- WIADOMOŚCI
- WYWIADY
Polska produkuje najdroższy węgiel koksujący świata. „Sytuacja w JSW musi się zmienić"
Chcemy być krajem G20 z wysokimi, europejskimi płacami, a jednocześnie utrzymywać pracochłonny, bardzo niebezpieczny sektor, jakim jest produkcja węgla koksującego. Nie da się mieć tych dwóch rzeczy naraz – powiedział w programie E24 Punkt Krytyczny Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat, odnosząc się do kryzysu w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.
„Nazywajmy sytuacje takimi słowami, które są adekwatne do sprawy. Polska produkuje nie tyle surowiec strategiczny, produkuje najdroższy węgiel koksujący na świecie. To, że jest on na liście surowców strategicznych Unii Europejskiej, używany w europejskim hutnictwie, nie tylko w polskiej hucie w Dąbrowie, to nie zmienia w ogóle faktu, że są po prostu tańsi producenci” – stwierdził Hetmański w odpowiedzi na pytanie o dalsze losy pogrążonej w kryzysie JSW.
Niekonkurencyjna spółka
JSW to największy producent węgla koksowego w UE. Prowadzi wydobycie w kopalniach: Borynia-Zofiówka, Budryk, Knurów-Szczygłowice i Pniówek. Jak pisze PAP, w związku z zasygnalizowanym w ub. roku przez zarząd ryzykiem utraty płynności, prowadzona jest restukturyzacja. W lutym JSW zawarła ze związkami zawodowymi porozumienie dotyczące ograniczenia koszów pracy.
Wśród innych działań restrukturyzacyjnych jest sprzedaż niektórych aktywów. 8 czerwca br. walne zgromadzenie JSW zgodziło się też na ustanowienie zabezpieczeń pod kątem zaciągnięcia 850 mln zł pożyczki z ARP.
Grupa JSW miała w 2025 r. 6,25 mld zł skonsolidowanej straty netto i 4,99 mld zł straty EBITDA. Kopalnie JSW wyprodukowały w 2025 r. ponad 13 mln ton węgla oraz 3,2 mln ton koksu. W I kw. 2026 r. grupa JSW odnotowała ok. 615,9 mln zł straty netto. Zatrudnienie w JSW na koniec 2025 r. wynosiło 20488 osób.
Po tych podwyżkach, które zafundowała w JSW poprzednia ekipa rządząca, nie jesteśmy w stanie utrzymać konkurencyjnej cenowo produkcji na tle tego, po jakich kosztach produkują zagraniczni producenci.
Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat
Odpowiedzialność po stronie rządu
„Trzeba się powoli pogodzić z myślą, że restrukturyzacja to nie jest tylko ograniczanie kosztów w jednym, dwóch zakładach. (…) Cała przyszłość wydobycia węgla koksującego w Polsce stoi pod znakiem zapytania przy tym poziomie kosztów, wydajności oraz tego, że kopiemy na tak głębokim poziomie, gdzie trudno utrzymać bezpieczeństwo pracowników oraz też na przykład doprowadzić klimatyzację” – kontynuował prezes Fundacji Instrat.
W jego ocenie sytuacja w JSW jest bardzo skomplikowana, również geologiczna. „Tam, gdzie czasem tego węgla jest więcej, tam jednocześnie praca jest droższa, bo jest trudniejsze wydobycie. Liczę również na odpowiedzialność po stronie nie tylko rządzących, ale i strony społecznej na to, żeby wyraziła po prostu zgodę na to, żeby pewne kroki restrukturyzacyjne również w zakresie na przykład mrożenia płac podjąć. Inaczej program odejść będzie niewystarczający. Nie da się po prostu utrzymać aż tylu osób i takiej sprawności wydobycia” – przekonywał Michał Hetmański.
Zdaniem Hetmańskiego należy zmienić warunki płacowe. „Zaznaczę, jest to bardzo niebezpieczna praca w JSW. Jest to bardzo trudna. Mam duży szacunek do górników pracujących w takich warunkach i trzeba się też prawdopodobnie pogodzić z tym, że kiedyś dojdziemy do ściany, ale nie tyle do ściany ostatniego wydobycia, ale do bezpiecznych warunków” – wyjaśniał.

