- ANALIZA
- W CENTRUM UWAGI
Wiatraki stały się ciałem. Ruszyła morska farma Baltic Power
Autor. Orlen - materiały prasowe
Wiatraki stały się ciałem – w lipcu do stacji elektroenergetycznej PSE Choczewo na Pomorzu trafiła moc z morskiej farmy wiatrowej Baltic Power budowanej przez Orlen i kanadyjską Northland Power. Energia popłynęła do polskiej sieci elektroenergetycznej, co trudno uznać za cokolwiek innego niż prawdziwy przełom w krajowej energetyce.
Co prawda, Baltic Power nie jest jeszcze ukończona – zainstalowano jak dotąd 54 z 76 turbin, ale część farmy już działa. Farma osiągnęła etap First Power, co oznacza, że uruchomiono produkcję energii przez pierwszą turbinę. Kolejne turbiny będą w najbliższych tygodniach przechodzić rozruch i testy, a wytwarzana przez nie energia będzie trafiać do sieci. Moc farmy będzie rosła, aż osiągnie docelowe 1,2 GW.
Największy program inwestycyjny w historii polskiej energetyki
„Wszystkie inwestycje niezbędne do wyprowadzenia mocy z pierwszych polskich farm wiatrowych na Bałtyku zostały zrealizowane na czas. Był to duży wysiłek zarówno ze strony PSE, jak i lokalnych, pomorskich firm, które wybudowały stację Choczewo. To także przykład wykorzystywania środków z Krajowego Planu Odbudowy do budowania infrastruktury przyszłości, dzięki której Polska będzie mogła się rozwijać” – skomentował prezes PSE Grzegorz Onichimowski.
„Orlen realizuje największy w historii polskiej energetyki program inwestycyjny. Wydamy na niego łącznie nawet 380 mld złotych. (…) Prace na morzu ruszyły na początku 2025 r., a już dziś pierwszy prąd trafił do sieci” – oświadczył prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.
To właśnie jest energia jutra. (...) To inwestycja, która będzie pracować przez dziesięciolecia – dostarczy energię i wzmocni bezpieczeństwo, ale wesprze budowę nowego sektora polskiej gospodarki.
Ireneusz Fąfara
I co? Są bunkry? pic.twitter.com/1D2lNB8Hve
— Biuro Prasowe ORLEN (@b_prasoweORLEN) July 10, 2026
W Łebie działa stacja serwisowa Baltic Power, która przez około 30 lat będzie odpowiadać za sprawne działanie farmy. W znajdującym się tam Morskim Centrum Koordynacyjnym zarządza się ruchem statków pływających po inwestycji.
„Ta stacja elektroenergetyczna i te już niedługo 76 turbin, 76 masztów posadowionych w Bałtyku to będzie kolejny kluczowy element naszego bezpieczeństwa energetycznego i energetycznej suwerenności” – powiedział premier Tusk podczas konferencji prasowej w Choczewie.
„Budujemy polskie bezpieczeństwo i polską suwerenność. Cały świat już wie bardzo dobrze i ostatnio wojny pokazują to z całą mocą, że nie można mówić o bezpieczeństwie, kiedy nie mówi się o bezpieczeństwie energetycznym. Energetyka jest równie ważna jak broń, jak armia” – podsumował Tusk.
Ta stacja elektroenergetyczna i działające turbiny to kluczowy element naszego bezpieczeństwa energetycznego. To polskie morze, polski wiatr będzie wiał niezależnie od tego, co będzie się działo w Iranie czy w Moskwie. Energetyka jest równie ważna, jak broń, armia.
Donald Tusk
OZE to przyszłość. Jak wiecie, blokowano nam, przez weto czy inne obstrukcje polityczne, możliwość budowy wiatraków na lądzie. Ale znajdujemy sposoby, by niezależnie od tego robić swoje – dodał premier.
Na stacji Choczewo odbyło się symboliczne rozpoczęcie działania Baltic Power, w którym wziął udział premier Donald Tusk, minister finansów Andrzej Domański, minister energii Miłosz Motyka, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, prezes Grupy Orlen Ireneusz Fąfara, prezes Baltic Power Maciej Stryjecki, prezes Northland Power Christine Haley oraz przedstawiciele pomorskich firm SPIE Energy Poland i ELFEKO, które odpowiadały za budowę stacji Choczewo.
Krok w stronę zielonej transformacji
Historia Baltic Power sięga 2019 r., gdy rozpoczęły się prace związane z budową infrastruktury potrzebnej do przyłączenia i wyprowadzenia mocy. Wówczas też zakończony kluczowy etap budowy stacji Choczewo.
Na potrzeby wyprowadzenia mocy z odnawialnych źródeł energii (OZE) PSE budują dwie stacje elektroenergetyczne i ponad 250 kilometrów linii najwyższych napięć, a istniejąca infrastruktura jest modernizowana. W planach jest także budowa kolejnych stacji i linii na potrzeby powstającej w regionie elektrowni jądrowej – przekazały PSE w komunikacie.
Po ukończeniu prac na farmie będzie pracować 76 turbin o mocy 15 MW każda. Baltic Power będzie wytwarzać około 4 TWh energii elektrycznej rocznie, co ma pokryć ok. 3% zapotrzebowania na prąd w Polsce, czyli może zasilić ok. 1,5 mln gospodarstw. Baltic Power leży ok. 23 km od brzegu na wysokości Choczewa i Łeby.
Z kolei stacja elektroenergetyczna w Choczewie zajmuje powierzchnię 25 hektarów, co można porównać do 35 boisk piłkarskich. Powstało tam 40 pól 400 kV wyposażonych w blisko 800 aparatów wysokiego napięcia – przekazały PSE. W najbliższym czasie do stacji w Choczewie przyłączone zostaną także dwie inne morskie farmy wiatrowe: budowana przez PGE Baltica 2 i należąca do Ocean Wind C-Wind. W sumie do stacji, według obecnych planów, mają zostać przyłączonych sześć farm, których łączna moc wyniesie blisko 6 GW, czyli więcej niż cała Elektrownia Bełchatów. Ze stacji korzystać mają także centra danych i magazyny.
KŁ / PAP


Wybrane okazje dla Ciebie