Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Arabia Saudyjska bierze się za raporty IPCC. Co ujawniło śledztwo Guardiana?

autorzy IPCC siedzący za stołem konferencyjnym
60. sesja plenarna IPCC 16-19 stycznia 2024 r. w Stambule
Autor. Twitter (X) / @IPCC_CH

Śledztwo brytyjskiego dziennika The Guardian ujawniło, że w przygotowanie najnowszego raportu IPCC zaangażowana jest wyjątkowo duża liczba naukowców powiązanych z Arabią Saudyjską. Eksperci twierdzą, że polityki dotyczące konfliktu interesów w organizacji są niewystarczające.

Pracownicy Saudi Aramco biorą udział w tworzeniu raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) – ujawnia śledztwo brytyjskiego dziennika The Guardian zrealizowane przy wsparciu Journalismfund Europe. Śledztwo zidentyfikowało 20 przypadków potencjalnego konfliktu interesów wśród autorów obecnie opracowywanego, siódmego już raportu IPCC (ang. (The Seventh Assessment Report of the IPCC, AR7). Ponad połowa z nich wskazuje na powiązania z Arabią Saudyjską.

Arabia Saudyjska w IPCC

„Po raz pierwszy w IPCC mamy tak wielu autorów powiązanych z Arabią Saudyjską, zwłaszcza w grupie roboczej III” – stwierdziła dr Kari De Pryck, politolożka z Uniwersytetu Genewskiego, która napisała książkę na temat funkcjonowania IPCC. Grupa robocza III (ang. Working Group III, WGIII) zajmuje się sposobami łagodzenia zmiany klimatu – oceniają strategie i technologie redukcji emisji. Grupa robocza I zajmuje się fizycznymi podstawami zmiany klimatu, a grupa robocza II skutkami i adaptacją.

Zdaniem dr De Pryck, tak duży udział autorów powiązanych z Arabią Saudyjską ma związek ze zmianą podejścia Królestwa do dyplomacji klimatycznej. Chociaż Arabia Saudyjska od lat sprzewciwiała się politykom mającym na celu ograniczenie spalania paliw kopalnych, a jej państwowy koncern paliwowy – Saudi Aramco – jest największym emitentem gazów cieplarnianych wśród firm według zestawienia Carbon Majors (i trzecim historycznie podmiotem na świecie, po ZSRR i Chinach), to coraz częściej promuje też technologie mające na celu łagodzenie zmiany klimatu przy utrzymaniu spalania paliw kopalnych – takich jak wychwyt i magazynowanie CO2 (CCS). Podczas COP28 w 2023 r. w Dubaju przedstawiciele Rijadu argumentowali, że „świat może ograniczyć emisje bez unikania określonych paliw”. Tymczasem sami Saudowie ograniczają zużycie ropy we własnej gospodarce, zgodnie z Saudi Vision 2030, by móc sprzedawać jej jeszcze więcej na światowe rynki.

11 z 20 zidentyfikowanych w toku śledztwa osób wykazujących potencjalny konflikt interesów jest związanych z Królestwem Saudów.
Reklama

Kto wśród autorów jest powiązany z Arabią Saudyjską?

Jednym z autorów pracujących nad VII raportem IPCC powiązanych z Arabią Saudyjską, którego odnaleźć najprościej, jest dr Mustafa Babiker, którego afiliacja na liście autorów brzmi „Saudi Aramco”. Dr Babiker pracuje tam od prawie 20 lat. Pracuje on nad rozdziałem 12 (Perspektywy międzysektorowe) i pełni rolę głównego autora koordynującego (Coordinating Lead Author, CLA) według klasyfikacji IPCC, koordynując prace nad rozdziałem. Jego nominacja jako współautora raportu przez rząd Arabii Suadyjskiej wywołała kontrowersje, o których pisało Politico w 2025 r. Dr Babiker brał już udział w przygotowywaniu wcześniejszych raportów IPCC, a swój konflikt interesów zadeklarował w specjalnym formularzu.

W oświadczeniu potwierdzającym rolę dr. Babikera przewodniczący IPCC Jim Skea powiedział: „zespoły autorów, wyłonione spośród kilku tysięcy znakomitych nominacji, zapewniają wybitną wiedzę specjalistyczną w szerokim zakresie dyscyplin. Jesteśmy dumni, że nowe zespoły autorów odzwierciedlają większą różnorodność, zarówno pod względem równowagi płci, jak i większej reprezentacji krajów rozwijających się i gospodarek w okresie transformacji”.

