Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Miliardowe straty przy budowie elektrowni w Ostrołęce. CBA zatrzymało 25 osób

Fot. Elektrownia Ostrołęka / Enea / ilustracyjne
Fot. Elektrownia Ostrołęka / Enea / ilustracyjne

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało w środę rano 25 osób w związku z nieprawidłowościami przy realizacji inwestycji w Elektrowni Ostrołęka. Straty związane z budową niedoszłego bloku węglowego szacowane są na ponad 1,35 mld zł. Zatrzymani zostali przewiezieni do Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

Reklama

Według Radia Zet wśród zatrzymanych, miał znaleźć się również Mirosław Kowalik, prezes Westinghouse Polska, firmy zaangażowanej w rozwój polskiego programu energetyki jądrowej.

Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak podkreślił na antenie TVN24, że sprawa dotyczy potencjalnych nieprawidłowości na wielką skalę i może obejmować miliardy złotych. Jak zaznaczył, śledztwo koncentruje się na całości procesu realizacji inwestycji.

”Zaczynamy tę sprawę bardzo aktywnie wyjaśniać i będzie to ogromne śledztwo. Dzisiaj machina ruszyła” – powiedział.

Tak zaczęła się miliardowa inwestycja

Śledztwo dotyczy podejrzenia działania na szkodę spółek Elektrownia Ostrołęka, Enea oraz Energa. Chodzi o niedopełnienie obowiązków przez członków zarządów i rad nadzorczych tych podmiotów w latach 2018–2019. Niewykluczone, że w toku postępowania pojawią się kolejne wątki i osoby, których działania będą przedmiotem zainteresowania śledczych.

Przypomnijmy, że przygotowania do budowy nowego bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka rozpoczęły się w 2009 r. We wrześniu 2012 r. Energa zawiesiła projekt z powodu problemów z pozyskaniem finansowania rynkowego. Spółka uznała wówczas, że realizacja inwestycji będzie możliwa przy udziale partnera strategicznego.

Jesienią 2016 r. połowę udziałów w projekcie przejęła Enea. Wiosną 2018 r. konsorcjum GE Power i Alstom wygrało przetarg na budowę bloku o mocy 1000 MW, opalanego węglem kamiennym. Wartość kontraktu wynosiła nieco ponad 6 mld zł.

Blok węglowy rozebrano

W czerwcu 2020 r. Enea i Energa zdecydowały o kontynuowaniu inwestycji, ale w zmienionej formule technologicznej. Zamiast bloku węglowego planowano budowę jednostki wykorzystującej gaz ziemny do produkcji energii elektrycznej. Zawarto również trójstronne porozumienie z PKN Orlen, który od końca kwietnia 2020 r. był większościowym właścicielem Energi. Dokument określał dalsze zasady zaangażowania poszczególnych podmiotów w projekt.

Reklama

W grudniu 2020 r. Energa, Orlen i PGNiG zawarły nową umowę inwestycyjną.W styczniu 2021 r. powołano spółkę celową CCGT Ostrołęka, odpowiedzialną za realizację projektu elektrowni gazowej. Energa i Orlen objęły łącznie 51 proc. udziałów, a pozostałe 49 proc. przypadło PGNiG.

W marcu 2021 r. rozpoczęła się rozbiórka wcześniej wybudowanych elementów niedoszłego bloku węglowego. Miesiąc później UOKiK wydał zgodę na utworzenie spółki CCGT Ostrołęka.

Powstaje nowa elektrownia

Sprawa węglowej inwestycji była już wcześniej przedmiotem krytyki polityków opozycji. W maju 2022 r. posłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba ocenili, że budowa bloku węglowego w Ostrołęce była „przekrętem na kwotę 1,3 mld zł”, którego koszty ponieśli odbiorcy energii elektrycznej.

W Ostrołęce trwa obecnie budowa bloku gazowo-parowego (CCGT) o mocy ok. 745 MW, Inwestycją zajmuje się Energa z Grupy Orlen oraz Enea. Blok zastąpił porzucony projekt węglowy (Ostrołęka C) i jest zasilany gazem dostarczanym m.in. przez gazociąg z terminala na Litwie. Zakończenie budowy planowane jest najpóźniej na I kwartał 2027 r.

Reklama
Zobacz również
Reklama