- WIADOMOŚCI
Związkowcy nie opuszczają Bogdanki. Wśród żądań pieniądze i gwarancja zatrudnienia
Związkowcy z Bogdanki już czwarty dzień protestują w siedzibie zarządu kopalni. Domagają się planu dla zakładu oraz gwarancji dla pracowników. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zapowiedział przyjazd, ale nie podał terminu wizyty.
Przedstawiciele czterech organizacji związkowych oczekują od rządu, Enei oraz władz Bogdanki określenia przyszłości kopalni w warunkach transformacji energetycznej, a także wskazania inwestycji, źródeł finansowania i zasad ochrony zatrudnienia. Związkowcy przekonują, że dotychczasowe zapewnienia nie odpowiadają na pytania o działalność zakładu w kolejnych latach, dlatego żądają rozmów z osobami uprawnionymi do podejmowania wiążących decyzji.
Czwarty dzień protestu
Protest rozpoczął się w poniedziałek 26 października, gdy przedstawiciele Solidarności, Związku Zawodowego Górników w Polsce, Przeróbki oraz Kadry zgromadzili się przed siedzibą zarządu, a następnie pozostali w sali konferencyjnej. Przed budynkiem ustawili drewnianą trumnę z napisem „górnictwo i energetyka”, zapowiadając, że będą oczekiwać na przedstawicieli strony rządowej.
Związkowcy deklarują pozostanie do skutku i uzależniają dalszą formę protestu od przebiegu rozmów. Ponieważ krytycznie oceniają działania zarządu, zbierają opinie i prowadza konsultacje, by przygotować własne prepozycje dla kopalni.
O co chodzi związkowcom?
Jak to się przyjęło w górnictwie, tu także chodzi o pieniądze. Związkowcy zarzucają zarządowi, że załoga od dwóch lat nie dostaje podwyżek, a zawarte porozumienia płacowe pozostają niewykonane. Nie chcą też, by pracownicy zapłacili za transformację kopalni utratą zatrudnienia. Zarząd odpowiada, że dodatkowe świadczenia przysługują po spełnieniu warunków uzgodnionych ze związkami.
Spór dotyczy też tego, kto pokryje koszty zmian w kolejnych latach. W piśmie zawierającym ponad 50 pytań, związki żądają informacji o zatrudnieniu do 2035 roku, ograniczaniu przyjęć, nieprzedłużaniu umów i przekazywaniu pracy firmom zewnętrznym. Domagają się również gwarancji minimalnego zatrudnienia oraz wskazania pieniędzy na ochronę załogi. Spółka zapewnia, że już 16 października odpowiedziała na postulaty dotyczące zabezpieczenia pracowników, przedstawiając informacje o strategii, potrzebach kadrowych i finansowaniu osłon.
Związkowcy chcą także przyjrzeć się temu, na jakich warunkach kopalnia sprzedaje węgiel i na co wydaje pieniądze. Zażądali spotkań z działami odpowiedzialnymi za kontrakty, finanse i planowanie wydobycia, a także za promocję, sponsoring i marketing.
Czy minister odwiedzi Bogdankę?
Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun zapewniał w rozmowie w RMF FM, że rząd dostrzega problemy Bogdanki i pracuje nad jej perspektywami. „Zakładam, że w najbliższym czasie pojadę” mówił, pytany o wizytę w kopalni. Na miejscu był także poseł KO Krzysztof Bojarski, z którym protestujący przez ponad dwie godziny rozmawiali o przyszłości zakładu.
Zarząd wyznaczył rozmowy ze związkami na 3 listopada, podkreślając, że termin ustalono przed rozpoczęciem protestu. Z kolei na 19 listopada zaplanowano spotkanie w siedzibie kopalni dotyczące jej sytuacji i perspektyw, z udziałem przedstawicieli związków, rady nadzorczej oraz zarządów Bogdanki i Enei.