Kolejną osobą jest dr Malak Talal Al-Nory, jedna z siedmiu wiceprzewodniczących grupy roboczej III, która jednocześnie jest starszą doradczynią w saudyjskim Ministerstwie Energii. Wiceprzewodniczący mają nadzorować proces powstawania raportu, a także oceniać deklaracje konfliktów interesów autorów i kierować sprawy do komisji IPCC ds. konfliktu interesów. Dr Al-Nory reprezentowała Arabię Saudyjską w negocjacjach klimatycznych.

Innym pracownikiem Saudi Aramco, pełniącego rolę głównego autora (Lead Author) jest dr Diego Armando Moya Pinta, którego afiliacją na liście autorów IPCC jest jedynie Imperial College London, gdzie zgodnie z wynikami śledztwa Guardiana pełni funkcję honorowego starszego pracownika naukowego. W Saudi Aramco pracuje od 2022 r., a w raporcie IPCC pracuje nad rozdziałem 9 (Systemy energetyczne). Nad tym rozdziałem pracuje też dr Zain Yamani z Uniwersytetu Ropy Naftowej i Surowców Mineralnych im. Króla Fahda, który prowadził wspólne badania z Działem Badań Nowych Energii Aramco. Dr Syed Masiur Rahman, z tego samego uniwersytetu, pracujący nad rozdziałem 11 raportu (Usługi i systemy transportowe oraz związane z mobilnością), chwali z kolei swoje związki z Saudi Aramco jako zapewniające „niezliczone możliwości współpracy i innowacji” między tymi organizacjami – podał The Guardian.

Według śledztwa „oprócz dwóch pracowników Aramco w skład grupy roboczej III wchodzi pięciu autorów z King Abdullah Petroleum Studies and Research Center (KAPSARC), ośrodka analitycznego finansowanego przez rząd Arabii Saudyjskiej, któremu przewodniczy minister energii kraju, a którego deklarowaną misją jest »rozwój sektora energetycznego Arabii Saudyjskiej«”.

Jeden z autorów rozdziału 15 (Możliwości, ograniczenia i zagrożenia związane z usuwaniem dwutlenku węgla), prof. Hussein Hoteit z Uniwersytetu Nauki i Technologii im. Króla Abdullaha, realizował badania nad składowaniem dwutlenku węgla, których pomysłodawcą było Saudi Aramco. Koncern zapewnił także znaczne wsparcie finansowe projektu – wynika ze śledztwa. Prof. Hoteit był jedyną osobą, która odpowiedziała na prośbę o komentarz Guardiana. „Nie ma konfliktu interesów. Moje badania i wkład w prace IPCC były w pełni finansowane i wspierane przez mojego pracodawcę, co zostało potwierdzone w cytowanym artykule” – stwierdził naukowiec. Samo Saudi Aramco odmówiło komentarza.

Reklama

Czy przepisy dotyczące konfliktu interesów są wystarczające?

W marcu 2026 r. komitet IPCC ds. konfliktów interesów poinformował, że nie stwierdził żadnego konfliktu interesów wśród autorów wybranych do przygotwania VII raportu. Wobec tego rodzą się pytania, czy te polityki są wystarczające.

Jak stwierdziła Tzeporah Berman, założycielka i przewodnicząca Inicjatywy na rzecz Traktatu o Paliwach Kopalnych:

Przepisy dotyczące konfliktu interesów nie są oskarżeniem o popełnienie przez kogoś przestępstwa. Istnieją one po to, by chronić integralność instytucji poprzez zapewnienie, że interesy zawodowe, finansowe lub rządowe, które mogłyby racjonalnie wpłynąć na jej działalność, zostaną ujawnione i odpowiednio zarządzane. Jeśli system ds. konfliktów interesów IPCC jest w stanie przyjrzeć się wiceprzewodniczącemu IPCC pracującemu dla saudyjskiego ministerstwa energii, pracownikom Aramco pełniącym funkcję głównych autorów oraz tej grupie autorów z saudyjskich instytucji powiązanych z państwem i nie znaleźć niczego, czym należałoby się zająć, to polityka ta ewidentnie nie spełnia swojego celu.
Tzeporah Berman, założycielka i przewodnicząca Inicjatywy na rzecz Traktatu o Paliwach Kopalnych

Zdaniem Rachel Kennerley, starszej działaczki w Centrum Prawa Międzynarodowego Ochrony Środowiska, rozdźwięk między wnioskami komisji a obecnością autorów z największej na świecie firmy naftowej „stawia pytania o to, czy polityka IPCC dotycząca konfliktu interesów jest odpowiednia do celu i czy jest właściwie stosowana”. Jak stwierdziła, istnieje luka między kryteriami a ich funkcjonowaniem w praktyce. Podkreśliła, że wiele osób kwestionowało brak wytycznych dotyczących egzekwowania tej polityki. Innym wskazanym przez nią problemem jest przejrzystość – oświadczenia autorów o konflikcie interesów nie są publikowane, a komisja IPCC ds. konfliktu interesów nie ujawnia szczegółów swoich obrad.

