- WIADOMOŚCI
Boom na centra danych. Dzięki AI rośnie też popyt na gaz
Rozwój sztucznej inteligencji zwiększa zapotrzebowanie na energię elektryczną. Firmy technologiczne, chcąc zapewnić stabilne dostawy prądu dla nowych centrów danych, coraz częściej inwestują w elektrownie gazowe budowane bezpośrednio przy obiektach. Stwarza to problemy nie tylko dla środowiska.
Przykładem tego trendu jest inwestycja Mety w kanadyjskiej Albercie. Firma buduje tam centrum danych o początkowej mocy 1 GW, która docelowo ma wzrosnąć do 1,8 GW. Lokalizacja została wybrana między innymi ze względu na dostęp do gazu ziemnego – Alberta około 60 proc. energii elektrycznej produkuje właśnie z tego paliwa.
Przedsiębiorstwo nawiązało współpracę z działającą w Albercie firmą Pembina Pipeline, która rozpoczęła budowę nowego zakładu produkującego energię elektryczną z gazu ziemnego. Zakład ma zostać oddany do użytku pod koniec 2030 r., a Meta już zawarła z nim długoterminową umowę. Jednak do czasu uruchomienia elektrowni gazowej dostawy energii dla centrum zapewnią spółce istniejące już jednostki gazowe.
Gazowe źródła dla centrów danych
Kanadyjski projekt wpisuje się w szersze zjawisko obserwowane szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie rozwój sztucznej inteligencji prowadzi do gwałtownego wzrostu elektrowni gazowych zasilających potężne centra danych.
Environmental Integrity Project (EIP), amerykańskia organizacji non-profit, zajmująca się ochroną środowiska przeanalizowała 74 planowane projekty elektrowni gazowych w Stanach Zjednoczonych, które miałyby dostarczać energię bezpośrednio do centrów danych, omijając tradycyjny proces przyłączania do publicznej sieci elektroenergetycznej.
Według raportu EIP łączna moc tych instalacji ma wynieść około 143 GW, a związane z ich pracą emisje mogą przynieść 662 mln ton gazów cieplarnianych rocznie. To poziom porównywalny z całkowitymi emisjami rocznymi niektórych państw.
Wyższy rachunek za cyfrowy boom
Z raportu EIP wynika także, że największa koncentracja planowanych elektrowni działających poza tradycyjną siecią występuje w Teksasie. W tym stanie ma powstać niemal połowa z analizowanych instalacji.
Kolejne miejsca zajmują regiony związane z wydobyciem gazu ziemnego – to Ohio, Pensylwania oraz Wirginia Zachodnia. W tych stanach zaplanowano odpowiednio 10, sześć i cztery takie projekty.
Z kolei agencja Reuters informuje, że rozwój infrastruktury energetycznej dla sztucznej inteligencji jest dziś elementem szerszej debaty politycznej w Stanach Zjednoczonych. Z jednej strony administracja Donalda Trumpa argumentuje, że szybki rozwój centrów danych ma znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego i rywalizacji technologicznej z Chinami, a przedstawiciele władz wskazują, że infrastruktura AI wymaga przyspieszenia procesów inwestycyjnych.
Z drugiej strony w amerykańskim społeczeństwie rosną obawy dotyczące wpływu centrów danych na ceny energii. Z kolei odbiorcy przemysłowi coraz częściej wskazują, że wzrost zapotrzebowania na energię ze strony sektora technologicznego to wyzwanie dla stabilności elektroenergetycznych.
Przekłada się to także na wyższe rachunki. Przykładem jest przypadek opisywany przez agencję Reuters firmy Belden Brick Company z Ohio, której koszty energii wzrosły o około 90 proc. Spółka wskazuje, że jednym z powodów są rosnące opłaty związane z rozbudową infrastruktury energetycznej potrzebnej dla centrów danych.
Emisje i wyzwania środowiskowe
EIP zwraca uwagę, że rozwój elektrowni zasilających centra danych może prowadzić do ograniczenia kontroli środowiskowej. Część projektów powstaje bez szerokich konsultacji społecznych, które standardowo towarzyszą budowie dużych elektrowni przyłączanych do publicznej sieci.
„Przemysł przyszłości nie powinien być przywiązany do brudnych paliw z przeszłości ani do zanieczyszczeń powietrza pochodzących ze spalania paliw kopalnych, które powodują realne szkody dla społeczności” – ocenia Jen Duggan, dyrektor wykonawcza EIP.
Jej zdaniem problemem są nie tylko emisje gazów cieplarnianych, ale także lokalne skutki środowiskowe związane z emisją tlenków azotu (NOx), benzenu i innych zanieczyszczeń wpływających na jakość powietrza.
AI a przyszłość energetyki
Jak zauważa raport AI Index 2026 Stanford Institute for Human-Centered Artificial IntelligenceU Stany Zjednoczone dominują na świecie pod względem liczby centrów danych W 2025 roku w tym kraju istniało ponad 5000 takich obiektów. Europa liczy łącznie około 3346 działających centrów danych rozmieszczonych w 44 krajach. Najwięcej jest ich Niemczech, gdzie jest ich ponad 500.
Centra danych w UE korzystają głównie z energii elektrycznej z krajowych sieci, a coraz częściej także z energii kupowanej bezpośrednio od farm wiatrowych i słonecznych w ramach umów PPA.
Polska również znajduje się w fazie dynamicznego rozwoju tego sektora. Obecnie w naszym kraju jest ponad 100 takich obiektów. Według raportu „Gospodarczy wpływ sektora Data Center w Polsce”, przygotowanego przez Polski Związek Centrów Danych (PLDCA) we współpracy z PwC Polska, w 2025 r. centra danych w Polsce wygenerowały 10,6 mld zł wartości dodanej brutto oraz 4,3 mld zł wpływów fiskalnych dla gospodarki.
Obecnie Polska dysponuje ok. 250 MW działających centrów danych. Według EUDCA łączna moc tego sektora może przekroczyć 550 MW do 2031 r., natomiast przy sprzyjających warunkach — zgodnie z bardziej optymistycznymi scenariuszami PSE — potencjał rynku może sięgnąć nawet ok. 1,2 GW już do 2030 r.
