- WIADOMOŚCI
„Nie możemy chować głowy w piasek". Premier Węgier chce walki ze skutkami kryzysu klimatycznego
Autor. Peter Magyar/Facebook
Przedłożymy ustawę klimatyczną oraz ustawę o gospodarce wodnej i energetycznej, a także przeanalizujemy, jakie działania należy podjąć, aby zatrzymać na Węgrzech jak największe zasoby wody – zapowiedział premier Węgier Peter Magyar. Elektrownia jądrowa Paks powoli wraca do działania.
Jak dodał Magyar, przeanalizowana zostanie także konieczność budowy zbiorników retencyjnych, by zapewnić jak najwięcej wody dla „ludności, rolnictwa i przedsiębiorstw przez cały rok”. Jądrowa saga na Dunaju się nie kończy. W przypadku Węgier prace awaryjne mające na celu zapewnienie niezbędnych dostaw wody dla elektrowni jądrowej Paks w obliczu suszy na Dunaju przebiegają szybciej, niż planowano.
Węgrzy wychodzą na prostą
W Rumunii wyłączona została elektrownia jądrowa Cernavoda, a w sobotę 22 sierpnia Krajowy Komitet ds. Sytuacji Nadzwyczajnych zatwierdził szereg nowych środków, by podnieść poziom wody Dunaju. Stosunkowo bezpieczna dotąd bułgarska elektrownia jądrowa Kozłoduj w piątek ograniczyła produkcję energii o 10% w piątym bloku (jednym z dwóch, które pracują).
W sobotnim komunikacie operator węgierskiej elektrowni MVM poinformował, że w związku ze wzrostem poziomu wód Dunaju w ostatnich dniach oraz budową progu dennego, warunki techniczne zapewniające bezpieczną i stabilną eksploatację pozwalają specjalistom na rozpoczęcie rozruchu i stopniowe zwiększanie obciążenia wcześniej wyłączonych bloków.
Węgrzy ogłosili, że trwa ponowne uruchamianie bloku nr 1, który od niedzielnego wieczora miał pracować z mocą znamionową; dodano również, że we wtorek z mocą znamionową miał pracować blok nr 3. Moc znamionowa to taka, przy której urządzenie pracuje prawidłowo i zgodnie z normami. Premier Peter Magyar na konferencji prasowej na terenie elektrowni przekazał, że siedem z ośmiu pomp pobierających wodę chłodzącą z rzeki ponownie pracuje, a czteroblokowa elektrownia jądrowa ma osiągnąć moc znamionową 2 GW do środy.
„Wszyscy widzieliśmy, co działo się tego lata: nasz kraj nawiedziła rekordowa susza i rekordowo niski poziom wód, pozostawiając po sobie wypalone krajobrazy, lasy i pola. Po tych wydarzeniach nie możemy już dłużej chować głowy w piasek, gdyż prawdopodobnie minęliśmy już ostatni moment na uratowanie Węgier przed skutkami kryzysu klimatycznego” – ogłosił Magyar, zapowiadając ustawę klimatyczną oraz ustawę o gospodarce wodnej i energetycznej.
W Rumunii dalej trwa walka
Niski poziom wód w Dunaju wymusił prewencyjne wyłączenie rumuńskiej elektrowni jądrowej Cernavoda – najpierw pierwszego bloku pod koniec ubiegłego miesiąca, a następnie drugiego bloku 13 sierpnia.
Cernavoda to jedyna elektrownia jądrowa w Rumunii; składa się ona z dwóch reaktorów typu CANDU o mocy 650 MWe każdy, które wytwarzają około jednej piątej energii elektrycznej w kraju. Pierwszy blok oddano do eksploatacji komercyjnej w 1996 roku, a drugi w 2007 roku.
W sobotę Krajowy Komitet ds. Sytuacji Nadzwyczajnych zatwierdził szereg nowych środków, w tym awaryjne prace pogłębiarskie. Ponadto – jak poinformowano – „w rejonie Cernavody, na odcinku Starego Dunaju, instytucja Apele Romane zbuduje kanał doprowadzający, który skieruje część wód w stronę kanału Dunaj–Morze Czarne, a tym samym w rejon ujęcia wody dla systemów chłodzenia elektrowni Cernavoda”.
Jak dodano, w tym rejonie Departament ds. Sytuacji Nadzwyczajnych zmobilizuje pompy o dużej wydajności, udostępnione przez różne instytucje, aby w razie potrzeby utrzymać poziom wody niezbędny do funkcjonowania elektrowni Cernavoda.
Bułgarzy coraz mniej bezpieczni
W Bułgarii minister energii Iwa Petrowa poinformowała, że w ciągu najbliższych 10 dni na Dunaju, w pobliżu elektrowni jądrowej Kozłoduj, zostanie wzniesiony wał o długości od 250 do 300 metrów.
W piątek piąty blok elektrowni – jeden z dwóch obecnie pracujących – ograniczył produkcję energii o około 10% ze względu na panujące warunki. W poniedziałek przekazano, że „dobrą wiadomością dnia jest niewielki wzrost poziomu wody w Dunaju. Umożliwia to utrzymanie pracy elektrowni zgodnie z zapowiedziami z piątku. Sytuacja hydrologiczna pozostaje złożona.”
Jak dodała Petrowa, kluczowe jest utrzymanie poziomu rzeki. „Prognozy, z którymi zapoznałam się dziś rano, są jednak optymistyczne i wskazują na utrzymanie się poziomu wód oraz jego niewielki wzrost w ciągu bieżącego tygodnia” – wyjaśniła bułgarska minister.
W elektrowni jądrowej Kozłoduj planowana jest budowa nowych bloków – mają one wykorzystywać amerykańskie reaktory wodno-ciśnieniowe AP1000 opracowane przez firmę Westinghouse. Jest to ta sama technologia, jaka zostanie zastosowana w Polsce w pierwszej elektrowni jądrowej w naszym kraju w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino.
Po wyłączeniu drugiego reaktora w rumuńskiej elektrowni jądrowej Cernavoda, to m.in. import energii z Bułgarii pomógł rumuńskiemu systemowi zachować stabilność. Atom w Rumunii odpowiada zwykle za ok. 20% zapotrzebowania na energię w kraju, a skutki jej odłączenia zaczęto odczuwać kilka minut po tym wydarzeniu. Na Węgrzech atom odpowiada za ok. 50% zapotrzebowania na energię, a w Bułgarii za ok. 30-35%.
Wszystkie te kraje posiadają po jednej elektrowni jądrowej (Węgry – Paks, Rumunia – Cernavoda, Bułgaria – Kozłoduj), a każda z nich znajduje się nad Dunajem, którego poziom wód w tym roku okazuje się za niski dla sprawnego chłodzenia elektrowni. Podczas gdy Węgrzy rozbudowują elektrownię Paks, dodając nowe bloki reaktory ciśnieniowe typu WWER-1200 rosyjskiej produkcji, Bułgarzy zdecydowali się na amerykański Westinghouse. Z kolei w przypadku Rumunii w latach 2027-2029 mają zostać wymienione podzespoły reaktora i zmodernizowane systemy w części jądrowej i niejądrowej, jak przekazał portal Nuclear.pl. Rumuni zdecydowali się na współpracę z kanadyjskim Candu Energy oraz koreańskim KHNP.



Wybrane okazje dla Ciebie