Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Upały wracają do Polski. Jak doraźnie chłodzić mieszkanie?

osoba włącza ręczny wiatraczek
Autor. Envato / @towfiqu_barbhuyia

Nie zawsze można zamontować w mieszkaniu klimatyzację, nie zawsze termomodernizacja jest w danej chwili możliwa. Jak przeżyć upały w nieprzystosowanym budynku? O to Energetyka24 zapytała eksperta, dr. inż. Przemysława Poszwę.

Po weekendzie do Polski mają wrócić upały. Jak radzą eksperci, najlepszym sposobem na zachowanie komfortu termicznego w czasie wysokich temperatur jest niedopuszczenie do potrzeby chłodzenia budynków. Podstawą jest odpowiednie projektowanie budynków, izolacja i stosowanie rozwiązań ograniczających dopływ promieniowania słonecznego do środka, np. zewnętrznych rolet, markiz czy okapów. Sprzymierzeńcem jest też zieleń za oknem, a na wyższych piętrach – staranne uszczelnienie, zaizolowanie i wentylowanie poddasza. O tym więcej opowiadali dr inż Przemysław Poszwa, twórca Sustainific, platformy do zarządzania śladem węglowym i dekarbonizacji, oraz Paweł Lachman, prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła PORT PC w tekście „Upały coraz częstsze. Jak skutecznie chłodzić mieszkanie?”.

Jak radzić sobie doraźnie?

W czasie fali upałów niestety szybkiego remontu w postaci termomodernizacji i docieplenia budynku nie zrobimy. W wynajmowanym mieszkaniu również nie wchodzi w grę instalacja klimatyzatora, a nawet we własnym często tę możliwość ogranicza konserwator zabytków lub wspólnota czy spółdzielnia.

Nie zawsze możemy także z dnia na dzień zamontować rolety zewnętrzne” – powiedział dr inż. Przemysław Poszwa dla E24. „Wtedy do dyspozycji zostaje kilka ruchów »na już«. Podstawą jest wietrzenie nocne – gdy powietrze na zewnątrz jest chłodniejsze niż w mieszkaniu, otwieramy okna – najlepiej z dwóch stron, żeby powstał przeciąg – i wymieniamy nagrzane powietrze na chłodne, a rano zamykamy okna, żeby zatrzymać ten chłód w środku. Rolety można doraźnie zastąpić prowizoryczną osłoną zewnętrzną – jasna tkanina, mata czy folia odbijająca zawieszona na zewnątrz okna działa podobnie jak osłona przeciwsłoneczna w samochodzie”. Zastosować można np. apteczny koc termiczny.

Osobnego wyjaśnienia wymaga wentylator, bo działa inaczej, niż się wydaje: nie schładza powietrza, lecz przyspiesza parowanie potu ze skóry, dzięki czemu czujemy ulgę, choć temperatura w pokoju się nie zmienia. Kluczem jest tu tzw. temperatura mokrego termometru (wet-bulb) – najniższa temperatura, jaką można osiągnąć przez odparowanie wody z danej porcji powietrza. Im wyższa wilgotność, tym bliżej ona zwykłej temperatury powietrza, bo powietrze jest już »nasycone« i pot przestaje odparowywać – dlatego w parne, wilgotne dni wentylator i pocenie się przestają chłodzić, nawet jeśli termometr nie pokazuje wartości ekstremalnych” – wyjaśnił ekspert. „Gdy temperatura mokrego termometru zbliża się do temperatury skóry (klasycznie przyjmuje się granicę ok. 35°C, choć nowsze badania wskazują, że realnie jest niższa), organizm traci zdolność pozbywania się ciepła i sytuacja staje się groźna dla zdrowia niezależnie od wentylatora”.

