- WIADOMOŚCI
EBC: „Szok energetyczny może napędzić inflację”. Stopy procentowe zamrożone, Europa na zakręcie
Europejski Bank Centralny (EBC) postanowił nie zmieniać poziomu stóp procentowych. Prezes EBC Christine Lagarde ostrzegła, że dalszy wzrost cen energii zwiększa ryzyko wyższej inflacji i jednocześnie osłabia perspektywy wzrostu gospodarczego strefy euro.
”Jesteśmy zdecydowani prowadzić politykę pieniężną tak, aby inflacja ustabilizowała się na poziomie naszego celu 2 proc. w średnim okresie” – poinformowała Lagarde podczas konferencji prasowej we Frankfurcie.
Obawy o ceny energii
Jak podkreśliła, skala i czas trwania szoku energetycznego, a także jego wpływ na ceny i płace, mogą doprowadzić do dalszego wzrostu inflacji i spowolnienia wzrostu gospodarczego.
Prezes EBC zaznaczyła, że bank będzie podejmował decyzje w sprawie stóp procentowych na podstawie napływających danych, z posiedzenia na posiedzenie, bez wcześniejszego zobowiązywania się do określonej ścieżki. Obecnie stopa depozytowa wynosi 2,5 proc., stopa referencyjna – 2,65 proc., a stopa kredytu w banku centralnym – 2,9 proc.
Roczna stopa inflacja w strefie euro wyniosła we wrześniu do 3,8 proc., podczas gdy w sierpniu było to 3,2 proc. Wzrost cen energii w ujęciu rok do roku wynosił we wrześniu 18,9 proc., natomiast w sierpniu ten wzrost w ujęciu rocznym wynosił 14,3 proc. Drożały również żywność i usługi, za to inflacja cen towarów obniżyła się nieznacznie do 1,1 proc. z 1,2 proc.
EBC podkreślił, że ceny energii wzrosły powyżej poziomów zakładanych we wrześniowych prognozach ekspertów banku. W rezultacie inflacja może w najbliższym okresie nadal utrzymywać się wyraźnie powyżej celu.
Wśród czynników ryzyka bank wskazuje przede wszystkim na konflikt na Bliskim Wschodzie i wojnę w Ukrainie. Dalsze zakłócenia dostaw energii, zdaniem ECB, mogłyby podnieść jej ceny na dłużej, ograniczając dochody gospodarstw domowych, konsumpcję i inwestycje.
Jak pisała red. nacz. Katarzyna Łukasiewicz, trwający kryzys energetyczny rozpoczął dyskusję o rozwoju zdolności rafineryjnych w Europie. Polska, Czechy i Słowacja wezwały Brukselę do opracowania długoterminowej strategii ochrony rafinerii ropy w UE, ostrzegając, że zamknięcie zakładów mogłoby pogłębić zależność bloku państw od importowanych paliw.
”Komisarz ds. energii Dan Joergensen ostrzegł, że niestabilność geopolityczna oraz przedłużające się ograniczenia dostaw oleju napędowego powinny stanowić „sygnał ostrzegawczy” dla Starego Kontynentu. Wydawać by się mogło, że należy raczej bić na alarm od lat. Teraz jednak, tak wojna na Bliskim Wschodzie, jak i wojna Rosji i Ukrainy, dodatkowo obciążają rynek diesla, powodując także wzrosty cen energii” – pisze Łukasiewicz.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła na początku października rozpoczęcie nowego „dialogu strategicznego” w sprawie europejskich rafinerii, zwracając uwagę na to, że jest to kolejny słaby punkt unijnych gospodarek.
Jednocześnie gospodarka strefy euro nadal się rozwija. Według napływających danych, w trzecim kwartale aktywność gospodarcza wzrosła. Wsparciem dla koniunktury są m.in. inwestycje przedsiębiorstw związane ze sztuczną inteligencją oraz wydatki publiczne na infrastrukturę i obronność.
MM / Łukasz Osiński PAP

