- WIADOMOŚCI
Koniec z pomijaniem polskich firm. Orlen, PGE, Enea i Tauron pod lupą MAP
Autor. Tauron / materiały prasowe
Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun poinformował o podpisaniu porozumienia dotyczącego pilotażowego projektu mierzenia local content w energetyce. Pilotaż obejmie spółki z sektora energetycznego, tj. Orlen, Eneę, Tauron i PGE. Będzie koncentrować się na morskiej energetyce wiatrowej.
Porozumienie zostało podpisane pomiędzy Minister Aktywów Państwowych (MAP) oraz Głównym Urzędem Statystycznym (GUS) i dotyczy współpracy oraz wymiany informacji przy realizacji zadań związanych z pomiarem udziału komponentu krajowego w procesach inwestycyjnych (local content).
Program pilotażowy
„Porozumienie dotyczy pilotażu, które obejmuje swoim zasięgiem spółki energetyczne, czyli Orlen, Eneę, Tauron i Polską Grupę Energetyczną. Koncentrować się będziemy na offshore, czyli morskiej energetyce wiatrowej, gdzie nasze nakłady są gigantyczne i też już doświadczenia dotyczące local content – albo zbyt małego udziału local content – mamy praktyczne” – powiedział Balczun.
"My razem wywieramy pewnego rodzaju presję na system, na gospodarkę i efekty tego już odczuwamy. Pewne rzeczy jeszcze się nie zadziały, ale otrzymujemy sygnał pozytywny ze strony spółek, czy gospodarki. Wszyscy już wiedzą, co to znaczy local content. Wiedzą, jak to jest ważne. Dają nam sygnały, mówiąc: „my już to w praktyce stosujemy" - dodał.
Porozumienie podpisane! 💥🖊️ Rozpoczynamy od pilotażowego projektu mierzenia local content w energetyce.
— Ministerstwo Aktywów Państwowych 🇵🇱 (@MAPGOVPL) July 10, 2026
Konkrety? ✅ Porozumienie dotyczy pilotażu, które obejmuje swoim zasięgiem spółki energetyczne, czyli @GrupaORLEN, @Grupa_Enea, @TauronPE i @Grupa_PGE. Koncentrować się… pic.twitter.com/i8CVbj6U4b
Prezes GUS Marek Cierpiał–Wolan sprecyzował, że analizie będą poddawane umowy ws. strategicznych inwestycji zawarte do końca lipca br., których wartość co do zasady wynosi co najmniej 50 mln zł. GUS będzie zwracać się do wykonawców, którzy wygrali przetargi, a także do ich podwykonawców o szczegółowe informacje dotyczące kosztów pracy oraz wydatków na towary i usługi. Informacje te mają być zbierane zarówno w ujęciu wartościowym, jak i procentowym.
Jak zapowiedział Cierpiał–Wolan, wyniki pilotażu mają zostać przedstawione w styczniu 2027 r. Pilotaż ma służyć „skalibrowaniu” systemu i wypracowaniu metodologii przed właściwym, dużym badaniem, zaplanowanym na 2027 rok. Badanie ma objąć również sektory infrastrukturalny, technologiczno-cyfrowy, transportowy i zbrojeniowy – wyjaśnił szef GUS.
”Niedawno bank PKO BP opublikował analizę, w której pokazał, jak local content wpływa na wzrost gospodarczy, na PKB. Wystarczy, że zwiększylibyśmy o 10 proc. udział local content w polskiej gospodarce, to przekłada się na wzrost PKB o ponad 3 proc. i zwiększa dochody budżetu państwa o 30 mld zł. Więc to naprawdę są konkretne i wymierne liczby, które powodują, że nie możemy tego zlekceważyć” – podkreślił Balczun.
Pytany przez dziennikarzy, jaki odsetek local content w offshore uzna za wystarczający, szef MAP odpowiedział, że „będzie cieszył się z każdego wzrostu”. Zadeklarował, że nie ma planów wprowadzania formalnoprawnych regulacji czy ustaw dotyczących „local content”.
Balczun poinformował także, że Kodeks dobrych praktyk local content, który został w czerwcu br. podpisany przez premiera Donalda Tuska, zostanie wkrótce wysłany przez MAP do spółek Skarbu Państwa i wszystkich samorządów oraz do przedsiębiorców.
Minister Balczun dodał, że projekt opiera się na najlepszych praktykach krajów takich jak Francja, Niemcy, Włochy czy Hiszpania, które od lat skutecznie stosują mechanizmy „local content” w ramach obowiązujących przepisów. Działania te odbywają się z poszanowaniem hasła „buy European” (kupuj europejskie – PAP), stanowiąc element mentalności i tożsamości tych systemów gospodarczych – podsumował minister.
Widoczne działania
Termin local content już od ponad półtora roku jest odmieniany przez wszystkie przypadki podczas konferencji energetycznych, pomimo tego, że do oficjalnego zdefiniowania terminu przez polski rząd doszło dopiero w lutym i kwietniu bieżącego roku (za podmiot krajowy uznaje się firmę, która posiada siedzibę na terenie Polski, odprowadza tutaj podatki oraz zatrudnia na umowę o pracę ponad połowę swoich pracowników na obszarze kraju).
Wraz z powrotem słów takich jak „przemysł” czy „konkurencyjność” na europejskie salony, udział lokalnych i narodowych przedsiębiorców w projektach energetycznych nabrał nowego znaczenia.
Zaakceptowany niedawno Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) jasno mówi o priorytetyzacji udziału local content w morskiej i lądowej energetyce wiatrowej, a także w energetyce jądrowej.
Strategia kładzie nacisk na promowanie polskich producentów kabli, transformatorów czy komponentów stacji elektroenergetycznych, zapewnienie udziału krajowych konsorcjów w wykonawstwie infrastruktury czy rozwój bazy kompetencyjnej zdolnej samodzielnie utrzymać nowe instalacje w wieloletniej perspektywie.
Local content obecny jest również w projekcie Baltic Power, skąd dzisiaj popłynął pierwszy prąd do stacji elektroenergetycznej w Choczewie. Szacowany udział komponentu lokalnego wynosi min. 21 poc. w całym cyklu życia farmy (czyli od fazy planowania aż po demontaż instalacji).
Turbiny wiatrowe zostały wyposażone w gondole wyprodukowane w polskiej fabryce Vestas w Szczecinie, za realizację lądowej bazy przesyłowej odpowiadają polskie konsorcja (Enprom), a polskie podmioty były wyłącznymi wykonawcami stacji elektroenergetycznej w Choczewie (SPIE Energy Poland, Elfeko).
Pod koniec marca Główny Urząd Statystyczny informował, że w połowie roku uruchomi pilotaż dotyczący mierzenia local content w sektorze energetycznym. W 2027 r. będzie realizowane badanie w kluczowych sektorach poza energetyką; w 2028 r. w pozostałych obszarach.
MM / PAP