Szerzej te kwestie Przemysław Poszwa wyjaśnił na swoim profilu na LinkedInie. Według badań osłona zewnetrzna – w postaci właśnie przykładowego koca termicznego – może obniżyć temperaturę w pomieszczeniu nawet o 5°C. O 5°C można obniżyć temperaturę w pomieszczeniu także poprzez wietrzenie nocne z zastosowaniem wentylatora, gdy ustawi się go przy oknie po chłodniejszej stronie budynku, skierowany do środka, w przeciągu – tak, jak przedstawiono na grafice. Rano należy zamknąć okna, by zatrzymać chłód.

Reklama

Jak nie dogrzewać dodatkowo budynku?

Obowiązuje przy tym jedna żelazna zasada – w dzień nie wietrzymy, gdy na zewnątrz jest cieplej niż w środku. Otwarte okno wpuszcza wtedy gorące powietrze i dodatkowo nagrzewa ściany oraz meble – efekt jest odwrotny do zamierzonego” – dodał dr Poszwa dla E24. Ciepło zawsze wędruje z obiektu o temperaturze wyższej do obiektu o temperaturze niższej, dążąc do wyrównania temperatur.

Warto też pamiętać o eliminacji wewnętrznych źródeł ciepła – piekarnik, suszarka, mocno obciążony komputer czy stare żarówki to realne grzejniki, które w najgorętszych godzinach lepiej wyłączyć lub przełożyć na wieczór. W skrajnym upale nie ma sensu walczyć o całe mieszkanie – rozsądniej wybrać pokój o najmniejszym uzysku ciepła – od strony zacienionej, bez dużych okien na południe – i to na nim się skupić, żeby utrzymać komfortową temperaturę.
dr inż. Przemysław Poszwa w komentarzu dla E24
Reklama

Co nie zadziała?

Ekspert wytłumaczył także „kilka »patentów«, które fizyka szybko weryfikuje”. „Choć na pierwszy rzut oka brzmią rozsądnie, niestety nie zadziałają” – zaznaczył. „Pierwszy to wanna zimnej wody w łazience – pomysł kuszący, ale nieskuteczny. Powietrze jest kiepskim przewodnikiem ciepła, więc wymiana między taflą wody a powietrzem w mieszkaniu zachodzi bardzo wolno, a realny wpływ na temperaturę pomieszczeń pozostaje znikomy” .

Drugi to poleganie na zasłonach od wewnątrz jako głównej obronie. Jak już wiemy, skoro ciepło i tak dostaje się do mieszkania przez nagrzaną szybę, wewnętrzna zasłona zatrzymuje tylko jego część – jest lepsza niż nic, ale to rozwiązanie awaryjne, nie fundament” – wyjaśnił. Koc termiczny naklejony od środka redukuje temperaturę w pomieszczeniu trzy razy słabiej, niż taki zastosowany od zewnątrz, zgodnie z badaniami, które przedstawił ekspert na swoim profilu na LinkedInie.

W pewnych warunkach nie zadziała również wspomaganie chłodzenia organizmu wentylatorem, co opisywał ekspert na LinkedInie.

Z kolei w dzień standardowo chłodzimy się poprzez zwiększone parowanie potu z powierzchni skóry (a nie dlatego, że powietrze jest zimniejsze) - i tutaj następuje pewien problem, ponieważ jeżeli temperatura przekroczy pewną wartość (ok. 39-40 stopni) wiatrak będzie działać jak suszarka szkodząc nam nie pomagając. Dlatego różne organizacje wskazują różne maksymalne temperatury użycia wiatraka w przedziale od 32 do 40 stopni - żeby jednak korzystać z niego bezpiecznie warto się jednocześnie nawadniać.
dr inż. Przemysław Poszwa w poście na LinkedInie

Wspólny mianownik wszystkich skutecznych metod jest ten sam – nie usuwać ciepła, które już weszło, lecz nie wpuścić go do środka. Im wcześniej w tej ścieżce – na dachu, na elewacji, na oknie – tym taniej i tym skuteczniej” – podsumował ekspert komentarzu dla E24.

Reklama
Reklama