- WIADOMOŚCI
Polskie magazyny gazu pełne w 98 proc., ale jest haczyk. Liczby nie napawają optymizmem
Autor. Gas Storage Poland
Gas Storage Poland informuje, że napełnienie magazynów gazu, którymi zarządza, przekroczyło na początku września 90 proc. „Na koniec doby gazowej 15 września bieżącego roku poziom napełnienia instalacji magazynowych wyniósł 98 proc. W skład magazynowanego paliwa gazowego wchodzą zapasy obowiązkowe i handlowe” – podała spółka.
Jak poinformował Gas Storage Poland, łączna pojemność czynna magazynów gazu ziemnego, którymi zarządza spółka, wynosi obecnie ok. 3,3 mld m³. Na wolumeny gazu ziemnego magazynowane w instalacjach składają się zapasy obowiązkowe i handlowe.
Napięta sytuacja
Zapasy obowiązkowe są strategiczną rezerwą dla Polski wymaganą przepisami prawa od podmiotów sprowadzających gaz do kraju i zależą od ich wielkości importu.
Obecnie pojemności spełniającego wymóg zapasu obowiązkowego to ok. 1,3 mld m³ (całość zapasu obowiązkowego musi zostać dostarczona do krajowego systemu przesyłowego lub dystrybucyjnego z magazynów w czasie nie dłuższym niż 40 dni zgodnie z Ustawą o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego). Z kolei zapasy handlowe to gaz magazynowany przez uczestników rynku na ich własne potrzeby biznesowe.
podaje Gas Storage Poland
Zdaniem cytowanej Karina Szostak, prezes zarządu Gas Storage Poland, wysoki poziom napełnienia magazynów gazu pokazuje stan przygotowania do sezonu zimowego. „Jednocześnie nasze prognozy wskazują, że już za kilka lat zapotrzebowanie na usługi magazynowe istotnie wzrośnie” – dodaje Szostak.
”Gas Storage Poland przygotowuje projekty inwestycyjne dotyczące rozwoju kawernowych instalacji magazynowania gazu” – informuje Szostak. „Ponieważ Gas Storage Poland jest operatorem systemu magazynowania, a nie jest właścicielem instalacji magazynowych, wymaga to dodatkowych uzgodnień, co wpływa na sprawność i tempo całego procesu”.
I choć informacje o poziomie napełnienia magazynów gazu w Polsce napawają optymizmem, to należy pamiętać, że ich całkowita pojemność wynosi jedynie ok. 36,4 TWh (ok. 3,3 mld m3).
W porównaniu z niemieckimi, (260 TWh), włoskimi (200 TWh) czy holenderskimi (144 TWh) całkowitymi pojemnościami magazynów gazu, polskie możliwości są kilkukrotnie mniejsze. Oznacza to, że "skromne" zapełnienie niemieckich magazynów na poziomie 54,2 proc. to czterokrotnie więcej niż pełne zapełnienie magazynów w Polsce.
Nie oznacza to, że nie magazyny w Polsce spełniają swojej roli – mają być one buforem bezpieczeństwa, a nie głównym źródłem surowca na cały okres grzewczy. Jednak perspektywa szybkiego wyczerpania się zapasów w sytuacji wojny na Bliskim Wschodzie i problemów z dostawami nie napawa optymizmem.
Obawy rynku
Zaognienie sytuacji na Bliskim Wschodzie zwiększyło obawy o ceny gazu i zapełnienie magazynów przed nadchodzącą zimą. Jak zaznaczał Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych (ISE) w rozmowie z red. Agnieszką Zielińską, o cenach w kolejnych miesiącach zdecydują przede wszystkim kontrakty terminowe zawierane z wyprzedzeniem – na dwa, trzy, a nawet sześć miesięcy.
„Te ceny są już znane i wskazują, że podwyżka może być znacząca. W porównaniu z obecnym poziomem mogą być wyższe o około 20 proc., a względem sytuacji sprzed dwóch tygodni wzrost sięga już około 30 proc. To poziomy, które będą miały istotne znaczenie przede wszystkim na rynku hurtowym” – dodawał Sikora.
Prezes ISE uważa jednocześnie, że wiele zależeć będzie również od pogody. Jeżeli zima okaże się łagodna, zużycie gazu będzie mniejsze, a presja na ceny może być ograniczona.
Grupa Orlen stara się uspokoić rynki i konsumentów. Zdaniem spółki czasowe wstrzymanie dostaw LNG z Kataru nie zagraża bezpieczeństwu zaopatrzenia polskiego rynku, a brakujące wolumeny koncern uzupełnia w ramach zdywersyfikowanego portfela dostaw.
”Według spółki w 2025 r. Katar odpowiadał za około 10 proc. zapotrzebowania Orlenu na gaz. Koncern korzysta również z dostaw LNG z innych kierunków, m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Norwegii, Nigerii oraz Trynidadu i Tobago” – dodaje Zielińska.
Obecna trudna sytuacja jednocześnie winduje ceny gazu. Kontrakty z dostawą na październik na holenderskim hubie TTF były we wtorek wyceniane na ponad 80 euro za MWh, wobec około 30 euro za MWh w lutym tego roku.
”Koncern zaznaczył, że wzrost cen gazu może wpływać na koszty pozyskania surowca, ale jego przełożenie na ceny dla odbiorców zależy m.in. od struktury kontraktów, poziomu zapasów, sezonowego popytu oraz obowiązujących mechanizmów regulacyjnych” – pisze Zielińska.
Zobacz też 
W 2025 roku najwięcej dostaw skroplonego gazu do Polski pochodziło z USA (ok. 5,6 mld m3, stanowiące ok. 70 proc. całości LNG importowanego drogą morską) oraz Kataru (ok. 2 mld m3, stanowiące 25 proc. całości dostaw LNG).


