- WIADOMOŚCI
Jak nie przepłacać za ciepło? Zimne grzejniki to nie zawsze awaria
Sezon grzewczy w Polsce już się rozpoczął, a wraz z nim oprócz obaw o nadchodzące rachunki za ogrzewanie pojawiły się pytania o to, jak najefektywniej wykorzystać domowe instalacje grzewcze – i prawidłowo skontrolować domowe rozprowadzanie ciepła. Według badania firmy Uponor (stanowiącej część szwajcarskiej grupy przemysłowej Georg Fischer), wzrost rachunków za ogrzewanie odczuło ponad 63 proc. uczestników badania.
Zdaniem przedstawicieli firmy przyczyną problemów z ogrzewaniem nie zawsze jest niesprawny kocioł czy pompa ciepła. Czasem wystarczą nieprawidłowe ustawienia termostatu, nierówny rozdział ciepła lub problemy z przepływem w instalacji.
Diabeł tkwi w termostacie
Przedstawiciele firmy Uponor wskazują, że przed nadejściem mrozów warto zdiagnozować potencjalne nieprawidłowości, aby system grzewczy w mieszkaniu czy domu jednorodzinnym działał prawidłowo.
Zdaniem cytowanego Piotra Serafina, eksperta ds. systemów instalacyjnych w Uponor (GF), przygotowując instalacje do zimy, właściciele nie powinni skupiać się wyłącznie na tym, czy kocioł, pompa ciepła lub grzejniki pracują.
Równie ważne jest sprawdzenie, czy ciepło dociera do poszczególnych pomieszczeń w odpowiedniej ilości i czy system prawidłowo reaguje na zmiany temperatury. W wielu przypadkach wystarczy odpowiednia diagnostyka i korekta ustawień, zamiast kosztownej wymiany urządzeń.
Piotr Serafin, ekspert ds. systemów instalacyjnych w Uponor (GF)
Jako pierwszy element wskazano sprawdzenie termostatów i ustawień temperatury. Powinno się zwiększyć temperaturę na termostacie i sprawdzić, czy pomieszczenie zacznie się nagrzewać (w przypadku ogrzewania podłogowego nie oczekujmy natychmiastowego efektu, należy chwilę poczekać).
Po lecie sprawdź, na jakie godziny zaprogramowano ogrzewanie i jakie temperatury ustawiono w poszczególnych pomieszczeniach. Zobacz też, czy sterownik nie wyświetla komunikatów o błędach. W termostatach bezprzewodowych zweryfikuj również stan baterii. Warto upewnić się, że czujnika temperatury nie zasłania mebel lub zasłona oraz że nie jest wystawiony na słońce albo umieszczony blisko źródła ciepła. W takich warunkach jego odczyt może być błędny.
Uponor (GF)
Eksperci firmy wskazują, że różnica temperatur między pomieszczeniami nie musi leżeć w źródle ciepła – powodem mogą być chociażby ustawienia sterowania, niewłaściwy rozdział przepływów lub różnice w zapotrzebowaniu na ciepło. Z tego względu warto porównywać temperatury w pomieszczeniach przez kilka dni i obserwować, czy osiągają pożądane przez nas wartości.
Należy również pamiętać o tym, że chłodna posadzka (w przypadku ogrzewania podłogowego) nie musi oznaczać awarii instalacji – zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z grubszą wylewką, która wolniej się nagrzewa i wolniej wychładza.
”W dobrze izolowanym domu zapotrzebowanie na ciepło może być na tyle niewielkie, że temperatura podłogi tylko nieznacznie przewyższa temperaturę powietrza. Liczy się przede wszystkim to, czy pomieszczenie osiąga wartość ustawioną na termostacie” – zaznaczają eksperci Uponor.
W komunikacie prasowym firma podkreśla także, że bulgotanie lub odgłosy przelewania wody, zwłaszcza gdy górna część grzejnika pozostaje chłodna mimo nagrzanego dołu, mogą wskazywać na zapowietrzenie. „Nie każda różnica temperatur na powierzchni grzejnika oznacza jednak problem: chłodniejsza dolna część może wynikać z normalnego oddawania ciepła do pomieszczenia” – dodają eksperci.
Sezon zimowy zbliża się wielkimi krokami, a w wyniku geopolitycznych napięć i rosnących cen surowców konsumenci obawiają się wysokich opłat za energię elektryczną i ogrzewanie.
Obecnie za tonę węgla trzeba zapłacić w granicach 1560-1800 zł, z kolei za tonę pelletu – między 2200-3000 zł. Od stycznia 2027 r. prognozowane są również podwyżki cen gazu, które obecnie wynoszą ok. 19,73 gr/kWh. Aktualna cena prądu wynosi 495 zł/MWh.