Jak przekazał Guardianowi rzecznik IPCC, taka procedura obowiązuje ze względu na ochronę danych osobowych. Poinformował także, że „żaden z autorów nie został skierowany do komisji ds. konfliktów interesów, ponieważ wszystkie zgłoszone potencjalne konflikty interesów mogą zostać rozwiązane przez wiceprzewodniczących grup roboczych”. „Siła IPCC tkwi w zaangażowaniu w zróżnicowane zespoły kierownicze i autorów, w wielorakie procesy przeglądu eksperckiego i rządowego oraz w inkluzywnym charakterze ocen. Te zabezpieczenia łącznie wspierają obiektywność, rzetelność, autorytet i wiarygodność raportów IPCC” – dodał.

Komentując dużą liczbę autorów powiązanych z Arabią Saudyjską, rzecznik przekazał: „żaden indywidualny autor, instytucja, sektor ani kraj nie ustala wniosków zawartych w raporcie IPCC. Wnioski są opracowywane wspólnie przez duże, międzynarodowe i zróżnicowane naukowo zespoły autorów”.

Reklama

Czy polityka powinna ulec zmianie?

IPCC poinformowało The Guardian, że obecnie nie toczy się żaden proces mający na celu zmianę polityki IPCC w zakresie konfliktu interesów.

Kiedyś, do 2011 r. IPCC nie posiadał polityki dotyczącej konfliktu interesów obejmującej całą instytucję. Zmieniło się to po 2010 r., po zarzutach dotyczących ówczesnego przewodniczącego Rajendry Pachauri’ego, który zasiadał w zarządach spółek energetycznych. Ponadto w IV raporcie IPCC, który powstał za czasów jego kierownictwa, znalazły się niewychwycone błędy.

Te sytuacje doprowadziły do przeglądu procedur w organizacji i przyjęcia polityk, których celem jest „ochrona legalności, integralności, zaufania i wiarygodności IPCC”, dodając, że „niezbędne jest, aby praca IPCC nie była narażona na konflikt interesów osób ją realizujących”.

Zdaniem Tzeporah Berman „w czasach, gdy producenci paliw kopalnych i niektóre rządy walczą o opóźnienie odejścia od paliw kopalnych, IPCC powinien zaciekle bronić swojej niezależności. Oznacza to surowe wymogi dotyczące ujawniania informacji, istotne zasady dotyczące konfliktu interesów oraz zabezpieczenia, które będą w stanie rozwiązać zarówno rzeczywiste konflikty, jak i uzasadnione postrzeganie konfliktów”.

Reklama

Jak działa IPCC?

W przygotowaniu VII raportu IPCC bierze udział 664 ekspertów wyselekcjonowanych spośród tysięcy nominacji. Kandydatury zgłaszają rządy i organizacje. IPCC nie wyklucza naukowców zatrudnianych przez rządy, w skład autorów mogą wchodzić także naukowcy zatrudniani przez przemysł oraz organizacje non-profit. Autorzy pracują jako wolontariusze.

„Skład zespołów autorskich ma odzwierciedlać różnorodność poglądów i doświadczeń naukowych, technicznych oraz społeczno-ekonomicznych. Kompleksowa ocena wymaga, aby zespoły autorskie składały się z autorskiego zróżnicowanego składu, obejmującego przedstawicieli różnych regionów oraz krajów rozwiniętych i rozwijających się, co ma na celu zapewnienie, że raporty nie będą stronnicze w stosunku do perspektywy żadnego kraju lub grupy krajów oraz że kwestie istotne dla poszczególnych regionów nie zostaną pominięte” – podkreśla IPCC.

IPCC nie prowadzi własnych badań – podsumowuje stan badań o klimacie, analizując badania opublikowane już w recenzowanych czasopismach naukowych. Sam raport także podlega recenzji.

Reklama
Zobacz również
Reklama
Polecane
Czytaj także
Mogą Cię zainteresować