Reklama
  • ANALIZA
  • W CENTRUM UWAGI

„Solidarność” chce wrogo przejąć Silesię? Poważne zarzuty akcjonariusza

Marcin Sutkowski, główny akcjonariusz spółki Bumech, oskarżył związkowców z „Solidarności” o przygotowywanie wrogiego przejęcia kopalni Silesia. Oskarżenia rzucają nowe światło na toczący się w ostatnich tygodniach spór wokół zakładu.

Fot.: commons.wikimedia.org

Prywatna kopalnia, ogólnokrajowa awantura, wrogie przejęcie – brzmi jak scenariusz dobrej książki Fredericka Forsytha, a tymczasem taki obraz sporu o PG Silesia wyłania się z listu otwartego Marcina Sutkowskiego, czyli głównego akcjonariusza Bumechu, a więc właściciela zakładu.

J’accuse…!

„Czy związek zawodowy może jednocześnie reprezentować pracowników oraz przygotowywać wrogie przejęcie swojego pracodawcy” – takie retoryczne pytanie wybrzmiewa już na samym wstępie listu otwartego, który opublikował dziś Sutkowski. W materiale opisał on rzekomy plan, który miał posłużyć górniczym związkowcom z „Solidarności” do – jego zdaniem – przejęcia kontroli nad kopalnią Silesia.

Zakład PG Silesia zyskał ogólnopolski rozgłos w grudniu 2025 r. po proteście górników, którzy stanęli przed obliczem zwolnień grupowych w związku z trudną sytuacją spółki. Protestujący domagali się objęcia załogi Silesii osłonami, które przysługują pracownikom niektórych państwowych kopalń. W rozmowy zaangażował się rząd i 29 grudnia doszło do zawarcia porozumienia, które zakładało m. in. przez Bumech zorganizowanej części spółki Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Jednakże napięcia trwały dalej i zasadziły się m. in. na zwolnieniach niektórych pracowników. W lutym 2026 r. „Solidarność” z Silesii ponownie ogłosiła pogotowie strajkowe. Teraz zaś głos w sprawie zabrał Sutkowski, oskarżając związkowców o zakulisowe działania zmierzające do przejęcia kontroli nad zakładem.

Teoria spisku

„W czasie, gdy trwały protesty i brutalna krytyka pod moim adresem, równolegle powstawał podmiot gospodarczy, kontrolowany przez organizację związkową, którego celem jest zabór działalności prowadzonej przez Spółkę PG Silesia” – stwierdził Sutkowski w swoim liście, zaznaczając, że teza ta nie jest jego wymysłem, ale opiera się na konkretnych faktach, które można zweryfikować. Chodzi przede wszystkim o tworzenie podmiotu prawnego, kontrolowanego przez „Solidarność”, który – zdaniem akcjonariusza Bumechu – miał zostać wykorzystany do „wrogiego przejęcia” Silesii.

W liście wskazano, że wehikułem prawnym całego procesu miała być spółka Silesia-Bis, którą zarejestrowano 29 stycznia 2026 r. Jak wskazuje Sutkowski, adres podmiotu (ul. Nad Białką 3, Czechowice-Dziedzice) pokrywa się z dawnym adresem biura NSZZ „Solidarność” przy PG Silesia. Według głównego akcjonariusza Bumechu koncepcja powołania takiego podmiotu nie jest nowa, a planowanie tego ruchu ruszyło już w marcu 2025 roku. Natomiast – biorąc pod uwagę standardowe procedury poprzedzające rejestrację takich podmiotów, jak spółki z o.o. – założyć można, że konkretne działania prawne skutkujące powstaniem Silesii-Bis prowadzono w czasie sporu w kopalni Silesia.

W danych rejestrowych pod wskazanym numerem KRS faktycznie figuruje podmiot o nazwie Przedsiębiorstwo Górniczo-Usługowe SILESIA-BIS sp. z o.o. W rubryce „dane wspólników” można znaleźć informację, że 100% udziałów należy do Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” przy PG Silesia. Przedmiotem działalności spółki ma być z kolei wydobywanie węgla kamiennego. Co ciekawe, prezesem zarządu jest Ireneusz Balcarek. Według dostępnych publicznie informacji osoba o takim nazwisku pracuje w kopalni Silesia jaki kierownik działu inżynieryjnego. Co więcej, Ireneusz Balcarek w 2024 r. z ramienia Prawa i Sprawiedliwości startował w wyborach samorządowych.

„Czy osoby pozostające w stosunku pracy, posiadające dostęp do informacji operacyjnych, technicznych i finansowych, mogą jednocześnie organizować podmiot walczący o przejęcie koncesji i działalności pracodawcy? (…). Nie jest rolą listu otwartego przesądzać o odpowiedzialności prawnej konkretnych osób. To będzie analizował prokurator i oceni sąd. Jest jednak naszym obowiązkiem poinformować, że spółka przygotowuje stosowne kroki prawne w celu ochrony interesów kopalni, wierzycieli, kontraktorów, a także interesów akcjonariuszy” – podsumowuje Sutkowski.

Powstanie takiego podmiotu, będącego pod kontrolą związku zawodowego, faktycznie rodzi szereg pytań, na które jednak trudno udzielić odpowiedzi bez znajomości intencji twórców. Serwis Energetyka24 wysłał pytania prasowe w tej sprawie do Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” oraz do „Solidarności” działającej przy PG Silesia, próbując jednocześnie uzyskać potwierdzenie drogą telefoniczną. Do momentu publikacji tekstu nie nadeszła jednak żadna odpowiedź, a próby dodzwonienia się do działu komunikacji KK nie przyniosły żadnego rezultatu.

Reklama