- WIADOMOŚCI
Wojciech Wrochna apeluje w UE: trzeba utrzymać moce rafineryjne
Autor. X / @ME_GOV_PL
Unia Europejska zwróciła uwagę, że w obliczu trwających kryzysów na świecie należy chronić i rozwijać własne moce rafineryjne. Polska stoi na czele inicjatywy wzywającej Brukselę do opracowania długoterminowej strategii.
Wiceminister energii Wojciech Wrochna przekazał w czwartek, że Polska podnosi na unijnym forum temat mocy przerobowych rafinerii w UE. Podkreślił, że mimo ambitnych celów dotyczących dekarbonizacji gospodarek, UE musi utrzymać zdolności rafineryjne ze względu na kwestie obronności.
Polska zabiega o rafinerie
Unijni ministrowie energii spotykają się w Luksemburgu 29 października. Przed spotkaniem Polska, Czechy i Słowacja wezwały Brukselę do opracowania długoterminowej strategii ochrony rafinerii ropy naftowej w UE, ostrzegając, że zamknięcie zakładów mogłoby pogłębić zależność bloku państw od importowanych paliw, o czym pisała red. Katarzyna Łukasiewicz.
Z apelem zgodził się Dan Jørgensen, unijny komisarz ds. energii i mieszkalnictwa. Jak stwierdził, niestabilność geopolityczna oraz przedłużające się ograniczenia dostaw oleju napędowego powinny stanowić „sygnał ostrzegawczy” dla Starego Kontynentu. „Musimy przeciwdziałać tej tendencji i zapewnić, że dysponujemy odpowiednimi i elastycznymi zdolnościami rafineryjnymi w Europie. Dzisiaj i w przyszłości. Nie jest to tylko kwestia konkurencyjności gospodarczej. Jest to również kwestia bezpieczeństwa” – zaznaczył.
Przed rozpoczęciem posiedzenia ministrów energii w czwartek Wojciech Wrochna podkreślił, że temat zostanie poruszony na spotkaniu. „Poruszamy dziś na forum UE kwestię o ogromnym znaczeniu dla Polski: europejskich mocy przerobowych w sektorze rafineryjnym” – powiedział. „Wszyscy znamy nasze ambitne cele w zakresie transformacji i dążenie do dekarbonizacji gospodarek, musimy jednak również zastanowić się nad drogą, która do tego prowadzi. Zanim osiągniemy pełną elektryfikację, musimy zadbać o utrzymanie europejskich zdolności rafineryjnych” – dodał.
Kwestia obronności
Polski wiceminister energii wskazał, że moce rafineryjne to kwestia istotna szczególnie z punktu widzenia obronności. „Wiemy, że nasze samoloty bojowe wymagają paliwa lotniczego. W obliczu wojny na naszej wschodniej flance musimy zagwarantować zasoby niezbędne do zaopatrywania naszych sił zbrojnych” – stwiedził. Dodał, że Polska chce podjąć dyskusję z państwami członkowskimi oraz Komisją Europejską na temat tego, jak zabezpieczyć moce rafineryjne w okresie transformacji.
Z tą kwestią zgadza się unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius. Podczas środowego spotkania w Brukseli z europejskim sektorem rafineryjnym podkreślił, że Europa musi być przygotowana na gwałtowne zwiększenie krajowej produkcji paliw w celu zaopatrzenia swoich armii na wypadek potencjalnego konfliktu zbrojnego.
Przypomniał, że zgodnie z nowym modelem sił NATO w ciągu pierwszych 10 dni od wybuchu ewentualnego konfliktu przemieszczonych ma zostać 100 tys. żołnierzy, co oznacza również nagły wzrost zapotrzebowania na paliwa. Wezwał do tego, by europejski przemysł rafineryjny zachował konkurencyjność i był gotowy do utrzymania wysokich mocy. Zaapelował również o rozwój Systemu Rurociągów Europy Środkowej (CEPS) we wschodniej flance NATO. O to zabiega również Polska, która chce być centrum budowy rurociągów paliwowych NATO.
Więcej mocy rafineryjnych
W środę 28 października Bruksela podjęła także rozmowy z europejskimi rafineriami w celu zbadania możliwości zwiększenia produkcji paliw w istniejących zakładach. Na początek przyszłego roku planowane jest kolenne spotkanie w celu oceny postępów.
Komisja Europejska podała, że branża paliwowa przedstawiła propozycje, które teraz przeanalizuje. „Będziemy działać na rzecz zwiększenia produkcji w europejskich zakładach rafineryjnych. Branża przedstawiła pewne sugestie, które musimy ocenić” – zapowiedział Jørgensen. Nie sprecyzował, czy w planach jest ponowne uruchomienie zamkniętych zakładów lub inwestycje w nowe moce produkcyjne.
Na początku października przewodnicząca KE Ursula von der Leyen ogłosiła rozpoczęcie nowego „dialogu strategicznego” w sprawie europejskich rafinerii, podkreślając, że jest to kolejny słaby punkt unijnych gospodarek. Według Komisji Europejskiej w ciągu ostatnich 20 lat w UE zamknięto około jednej czwartej rafinerii, co zmniejszyło całkowite moce o około 10 proc.
AJ/PAP

