- WIADOMOŚCI
Kopalnia Silesia idzie na wojnę z rządem. Żąda 5 miliardów złotych
Autor. Autorstwa Krzysztof Kwaśny – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17831547
Zarządca Przedsiębiorstwa Górniczego „Silesia” złożył do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew przeciwko Skarbowi Państwa o zapłatę 5,01 mld zł odszkodowania. Chodzi o decyzję w sprawie interwencyjnego zakupu węgla po inwazji Rosji na Ukrainę i nałożeniu embarga na węgiel z Rosji przez polski rząd.
Decyzję o złożeniu pozwu podjęto po tym, jak Skarb Państwa nie wyraził zgody na zawarcie ugody w ramach wcześniejszego zawezwania do próby ugodowej. Informację o skierowaniu sprawy na drogę sądową przekazała spółka Bumech w oficjalnym komunikacie.
Zarzut zakłócenia konkurencji i preferencji dla państwowych spółek
Roszczenie odszkodowawcze wynika z decyzji prezesa Rady Ministrów, którą zarządca kopalni uznaje za dotkniętą wadami kwalifikowanymi. Na mocy tego rozporządzenia dwie spółki kontrolowane przez Skarb Państwa – PGE Paliwa oraz Węglokoks – zostały zobowiązane do przeprowadzenia interwencyjnego importu węgla.
Chodzi tu o decyzję podjętą w 2022 roku przez ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego po inwazji Rosji na Ukrainę. Zgodnie z nią w lipcu 2022 r. nakazano spółkom Skarbu Państwa (PGE Paliwa oraz Węglokoks) pilny, interwencyjny zakup i sprowadzenie do Polski 4,5 miliona ton węgla z zagranicy.
W odpowiedzi na rosyjską agresję na Ukrainę, Polska jako jeden z pierwszych krajów wprowadziła natychmiastowe embargo na import rosyjskiego węgla. Wstrzymanie dostaw z dnia na dzień groziło brakiem opału na zimę 2022/2023. Aby zapobiec kryzysowi, premier Morawiecki skorzystał z przepisów ustawy o zarządzaniu kryzysowym i wydał PGE Paliwa oraz Węglokoksowi formalne polecenie zakupu węgla z innych kierunków (m.in. z Kolumbii, Indonezji, RPA, Australii). Najwyższa Izba Kontroli potwierdziła, że decyzja ta została skierowana do obu państwowych spółek w ramach obowiązujących przepisów o zarządzaniu kryzysowym.
Mimo kryzysowego charakteru operacji, PG Silesia wskazuje, że sposób przeprowadzenia interwencyjnego importu doprowadził do zachwiania warunków konkurencji na rynku krajowym.
Decyzja szefa rządu zapewniała wyznaczonym podmiotom szczególne udogodnienia – stwierdzono w komunikacie. Miały to być państwowe gwarancje finansowe oraz pokrycie pełnych kosztów operacji, rekompensata strat wynikających ze sprzedaży sprowadzonego węgla po cenach niższych niż koszty jego zakupu i transportu oraz priorytet logistyczny w polskich portach oraz na sieci kolejowej.
Według skarżących, realizacja tych ustaleń doprowadziła do poważnego zaburzenia konkurencyjności na rynku węgla w Polsce. Skutki tych działań stały się również przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez Komisję Europejską, które wszczęto na podstawie zawiadomienia złożonego przez spółkę Bumech.
Szkoda rzeczywista i utracone korzyści
Wartość przedmiotu sporu w pozwie określono precyzyjnie na 5,01 mld zł. Roszczenie obejmuje okres lat 2023–2025, a na łączną kwotę składają się dwie pozycje:
- 4,7 mld zł – szkoda rzeczywista poniesiona przez podmiot,
- 425,3 mln zł – szacunek utraconych korzyści
Bumech SA to spółka działająca w branży górniczej, koncentrująca się na wydobyciu i sprzedaży węgla kamiennego – wyjaśnia PAP. Głównym obszarem działalności jest eksploatacja kopalni „Silesia” prowadzona przez spółkę zależną PG Silesia.
Historia sporu
W okresie świąt Bożego Narodzenia w kopalni PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach trwał protest części załogi, która 22 grudnia odmówiła wyjazdu na powierzchnię. Górnicy sprzeciwiali się m.in. planowanym zwolnieniom oraz temu, że w ich ocenie nie zostali objęci rozwiązaniami osłonowymi przewidzianymi dla górnictwa.
29 grudnia 2025 r. doszło do podpisania porozumienia między rządem, pracodawcą (spółką Bumech) a związkami zawodowymi. Rząd zagwarantował kroki umożliwiające objęcie pracowników osłonami, a związkowcy w zamian zakończyli protest pod ziemią.
W połowie lutego 2026 r. Marcin Sutkowski, główny akcjonariusz spółki Bumech, oskarżył związkowców z „Solidarności” o przygotowywanie wrogiego przejęcia kopalni Silesia. „Czy związek zawodowy może jednocześnie reprezentować pracowników oraz przygotowywać wrogie przejęcie swojego pracodawcy” – pisał wówczas w liście otwartym Sutkowski. W materiale opisał on rzekomy plan, który miał posłużyć górniczym związkowcom z „Solidarności” do – jego zdaniem – przejęcia kontroli nad kopalnią Silesia.
KŁ/media/PAP Biznes

