożenia dla dostaw energii elektrycznej w Polsce
„Jestem zwolennikiem tego, by jeszcze raz podjąć w rządzie rozmowę na temat podatku od nadzwyczajnych zysków” – powiedział Motyka w programie „Sygnały Dnia” na antenie Radiowej Jedynki i PR24.
Minister przypomniał, że podczas prac nad pakietem CPN rząd analizował różne rozwiązania, w tym opodatkowanie nadzwyczajnych zysków koncernów.
Pan prezydent wiedział, czego ten podatek dotyczy i że w takich sytuacjach koncerny notują nadzwyczajne zyski. Dzisiaj widzimy to na liczbach. Szkoda, że pan prezydent stanął po stronie koncernów i to niekoniecznie polskich, a nie po stronie kierowców”– ocenił.
Zdaniem Motyki wdrażanie pakietu CPN byłoby dziś bardziej zaawansowane, gdyby nie skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego ustawy dotyczącej podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów.
W tym zakresie kompletnie nie rozumiem działania prezydenta” – powiedział minister.
Trzeba przeanalizować zyski w segmencie paliw
Zdaniem szef resortu energii do kwestii podatku od nadzwyczajnych zysków należy wrócić ze względu na wyjątkową sytuację na rynku.
„Ekstraordynaryjna sytuacja na rynku, działania legislacyjne podejmowane przez inne państwa oraz słowa Donalda Trumpa jasno obrazują, że koncerny w takich momentach notują nadzwyczajne zyski” – ocenił Motyka.
Minister zapowiedział też analizę tego, jak kształtowały się zyski w segmencie paliw. Jego zdaniem wyniki takiej analizy powinny być jednym z elementów dalszej dyskusji nad rozwiązaniami dotyczącymi nadzwyczajnych zysków.
UE potrzebuje odbudowy mocy rafineryjnych
Motyka wskazał także na wnioski, jakie państwa powinny wyciągnąć z obecnej sytuacji na rynku paliw i energii. W jego ocenie konieczna jest m.in. odbudowa mocy rafineryjnych, rozwój elektromobilności oraz dalsza dywersyfikacja dostaw.
„Nauka na przyszłość dla niektórych państw to odbudować moce rafinerii – po pierwsze, po drugie pójść w stronę elektromobilności, po trzecie bardzo mocno dywersyfikować dostawy” – powiedział.
Nie ma prognoz przerw w dostawach energii
Minister odniósł się też do sytuacji w krajowej elektroenergetyce i pytania o potencjalny wpływ bardzo niskiego stanu Wisły na produkcję energii.
„ Nie prognozujemy żadnych przerw, nie prognozujemy ograniczenia dostaw, nie prognozujemy włączania tak zwanych stopni zasilania, które w praktyce doprowadziłyby do takich ograniczeń” – zapewnił.
W niedzielę IMGW poinformował, że na stacji Warszawa-Bulwary poziom Wisły wynosił 103 cm. W całym kraju występuje obecnie trudna sytuacja hydrologiczna. Od niedzieli obowiązuje 78 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną, w tym dla środkowego odcinka Wisły na Mazowszu.
System jest zdywersyfikowany i dobrze zarządzany
Zdaniem Motyki polska energetyka dobrze radzi sobie z konsekwencjami trudnych warunków hydrologicznych.
„W Polsce z tą trudną sytuacją bardzo dobrze radzą sobie energetycy. (…) To pokazuje, że nasz system jest zdywersyfikowany, ale też dobrze zarządzany” – powiedział.
Minister podkreślił, że ryzyka wynikające z czynników środowiskowych nie są przez resort bagatelizowane.
„Tych ryzyk, które są obiektywne, wynikające czy to z fizyki, czy z czynników środowiskowych, nie bagatelizujemy, ale nimi zarządzamy” – zaznaczył.
Susza problemem dla energetyki w Europie
Skutki niedoboru wody są dziś widoczne w wielu państwach Europy. Deficyt opadów i ekstremalne temperatury doprowadziły do znacznego obniżenia poziomu Dunaju. W efekcie zakłócenia w produkcji energii elektrycznej wystąpiły m.in. na Węgrzech, w Rumunii, Bułgarii i Serbii.
Problemy dotyczą też Renu. Federalne Stowarzyszenie Żeglugi Śródlądowej ostrzegło, że w tym tygodniu może dojść do całkowitego wstrzymania transportu towarowego na jednym z kluczowych odcinków rzeki w rejonie Kaub.
Według danych IMGW w sobotę na 30 stacjach hydrologicznych w Polsce stany wód znajdowały się poniżej minimum okresowego, a na ponad 450 stacjach przepływ wody był niższy od wartości średniego niskiego przepływu.




Wybrane okazje dla Ciebie