Reklama
  • WIADOMOŚCI

Włosi szykują się na 45 stopni, w Paryżu czerwony alert. Wraca pogodowy koszmar

zachodzące słońce nad chmurami
Autor. Envato / @GoldenDayz

Choć ostatni tydzień przyniósł znaczne ochłodzenie, na zachód Europy (a potem do Polski) już niedługo powrócą ekstremalne upały. W Paryżu od soboty będzie obowiązywał czerwony alert pogodowy, Włosi przewidują temperatury sięgające 45℃.

W piątek urząd meteorologiczny Meteo France podał, że w sobotę i niedzielę temperatury w stolicy Francji przekroczą 35℃. Z kolei włoscy eksperci przewidują, że fala upałów sięgająca 43-45℃ potrwa co najmniej do 20 lipca.

Gorący czas na Święto Narodowe

Najwyższym ostrzeżeniem objętych zostanie najpierw, od piątku, dziewięć departamentów na zachodzie Francji, a od soboty dołączą do nich kolejne, w tym aglomeracja paryska. Z powodu upałów Luwr skraca godziny zwiedzania – od piątku do poniedziałku włącznie muzeum będzie otwarte do godz. 16.

W 24 departamentach objętych czerwonym alertem wysokie temperatury utrzymywać się będą zarówno w dzień (ponad 30 stopni), jak i w nocy (ponad 20 stopni). W strefie najwyższego ostrzeżenia pogodowego znajdzie się prawie 22 mln mieszkańców Francji.

Jest to bezprecedensowa sytuacja, gdy region paryski po raz drugi w tym samym roku objęty został czerwonym alertem. Poprzedni raz ogłoszono ten alert w czerwcu. Sebastien Lecornu zwołał na piątek rano spotkanie rządowej grupy antykryzysowej.

Rzeczniczka rządu Maud Bregeon poinformowała w piątek, że w miejscach objętych czerwonym alertem wdrożony zostanie z powodu upałów plan ORSEC, dotyczący reagowania kryzysowego i mobilizacji służb ratunkowych.

Reklama

Temperatura odczuwalna nawet do 57℃

Nie lepiej będzie wyglądała sytuacja we Włoszech. Druga, zakończona na przełomie czerwca i lipca fala gorąca przyniosła temperatury przekraczające 40 stopni, zwłaszcza na północy i w centrum Włoch.

W trzeciej fazie, która od weekendu z powodu mas gorącego powietrza znad Afryki obejmie także całe południe kraju, temperatury wzrosną do 43 stopni w niektórych częściach Sardynii, a w najgorętszych porach dnia do 45 stopni. W Toskanii i Apulii temperatury sięgną 40 stopni.

Ministerstwo Zdrowia Włoch wprowadziło w piątek najwyższy, czerwony stopień alarmu z powodu upałów we Florencji i Perugii. Będzie on obowiązywał w tych miastach także w sobotę. Ten poziom alertu oznacza zagrożenie dla zdrowia całej populacji, nie tylko osób słabych i chorych. Zapowiedziano, że w kolejnych dniach lista miast objętych alarmem będzie rosła.

W dniach, które będą uważane za mniej upalne, normą co najmniej do 20 lipca będą temperatury 34 – 35 stopni – powiedział meteorolog Lorenzo Tedici, cytowany przez Ansę. Przypomniał, że 30-40 lat temu w tym okresie średnie temperatury wynosiły 30 – 32 stopnie.

Przykładem radykalnej zmiany klimatu jest Mediolan na północy Włoch, gdzie w minionym wieku najwyższe notowane temperatury sięgały 33 stopnie, podczas gdy obecnie jest to 37 stopni.

Dziennik „La Repubblica” podkreślił, że w miastach pełnych betonu i asfaltu odczuwalna temperatura jest skrajnie wysoka. Eksperci z włoskiego Komitetu Badań Naukowych ustalili, że w zabudowanych częściach Florencji odczuwalna temperatura wynosi 44,6 stopnia, a w przemysłowej strefie Rzymu sięga 57 stopni.

To nie koniec upałów

Jak zaznaczała red. Alicja Jankowska na łamach portalu, obserwowana fala upałów w Europie nie jest chwilową anomalią, a skutkiem postępujących zmian klimatycznych.

Temperatury, które teraz utrzymują się po kilka dni, kiedyś byłyby nie do pomyślenia. Wiele europejskich stolic doświadcza teraz najgorętszego trzydniowego okresu od 1950 r. Zaledwie 23 lata temu temperatury obecnie notowane w nocy byłyby 100 razy mniej prawdopodobne” – podkreśla Jankowska.

Grupa badaczy z World Weather Attribution (WWA) potwierdziła, że obserwowana fala upałów jest jedną z najsilniejszych w historii Europy od rozpoczęcia pomiarów. Zamieszkujemy również najszybciej ocieplający się kontynent na świecie.

Ekstremalne temperatury stanowią również zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa obywateli. Jak podkreśla Jankowska, według Europejskiej Agencji Środowiska upały powodują więcej zgonów na kontynencie niż wszystkie inne zjawiska naturalne razem.

Latem 2023 r., które było mniej ekstremalne, odnotowano 47 tys. zgonów związanych z upałami, a w skali globalnej – 178 tys. Z tego również ponad połowa została przypisana zmianie klimatu, a Europa odnotowała najwyższy wskaźnik śmiertelności” – pisze Jankowska.

MM / Anna Wróbel / Sylwia Wysocka / PAP

Reklama
Reklama