Reklama
  • WIADOMOŚCI

Megaprojekt Muska i surowcowy głód w PV. Ten metal to polska szansa

Roczna produkcja srebra z kopalni Nowa Sól mogłaby pokryć zaopatrzenie zakładu o mocy 100 GW do produkcji paneli słonecznych, który firma SpaceX planuje wybudować w Teksasie – mówił w rozmowie z E24 Jordan Pandoff, CEO Lumina Metals. Kanadyjska firma górnicza deklaruje, że gdy Nowa Sól rozpocznie działalność, będzie jedną z czołowych kopalń srebra na świecie.

Pojawiają się kolejne niepokojące informacje związane kierowanym przez Elona Muska Departamentem Wydajności Państwa. Tym razem dotyczą one jednego z jego członków.
Autor. By Gage Skidmore from Surprise, AZ, United States of America - Elon Musk, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=160558956

Rekordowe ceny miedzi na globalnych rynkach przykuły uwagę mediów, podczas gdy zielona transformacja i ponowne uruchomienie europejskich zbrojeń napędzają i tak prężny rynek popytu na czerwone złoto. Jednak cichym bohaterem zmian energetycznych może okazać się inny metal – i to taki, w którego wydobyciu Polska jest już globalnym liderem.

Nie tylko biżuteria

Mowa o srebrze. Nie jest to surowiec przydatny jedynie w branży jubilerskiej. Unikalne właściwości fizykochemiczne sprawiają, że ma ono największą przewodność elektryczną i cieplną wśród wszystkich metali, przez co staje się niezbędnym elementem zielonej transformacji.

Srebro jest wykorzystywane w produkcji komponentów elektronicznych, paneli fotowoltaicznych, złącz telekomunikacyjnych, inżynierii elektromobilności (pojazdy EV), centrach danych AI, sprzęcie medycznym, optyce i układach dla energetyki zbrojeniowej.

Zdaniem Pandoffa, zbyt mało rozmawiamy o roli tego kruszca w światowej gospodarce. „Srebro jest absolutnie niezbędne dla sektora obronnego. Pojedynczy pocisk Tomahawk zawiera 15 kg srebra, co sprawia, że bez niego niemożliwa jest produkcja nowoczesnej broni” – mówił CEO Lumina Metals.

Obecnie przemysł konsumuje ok. 58 proc. globalnej podaży srebra, jednocześnie jednak niewiele eksploatacji złóż jest wycelowanych w pozyskiwanie wyłącznie tego pierwiastka – zazwyczaj stanowi on produkt uboczny wydobycia miedzi, ołowiu czy cynku.

Miningvisuals.com
Miningvisuals.com
Autor. Miningvisuals.com
Reklama

Srebrna wieża Eiffla

Zielona transformacja energetyczna również kosztuje. Technologie jutra, choć nie pożerają już węgla, ropy i gazu, napędzają popyt na inne surowce – w tym srebro.

Jak wskazuje portal Investing.com, w 2024 roku panele fotowoltaiczne zużyły 232 mln uncji srebra - to niemal tyle, ile waży wieża Eiffla. Jeszcze więcej kruszca zużył sektor szeroko pojętej elektroniki i elektrotechniki - 465,6 mln uncji w 2024 roku. Pojazdy elektryczne (EV) zużywają do 79 proc. więcej srebra niż auta z silnikiem spalinowym.

Biorąc pod uwagę wzrost zaawansowania technologii i elektryfikację gospodarki, zapotrzebowanie w sektorze będzie jedynie rosnąć. 2025 rok był piątym rokiem z rzędu, odnotowującym strukturalny deficyt na poziomie 40,3 mln uncji.

Popyt rośnie, a wraz z nim – ceny. Od 2025 roku globalne rynki obserwują wzrost średnich rocznych cen o 42 proc. rok do roku, z okresowymi szczytami.

Na początku ubiegłego roku kruszec kosztował poniżej 29 dol. za uncję, aby w grudniu osiągnąć aż 84 dol. za uncję. W 2026 roku srebro przebiło granicę 100 dol. za uncję.
Silver Institute
Silver Institute
Autor. Silver Institute

Kolejna polska szansa?

Europa, która podąża ścieżką zielonej transformacji, odpowiada za lekko ponad 16 proc. globalnego zużycia srebra na cele przemysłowe. Uwzględniając półprodukty Stary Kontynent potrzebuje blisko 10 tys. ton metalu rocznie. Liderami zużycia są Niemcy (motoryzacja, PV), Włochy (jubilerstwo) i Hiszpania.

Kołem ratunkowym unijnego zapotrzebowania jest KGHM. Polski gigant już teraz jest drugim największym producentem srebra na świecie, pokrywa również ok. 30 proc. zapotrzebowania na srebro w UE i odpowiada za ponad 60 proc. całkowitego wydobycia i produkcji metalu na terenie Unii, stanowiąc bufor bezpieczeństwa.

Tylko w styczniu 2025 roku KGHM wyprodukowało 144,4 tony srebra, rocznie wolumeny osiągają do 1300 ton – z czego aż 98 proc. trafia na rynki zagraniczne Unii Europejskiej (ok. 25 proc.) i Wielkiej Brytanii (ok. 75 proc.).

Oznacza to, że polskim „świętym Graalem” surowcowym może być nie tylko miedź, lecz również występujące z nią „białe złoto”. Jeżeli już teraz jesteśmy głównym dostawcą kontynentu w tym zakresie, dodatkowa produkcja metalu w kopalni Nowa Sól jedynie umocni naszą pozycję – kluczową również z perspektywy rosnących napięć geopolitycznych i tendencji do sprowadzania przemysłu bliżej UE.

Przykładem wykorzystania kruszca może być niedawno ogłoszona inwestycja SpaceX w Teksasie. Elon Musk zapowiedział zakup chińskiego sprzętu o wartości 2,9 mld dol. do produkcji paneli słonecznych i ogniw, aby docelowo dodać 100 GW mocy słonecznej w USA.

"Zaopatrzenie obiektu tej wielkości wymagałoby całości rocznej produkcji srebra w Nowej Soli" - podkreśla Pandoff, zaznaczając, jak duży potencjał kryje się w polskich złożach.

Surowiec krytyczny?

Pomimo rosnącego zapotrzebowania na srebro wydaje się, że decydenci polityczni nadal nie wiążą metalu z potrzebami przemysłowymi Wspólnoty.

Srebro nie jest wpisane na oficjalną unijną listę CRMA i klasyfikuje się go szerzej – mimo, że Europejski Trybunał Obrachunkowy w swoim audycie wprost wskazuje na uzależnienie Europy od importu kluczowych dla transformacji minerałów.

USA zdecydowały się działać szybciej i odnotowały wagę srebra dla przemysłu, wpisując metal na listę surowców krytycznych w 2025 roku.

Stany Zjednoczone uznały już srebro za minerał o znaczeniu krytycznym i spodziewamy się, że Unia Europejska pójdzie w ich ślady” – dodaje CEO Lumina Metals. „Polska posiada w tym zakresie wyjątkową przewagę strategiczną, ponieważ dysponuje największymi rezerwami srebra spośród wszystkich krajów na świecie”.

Całość rozmowy z Jordanem Pandoffem, CEO Lumina Metals, ukaże się w poniedziałek 1 czerwca na Energetyce24.

Reklama
Reklama