Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ropa gwałtownie tanieje po słowach Trumpa. Koniec miliardów z USA dla Izraela

Donald Trump Binjamin Netanjahu USA Izrael
Prezydent USA Donald Trump oraz premier Izraela Binjamin Netanjahu.
Autor. The White House/Creative Commons Attribution 3.0.

Ceny ropy gwałtownie spadły we wtorek 3 listopada po południu po tym, jak prezydent Donald Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone zaprzestaną udzielania Izraelowi corocznego wsparcia wojskowego wartego miliardy dolarów.

Reklama

O godz. 14:50 czasu polskiego kontrakty terminowe na ropę Brent spadły o 3,45 USD, czyli 3,3%, do poziomu 101,32 USD za baryłkę. W trakcie sesji osiągnęły najniższy poziom od 8 października, choć wcześniej notowano je powyżej 107 USD za baryłkę. Cena ropy WTI spadła o 2,16 USD, czyli 2,2%, do 94,30 USD za baryłkę, po tym jak wcześniej osiągnęła najniższy poziom od 15 października.

Napięcie w cieśninie Ormuz i atak na irańską wyspę

Wcześniej ceny wzrosły po tym, jak irański urzędnik stwierdził, że Teheran i Waszyngton są nadal dalekie od porozumienia kończącego konflikt, a Stany Zjednoczone przeprowadziły atak na irańską wyspę Keszm, największą wyspę w cieśninie Ormuz.

Do ataku doszło po wypowiedziach prezydenta USA Donalda Trumpa, w których bagatelizował on możliwość wznowienia wojny z Iranem po wtorkowych wyborach połówkowych. „Mieliśmy wojnę z Iranem. Wygraliśmy. Nie wiem nawet, czy można to nazwać wojną, ponieważ od miesięcy nie prowadzimy żadnych działań bojowych” – powiedział Donald Trump dziennikarzom.

Od kilku tygodni USA prowadzą przeciwko Iranowi uderzenia na mniejszą skalę. Irańska agencja IRNA poinformowała w poniedziałek 2 listopada o dźwiękach wybuchów w okolicy wyspy położonej w cieśninie Ormuz. Była też ona atakowana przez siły amerykańskie w przeszłości. Amerykanie określili te ataki jako działania o charakterze obronnym, mające uniemożliwić Iranowi swobodne atakowanie statków handlowych przepływających przez Ormuz.

Trump wstrzymuje miliardy dla Izraela. „Uzgodniliśmy koniec wypłat"

Wkrótce na sytuację na rynkach wpłynął ponownie Donald Trump. „Jeśli chodzi o wypłaty dla Izraela, Bibi Netanjahu i ja zawarliśmy porozumienie, że będziemy przekazywać Izraelowi 4 miliardy dolarów rocznie, a kilka miesięcy temu uzgodniliśmy, że zaprzestaniemy tych wypłat” – powiedział prezydent USA w programie stacji Fox News.

Reklama

„Uzgodniliśmy już, że do końca tego roku nie będziemy wypłacać Izraelowi żadnych środków” – dodał Trump, cytowany przez agencję Reutera.

Jak opisała PAP, obecne porozumienie o pomocy bezpieczeństwa między USA a Izraelem przewiduje wsparcie około 3,8 mld dol. rocznie do 2028 roku. Pomoc ta ma głównie postać pożyczek lub grantów na zakup uzbrojenia w ramach programu Foreign Military Financing (FMF), a także wsparcia dla systemów obrony przeciwrakietowej jak Żelazna Kopuła. Premier Izraela Binjamin Netanjahu wielokrotnie w ciągu ostatniego roku mówił o chęci stopniowego wygaszania wsparcia USA dla Izraela. 

Rozmowy pokojowe w toku, analitycy ostrożni

W tym samym wywiadzie Trump potwierdził, że w poniedziałek siły USA uderzyły w Iran. „To był tylko mały atak (…) zbudowali bazę przeciwlotniczą. Zajęło im to około dwóch miesięcy. Obserwowaliśmy jej budowę. Jak tylko została ukończona, wczoraj wieczorem bardzo ładnie ją zaatakowaliśmy” – relacjonował prezydent USA, cytowany przez PAP. Jak zaznaczył, wcale nie oznacza to powrotu do wojny, a tak naprawdę to USA nie prowadzą wojny z Iranem. Co prawda, prezydent stwierdził, że jeśli będzie musiał zabijać ludzi, to dalej będzie to robił, ale z niechęcią.

Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Kataru oświadczył we wtorek, że Stany Zjednoczone i Iran nadal prowadzą rozmowy i analizują propozycje mające na celu zniwelowanie dzielących je różnic. Rzecznik dodał, że dyskusje z obiema stronami przyniosły postępy.

Reklama

„Pomimo tych pozytywnych sygnałów prawdopodobnie jest jeszcze zbyt wcześnie, by uznać, że ryzyko eskalacji minęło” – stwierdzili analitycy ING. „Jasne jest jednak, że wyraźne oznaki postępów w rozmowach pokojowych oznaczałyby dalszy spadek cen” – dodano.

Cena ropy Brent zakończyła październik na najwyższym poziomie od sześciu miesięcy w związku z obawami, że po wyborach połówkowych w USA konflikt może ponownie ulec eskalacji – opisał Reuters.

Reklama